piątek, 20 maja 2016

"Układ" Elle Kennedy


Wszystkim nam wiadomo, że błędem jest zawieranie paktów z diabłem. Co jednak, jeśli diabeł potrzebuje korepetycji?

  1. Historia: Etyka filozoficzna. Seks. Brak seksu.



Książka jedna z wielu, można powiedzieć. Motyw ludzi po przejściach- wykorzystany. Dobra dziewczynka i zły chłopiec- stare.

Niemoralna propozycja.


Może wydawać się nudna, ale czy jest? Absolutnie nie! „Układ” jest jedną z najciekawszych książek jakie czytałam. Historia Garreta i Hannah porywa od 6 strony. Dlaczego od szóstej wiedzą osoby, które zaczęły czytać. Do osób, które jeszcze nie czytały tej książki, a zamierzają powiem jedno: nie martwcie się pierwszymi stronami.
Jak mi się czytało tę książkę? Wiadomo nie od dziś, że żeby książka była dobra potrzebuje jednej rzeczy: talentu autora. Jeśli autor nie będzie miał tego „polotu” to nawet najlepsza fabuła nie będzie stanowiła dla czytelnika przyjemności.
Co z pisarstwem Elle Kennedy? Fabuła jest oklepana. To z czym zmierza się główna bohaterka już było. Trójkąty miłosne też już były. Sportowcy? Byli.
A jednak kiedy zaczęłam czytać nie oderwałam się od niej przez siedem godzin i jedenaście minut, bo tyle zajęło mi czytanie jej. Od  pierwszej strony zakochałam się w słowach Hannah, w jej sarkastycznych odpowiedziach. Zaczęłam uwielbiać arogancję Garretta.
Okazało się, że w tej książce nie ma nic oczywistego. Że Elle Kennedy swoim stylem przyćmiła wszystko, co wcześniej czytałam i w ten sposób już nie myślałam o tym, że gdzieś już to czytałam, ale o tym, co znajdę na następnej stronie.


    2.Bohaterowie:  Justin. Hannah. Garrett. Logan. Allie. Bohaterów w książce jest naprawdę dużo. A co jest najlepsze każdy z nich ma swoją osobowość i charakter i nikt nam się nie zlewa.
Hannah jest dobrą uczennicą, śpiewa. Ma ostre poczucie humoru i kręgosłup. Staram się wybierać książki w których główna bohaterka nie jest osobą denerwującą. Znacie to uczucie kiedy waszym zdaniem bohaterowie książek robią wszystko źle i wy postąpilibyście inaczej? Ja mam tak bardzo często, dlatego jeszcze bardziej doceniam Hannah. Jest to bohaterka z którą można się utożsamić, a nie tylko o niej czytać.
Garrett jest ciachem, ale czy to kogoś dziwi? Przede wszystkim podoba mi się to, że autorka nadała charakter postaciom. Czasem jest tak, że bohater nie ma charakteru, a raczej autorka napisała „jest zabawny”, ale jego czyny o tym nie świadczą, bo wcale nie jest zabawny. Tutaj autorka napisała „jest arogancki” i Graham mówi „I’m sexy and i know it”. To jest najlepsze w tej książce.
Logan, Dean, Dexter, Allie, Justin to osoby jakby nie patrzeć raczej drugoplanowe. Często pojawia się Logan, bo jest przyjacielem Garretta. Pojawia się Allie jako przyjaciółka Hannah. Justin jako… trzeci wierzchołek.
Są też czarnę charaktery oczywiście, które doprowadzały mnie do szewskiej pasji. Żeby wam nie spolerować powiem tylko, że MJ i Cass są fuj.

  1. Okładka: Nie wiem co się stało z okładką tej książki. Nie wiem, kto wpadł na tek beznadziejny pomysł. Okładka nie jest brzydka, ale jest taką okładką na którą większość osób nie zwróci uwagi, ponieważ niczym specjalnym się nie wyróżnia. Poniżej pokażę wam okładkę oryginalną, która jest mraśna.


Dodatki:
Angielski tytuły dwóch pierwszych części brzmią "The Deal" i "The Mistake", na drugą części musimy jeszcze trochę poczekać, ale jeśli chcecie to zrobię dla was przedpremierową recenzję. O "The score" nic jeszcze nie wiem, ale nawet nie chcę myśleć ile minie zanim się do tego dobiorę.
Okładki "Off-Campus" w wersji angielskiej:  




Wydawnictwo:
Zysk i Spółka Wydawnictwo
Data wydania: 2016
Ilość stron: 462
Ocena: 8/10

Najtaniej kupicie:

niePrzeczytane.pl Księgarnia internetowaza 22,44zł




Czytał już ktoś z was "Układ"? 
Pisała dla was Iza! :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz