poniedziałek, 18 września 2017

"Miłość, która przełamała świat" - Emily Henry



Przeczytawszy tytuł książki Emily Henry – „Miłość, która przełamała świat”, ominęłam tę pozycję szerokim łukiem. Spodziewałam się bowiem czegoś o ckliwym, młodzieńczym uczuciu, które jest w stanie zmienić rzeczywistość. Jednak później zapoznałam się z ciekawości z kilkoma recenzjami i o dziwo według innych czytelników fabuła wcale nie kręci się tylko i wyłącznie wokół miłości a książka nie jest tandetną młodzieżówką. To mnie zaintrygowało do tego stopnia, że przy pierwszej nadarzającej się okazji zdecydowałam się na tę pozycję. Czy była to dobra decyzja?
Natalie ma przed sobą ostatnie wakacje zanim wyjedzie na studia. Spędza je w swoim rodzinnym miasteczku – Kentucky. Jest to raczej zwyczajna dziewczyna z równie zwyczajnym życiem. Do czasu. Początkowo były to niepozorne wrażenia. Kilka rzeczy nie zgadzało się z tym, co Natalie pamiętała – drzwi do pokoju stały się innego koloru, ogródek przy przedszkolu zniknął. To nieco przeraża dziewczynę, jednak także ją intryguje. Inną sprawą jest to, że co jakiś czas odwiedza ją tajemnicza postać, która zachowuje się jak bóstwo. Wkrótce dziwna szamanka, bo o niej mowa, zjawia się u niej i ostrzega, że ma jedynie trzy miesiące, by kogoś uratować. Następnej nocy Natalie spotyka chłopaka o imieniu Beau. Od tamtej pory jej świat ulega zmianie.

„Zatrzymuję się i on również, patrzymy sobie w oczy. Nie potrafię ująć tego w słowa, ale nie chcę wchodzić do szpitala bez niego. Poczekalnia będzie za zimna, za pusta, za straszna. Świat będzie wydawał się za ciemny. […]”

„Kobieta z Isla Negra” – María Fasce

María Fasce w książce „Kobieta z Isla Negra” ukazuje nam poetę Pabla Nerudę widzianego oczami córki gosposi. Wprowadza nas w natchniony i eteryczny świat zmysłów, namiętności oraz intryg i zdrady. Książka pochłonęła mnie bez reszty pozostawiając po sobie pustkę i spory niedosyt.

Zaczynamy podróż z małą Elisą i jej matką Raquel, która straciła pracę w rodzinnym miasteczku i przenosi się właśnie na Isla Negra, by zamieszkać u znanego poety Pabla Nerudy. Dziewczynka jest szczęśliwa i jednocześnie przerażona zmianą jaka zachodzi właśnie w jej 12-to letnim życiu. Kiedy poznaje pana domu odnajduje w nim wspaniałego kompana do spacerów i rozmów, a jako półsierota tęskniąca za męskim pierwiastkiem w swoim życiu, chłonie jak gąbka wszystko co dzieje się dookoła niej. W pierwszej części książki język jest prosty, a Elisa relacjonuje na sucho wszystko co dzieje się w pokaźnej posiadłości. Nie zawsze świadoma jest rangi wydarzeń i tego jak wpłynie to na jej późniejszą osobowość. Ukazuje nam codzienność spracowanej matki, którą kocha całym sercem, jednak w momencie w którym poznaje żonę Pabla, argentyńską malarkę Dellię del Carril, jej uczucia zostają zachwiane. Kobieta posiada nieodparty wdzięk i szyk, co na dziewczynce robi ogromne wrażenie i powoli dyskredytuje pozycję matki. Tutaj pojawia się wioskowy chłopak, Aldo, którego fascynuje nowo przybyła dziewczynka. Elisa nie wie jeszcze jak ważną role w jej życiu odegra ciemnowłosy młodzieniec.

"Absolwentka" - SJ Hooks

Źródło
Muszę przyznać, że lubię sięgać po erotyki. Oczywiście, nie te, gdzie większość fabuły stanowią sceny łóżkowe oraz rzeczy związane z nimi. Musi być jakaś głębia oraz to, że seks to tylko dopełnienie całej historii. Za każdym razem, gdy zaczynam czytać tego typu książkę czuję swego rodzaju niepokój - bo przecież nigdy nie wiadomo, czy akurat tym razem trafię na coś naprawdę dobrego czy jednak na kolejną szmirę, przy czytaniu której będę się nudzić jak mops. Jednak w tym przypadku było zupełnie inaczej.

Absolwentka to drugi tom opisujący dość specyficzną relacją pomiędzy studentką a jej wykładowcą. W pierwszym tomie opierała się ona jedynie na seksie. W tym natomiast widzimy, że pomiędzy dwójką bohaterów zaczyna się rodzić coś o wiele poważniejszego, że zwyczajnie zaczyna im zależeć na sobie. Całość fabuły jest swego rodzaju grą niedopowiedzeń, nigdy nie wiemy czego możemy się spodziewać po Julii oraz Stephenie. To dodaje dodatkowego smaczku całej tej historii. Erotyk ten jest napisany odmiennie niż te, które czytałam wcześniej, co zdecydowanie wychodzi na plus całej tej powieści. Całość czyta się bardzo płynnie, historia jest wciągająca i ciężko się od niej oderwać.

"Bez serca" - Marissa Meyer

Prequel Alicji w Krainie Czarów? To może być ciekawe!
Czy masz ochotę poznać postrach Krainy Czarów, Królową Kier z młodości? Zwykłą dziewczynę, która tylko szukała miłości?

Cath jako piękna i dobrze urodzona dziewczyna szykowana jest do zamążpójścia przez swoją surową matkę. Kobieta, która ją urodziła pragnie, aby jej córka poślubiła Króla Kier. Jednak Cath ma inne marzenia. Nie interesuje ją małżeństwo z Królem, pragnie tylko otworzyć swoją piekarnię, wypiekać przepyszne wypieki i zaopatrywać nimi całe Królestwo Kier. Nie da się ukryć, iż dziewczyna ma do tego ogromny talent.
Dodatkowo na drodze Cath staje błazen, którego poznała na balu królewskim. Jedno spojrzenie spowodowało, że tych dwoje zaczęła przyciągać niewidzialna siła.
Czy dobrze urodzona dziewczyna może przeciwstawić się własnej matce, aby spełnić swoje marzenia? Czy to jest dozwolone? Czy Cath pisane jest szczęście z mężczyzną, którego wybrała?
Jedno jest pewne, los zaskoczy ją wielokrotnie.

"Kapitan Majtas i inwazja krwiożerczych klozetów" - Dav Pilkey



Znacie to uczycie, kiedy czytacie książkę dla dzieci i żałujecie, że nie jesteście kilkanaście lat młodsi, bo tylko wtedy moglibyście ją w pełni docenić? Ja tak miałam, pochłaniając książeczkę pod tytułem „Kapitan Majtas i inwazja krwiożerczych klozetów”.
W szkole ma odbyć się druga edycja konkursu na najlepszy wynalazek. George i Harold już zacierają ręce i obmyślają, jak „udoskonalić” całe wydarzenie. Niestety zły dyrektor Krupp studzi zapał chłopców. Mając na uwadze ich zeszłoroczny wybryk na poprzedniej takiej imprezie, zabrania im nie tylko brania udziału, ale także samego obserwowania konkursu. Oczywiście dzięki swojemu intelektowi, wrodzonemu sprytowi oraz uporowi chłopcy i tak „umilają” wszystkim dzień zawodów. Niestety przez kolegę kapusia wszystko się wydaje i dwoje rozrabiaków trafia do karnej klasy. Jednak nie to stało się aktywatorem dziwnych i tragicznych wydarzeń, mających miejsce chwilę później. Była nim kopiarka oscylografometryczna trójwymiarowych efektów krypto wirtualnych, w skrócie KOTEK2000, którą oczywiście użyli chłopcy, by wydrukować swój komiks. Niestety zamiast swojej niegroźnej historyjki, wydrukowali armię bardzo groźnych, krwiożerczych klozetów. Ale to nie ich wina, prawda?