niedziela, 5 czerwca 2016

"Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes

Lou Clark jest 26-letnią kobietą, która ma swój sposób bycia. Jej ubiór jest niezwyczajny. Sześć lat pracowała w kawiarni, aż nadszedł czas na zmianę pracy.
Kiedy trafia do domu Willa w pierwszej chwili ma chęć stamtąd uciec, jednak z biegiem czasu jej uczucia się zmieniają, a ich zaczyna łączyć coś więcej niż praca.

Według mnie historia, która jest opisana w "Zanim się pojawiłeś" to zwykła lektura, która niczym nie zachwyca. Przez większość czasu książka mnie męczyła. Fabuła może i nie jest zła, jednak rozgrywana akcja jest tragedią.
Historia Lou i Willa może i jest piękna, jednak na szczęśliwe zakończenie nie liczcie. Oczekiwałam od siebie morza łez, no bo przecież miała to być przecudowna historia miłosna, która wzrusza... Przeliczyłam się z opinią innych. Może był jeden moment, w którym zaszkliły mi się oczy, ale nic poza tym.
Uważam, że autorka dodała wiele zbędnych opisów oraz sytuacji, które psują cały klimat książki. Dialogów za wiele nie było, a kiedy się pojawiały to były płytkie.
Bohaterowie są dziwni i według mnie słabo wykreowani. Lou, która ma 26 lat zachowuje się jak
13-letnia dziewczynka, a 35-letni Will jak zgorzkniały dziadek. Po części rozumiem zachowanie głównego bohatera, który bardzo dużo przeżył, a jego kalectwo jemu ciąży, jednak Lou kompletnie mi się nie podoba.
Zdecydowanie książka nie jest dobrą lekturą i jej czytanie męczy. A może to ja nie mam uczuć? Kto wie? :D
Nie zniechęcajcie się tak szybko! Może akurat wam przypadnie do gustu? Pamiętajcie, że każdy człowiek ma inny gust czytelniczy!
Oczywiście w książce znajdują się pozytywne momenty, z którym jestem zadowolona, ale nie wiele ich jest. Przekomarzanie się Lou i Willa było przeurocze! Z niecierpliwością czekam na film :D

Cytaty:
"-Lou, więc jak bardzo jest chory ten pan?
-Chyba źle z nim, skoro są gotowi wypuścić na niego naszą córkę."

"-Wyobrażacie sobie? Nie dość, że człowiek wylądował na cholernym wózku inwalidzkim, to jeszcze będzie miał naszą Lou za towarzystwo."

"-Czy ten pojazd może złapać gumę? - zapytałam w końcu, wskazują głową wózek. - Bo nie mam pojęcia, jak do niego przystawić lewarek."

"-Proszę, nie mów, że ogoliłaś mi brwi.
-Tylko jedną."

"-Po prostu muszę dopilnować, żeby nic się jej nie stało. No wiesz... Chyba nie powinna iść tam sama.
-Jasne - powiedział Will kiwając głową z miną mędrca. - To bardzo rycersko z twojej strony, Nathan.
-Myślę, że to bardzo odpowiedzialne. Niesłychanie obywatelska postawa - zgodziłam się.
-Zawsze podziwiałem Nathana za jego altruizm. Zwłaszcza jeśli chodzi o płeć piękną."



Liczba stron: 382
Data premiery: 27.05.2016
Ocena 5,5/10


Najtaniej zakupicie książkę na:

niePrzeczytane.pl Księgarnia internetowa za 23,58zł




Pisała dla was Natalia

2 komentarze:

  1. Również oczekiwałam po tej książce większego wow, jednak nie była taka zła :)
    Po tych wszystkich opiniach, także myślałam o tej książce jak o wyciskaczu łez, ale ostatecznie - nie było kiedy płakać :)
    Zazwyczaj czytam fantastykę, więc to była miła odmiana :)
    Pozdrawiam, Amelia.
    Osobisty ósmy księżyc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie brakowało w niej łez :D
      Pozdrawiam

      Usuń