środa, 11 maja 2016

Kiedy brzydkie staje się piękne, czyli "Ugly love" Colleen Hoover.




Kiedy miłość staje się brzydka należy z nią skończyć, prawda? Nie! Kiedy miłość staje się brzydka należy walczyć o to, aby była piękna. Tak właśnie walczą bohaterowie książki „Ugly love” autorstwa Colleen Hoover

1.Historia: „Ugly love” to niebanalna historia, przyznaję. Colleen Hoover jak zwykle utrzymała poziom godny bestsellera, chociaż historia wydaje mi się mniej porywająca niż „Maybe someday”. Relacja prowadzona jest z perspektywy Milesa i Tate. Trudno mi dokładnie podzielić cechy książki na „wady” i „zalety”, więc tym razem zrobię to w punktach:







WADY:
-dużą wadą są moim zdaniem retrospekcje, w których wracamy do przeszłości Milesa. Jest to dość wyczerpujący zabieg książkowy i męczy tych, którzy chcą więcej Milesa i Tate, a mniej

[SPOJLER!] Rachel i Milesa.

Wiem, że zabieg był poniekąd konieczny, by wyjaśnić historię Milesa, ale chyba jednak jest tego za dużo.
-wadą jest również małe rozwinięcie wątku „Milesa-Jako-Pilota”. Zdarza się tam jedna lub dwie fajne sceny, tylko i wyłącznie. Myślę, że potencjał tego wątku nie został wykorzystany.

ZALETY:

-Zaletą, nawet bardzo dużą, jest „rozwiązanie” wątku retrospekcji, czyli dotarcie aż do teraźniejszości. To, jak ten wątek się kończy, wyróżnia książkę z szeregu pozycji Young Adult.
-Budowa „Epilogu” w „Ugly love” jest świetnym zabiegiem, który doskonale oddaje charakter Milesa.
-        Zaletą książki jest też sama Tate. Więcej o tym w dalszej części recenzji.

2. Bohaterowie: Tym razem chciałabym zacząć od bohaterów drugoplanowych, czyli Corbin i Kapitan. Kapitan, starszy pan i bardzo wyrazista postać, jest bardzo ciekawym bohaterem. Cudownie jest obserwować na kartkach książki jak staje się przyjacielem Tate. Corbin zaś jest jej bratem i tu z kolei mam pewne zastrzeżenia, co do wyrazistości tej postaci. Czy Corbin jako brat nie powinien bardziej bronić Tate przed skrzywdzeniem? No cóż, może to zależy od tego supersilnego charakteru głównej bohaterki? Tate Collins jest jednym z fundamentów tej książki. Silna, niezależna, odpowiedzialna. Tak naprawdę to ona napędza akcję pomiędzy nią, a Milesem. Trudno nie zgodzić się z tym, że wiele z nas się z nią utożsamia. Tate przede wszystkim walczy, walczy o siebie, walczy o Milesa, walczy o „happy end”. Walczy o miłość.

Oh, Miles. Co ja mam z tobą zrobić? Miles Archer to bohater którego czasem się kocha, a czasem nienawidzi. Czasem mu się dopinguje i z całą pewnością współczuje. Cóż, ja go kocham. Kocham go za to, że mówi gestami, nie słowami. Kocham go za to potrafi przyznać się do swojego bólu, nawet jeśli nie przyznaje się do swojej miłości. Kocham go za jego zasady, które potrafi sam łamać. Kocham go, za jego brzydką miłość.


3. Okładka „Ugly love” jest… brzydsza niż wersja oryginalna. Na duży plus: nie jest pstrokata i przesadzona, chociaż ten czerwony/ pomarańczowy kolor…


Dodatki:

Recenzję „Maybe someday” również możecie zobaczyć na naszym blogu!
W 2016 roku ma powstać film na podstawie książki „Ugly love”.
Książkę tłumaczył Piotr Grzegorzewski.
Nosz do diabła, kto „ugly” przetłumaczył jako „brudna”?! A, już wiem kto. Ugly=brzydka! Brzydka miłość.

Książkę polecam osobom, które lubią powroty do przeszłości w książkach, które lubią płakać i osobom, które zakochują się w złamanych mężczyznach.


Cytat z książki (Miles, strona 338):
„Ból nigdy całkiem nie minie. Podobnie jak strach. Jednak ból i strach nie są już całym moim życiem. To tylko chwile”.



Wydawnictwo
Wydawnictwo Otwarte
Data wydania: 2016
Ilość stron: 338
      Moja ocena: 8/10


Najtaniej kupicie na  aros.pl za  25,83zł
  Pisała dla was Iza!





Mam dla was mały bonus, męska obsada Ugly Love:
Miles- Nick Bateman 

  Ciasio *.*

Corbin- Cody Hackman














 

2 komentarze:

  1. Wczoraj skończyłam czytać i kurcze nie porwała mnie ta książka. Tak samo dla mnie za dużo było Milesa i Rachel a za mało Milesa i Tate. Jednak ekranizacji nie mogę się już doczekać :) Miles <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie jestem dziwna i inni też sądzą tak jak ja.
      Miło to wiedzieć!
      A już myślałam, że coś jest ze mną nie tak :D
      Pozdrawiam Iza

      Usuń