środa, 13 lipca 2016

"Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno" - Kirsty Moseley

Amber jest dziewczyną, którą w dzieciństwie skrzywdził ojciec. Pozostawił w jej psychice wiele blizn. Oparcie znajdowała zawsze u swojego brata, a od ośmiu lat u jego przyjaciela Liama.
Wszystko zaczęło się niepozornie, od jednego pocieszenia. Od tamtej chwili każdą noc spędzają razem w swoich objęciach, stało się to już ich rytuałem.
Liam zachowuje się za dnia jak skończony dupek, w głowie ma tylko dziewczyny i jednorazowe numerki, a w nocy zamienia się w kochającego chłopaka, który ma ciepłe serce. Amber nigdy nie mogła pojąć, dlaczego tak się zachowuje.
Wszystkie spotkania odbywają się potajemnie. Liam każdej nocy zakrada się przez okno do Amber, zachowując ostrożność przed jej bratem, który urwałby mu za to głowę.





Książka jest przecudowna! Mam chęć ją czytać i czytać i jeszcze raz czytać!
Kirsty Moseley stworzyła przepiękną historię, która ocieka emocjami oraz przezabawnymi tekstami.
Uśmiałam się podczas czytania, a ludzie w autobusie patrzyli się jak na wariatkę.
Jest to lekka lektura, którą się dosłownie pochłania. Chyba nawet dostałam tasiemca książkowego przez nią. I takie właśnie książki uwielbiam! Przezabawne, z wątkiem miłosnym, opiekuńczym chłopakiem, który potrafi się zmienić dla tej jedynej i jednocześnie z historią, która potrafi zawrócić w głowie.
Autorka zabiera nas w świat, w którym stacjonuje nienawiść, agresja, złość, smutek, ale również radość, szczęście, przyjaźń oraz miłość. Z pewnością jest to historia, która na długo zapada w pamięć i do której można wracać wielokrotnie.

Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani, widać że autorka włożyła wiele trudu i serca w swoją książkę. Każdy ma mocny i charakterystyczny charakter, którym wyróżnia się wśród całej reszty. Nikt z nich nie jest idealny, sztuczny. Ich wady są mocno nakreślone.
Jednak książka również ma swoje wady. Jest momentami bardzo przewidywalna, a przynajmniej mi się tak zdaje (może wynika to z dużej ilości przeczytanych książek?).
Zdecydowanie cała historia nabrała uroku, dzięki przecudownemu słówku "Aniołku", które Liam miał zwyczaj mawiać do Amber. Czyż to nie jest słodkie? Ten chłopak jest tak bardzo opiekuńczy, przez co podczas czytania idzie dostać motylków.
Książkę oceniam na ogromy plus, a to dzieło ląduje na stałe na moim regale.

Bardzo, ale to bardzo ciężko mi się czytało książkę pod względem pisowni. Wydawnictwo nie zrobiło korekty, zdecydowanie jej zabrakło. W książce jest masa błędów, które poważnie rażą w oczy.

Cytaty:
"-Zwolnij, Aniołku, bo się wywrócisz - zawołał, kiedy zbliżyłam się zziajana.
Zignorowałam to i chciałam go wyminąć, ale kiedy się z nim zrównałam, podstawił mi nogę.
Runęłam jak długa, piszcząc i zamykając oczy. Zanim jednak uderzyłam o ziemię, chwycił mnie w pasie i pociągnął w górę.
-Matko, wiem, że jestem niezły, ale nie musisz od razu padać mi do stóp."

"-A ty jak masz na imię? - dopytywał
-Nazywa się: "Tknij ją jeszcze raz, a dostaniesz w mordę - ryknął Liam zza moich pleców"






"-No fakt. Jesteś pyskata.
-Nawet nie wiesz, jak bardzo - odparłam i odwróciłam się do telewizora.
-Nie chcesz ze mną gadać?
-Próbuję coś obejrzeć.
-Reklamę tapczanów?
-Tak. Mam słabość do tapczanów."

"-Wszystko w porządku? - zapytał
-W jak najlepszym. - Pokiwałam głową z szerokim uśmiechem.
-Co cię tak rozbawiło? - zapytał
-Zaraz zobaczysz - odparłam i w tej samej chwili Mark wszedł do salonu, lekko utykając i przyciskając dłonią krocze. [...]
-Zuch dziewczyna - wyszeptał."

"-Dzięki, Aniołku. Ale ja nie lubię płatków - powiedział Liam, marszcząc nos na widok zawartości miski.
-Co ty gadasz? Jesz je każdego rana.
-Nieprawda, napełniam nimi miskę i udaję, że jem, żebyś mogła mi ją zabrać, kiedy wejdziesz.
-Po jaką cholerę to robisz? Lubisz mnie wkurzać?
-Nie, Aniołku. Lubię przyrządzać ci śniadanie."



Wydawnictwo:
Logo Harper Collins
Liczba stron: 351
Data wydania: 16.03.2016
Ocena: 9/10




Najtaniej można zakupić w księgarni:
literacka.pl za 18,78zł
merlin.pl 19,99zł już z wysyłką!




Pisała dla was Natalia

24 komentarze:

  1. przeczytałam w jeden wieczór, tak mnie wciągnęła. ;) historia niebanalna, dość oryginalna i nawet całkiem nieźle napisana. jedynie absolutnie cukierkowe zakończenie mnie rozczarowało, brakowało tylko tęczy i brykających jednorożców. ;)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do zakończenia... spodziewałam się takiego obrotu spraw, było dość przewidywalne :D
      Zdecydowanie nie podobało mi się wsadzenie wątku ze złym stosowaniem tabletek, a później konsekwencje tego (nie chce spojlerować innym), można było się obejść bez tego.
      Również pozdrawiam.

      Usuń
  2. Bardzo chcę przeczytać tę książkę! I już nie mogę się doczekać kiedy znajdzie się ona w moich rękach :)
    http://timeofbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyś przeżyła z tą książkę masę niezapomnianych emocji!

      Usuń
  3. Zapowiada się ciekawie :) Zapisałam sobie tytuł i jak skończę czytać "Wybacz,ale będę ci mówiła skarbie" to od razu ją wypożyczę :)
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com/2016/07/naturalna-sol-z-morza-martwego-z-algami.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam! A ja lecę na twojego bloga.

      Usuń
  4. Jest to jedna z ciekawszych książek jakie przeczytałam. Poecam każdemu. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze to jeszcze nie miałam okazji przeczytać tej książki, a tytuł pierwszy raz słyszę ale po recenzji stwierdzam iż muszę ją mieć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie po nią sięgnij. Jest przecudowna!

      Usuń
  6. Muszę przyznać, że zachęciłaś mnie do tej książki. Szczególnie tymi cytatami. Chyba ją sobie zamówię. Znalazłam nawet za 18,05zł, tę książkę. Teraz tylko muszę domówić inne tytuły.


    Pozdrawia Dominika z Wielopasja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupuj, kupuj. Warto na nią wydać pieniądze :D
      Ooo to musiało się coś zmienić, ponieważ zawsze staram się znaleźć tam, gdzie najtaniej :D

      Usuń
  7. to pierwsza pozytywna recenzja tej książki, na którą trafiłam. jednak czuję, że to nie moje klimaty. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? :O
      Ja zdecydowanie zawsze trafiałam na pozytywne opinie o niej.
      Jest to taka typowa młodzieżówka, wątek miłosny, przeplatany z problemami. Może warto spróbować i dać szansę tej lekturze?

      Usuń
  8. Czuję wybranie się do księgarni. Świetna recenzja! Czekam na więcej inspiracji. Obserwuje i pozdrawiam. :)

    Zapraszam do siebie na recenzje książki. http://znaciskiemnaszczescie.blogspot.com/.../recenzja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za miłe słowa, oczywiście zaobserwuję ciebie, ponieważ każdy recenzent czegoś mnie uczy :)
      W wolnej chwili przejrzę twojego bloga.

      Usuń
  9. Po pierwsze: okładka mnie totalnie zauroczyła. Po drugie: tytuł zaintrygował mnie i wręcz cudownie brzmi. Co do książki, aktualnie w tym momencie wyszukuję jej w księgarni internetowej. Twoja recenzja szczególnie mnie do tego przekonała.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło jest czytać takie pozytywne opinie. Dziękuje za miłe słowa.
      Również sięgnęłam po nią za sprawą tytuły, jak również okładki, a mówi się "nie oceniaj książki po okładce", chyba nigdy w to nie uwierzę.
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Koniecznie muszę ją przeczytać. Na początku myślałam, że ta książka opowiadać będzie o dziewczynie, która ma troskliwego i cudownego faceta i nagle w jej życiu pojawia się równie cudowny bad boy. A tu takie zaskoczenie. Na pewno przeczytam :)
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś nie jestem przekonana do tej książki ale po takiej opinii może....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie spróbuj :D Nic nie stracisz :D

      Usuń
  12. Przez ciebie mam teraz taką ochotę ją przeczytać, żę to masakra! Jezu te cytaty są cudowne i do tego ta okładka, uwielbiam takie książki i na pewno ją kupię. Świetna recenzja;D
    thereallibrary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń