niedziela, 31 lipca 2016

"Autodestrukcja" - Monika Zajas


Dzisiaj przychodzimy do was z podwójną recenzją niesamowitej książki. "Autodestrukcja" Moniki Zajas potrafi namieszać w głowie.


Co o niej sądzi Natalia?
Alan, Anja oraz Patryk, to osoby, które nie radzą sobie z życiem. Dało ono im nieźle w kość, a po ich głowach chodzą myśli samobójcze, balansują na granicy życia i śmierci. Z pozoru ich życie wydaje się takie samo, jak miliona innych ludzi... a jednak takie nie jest.
Ich życiem zawładnęły marzenia.

Alan jest człowiekiem, który pragnie wolności i od tak z dnia na dzień potrafi popaść w pewnego rodzaju depresje, rzucić wszystko, iść poderwać kobietę, zaliczyć numerek i wrócić do domu, jak gdyby nigdy nic. Pewnego dnia zabił swoją żonę, od tak, bo go zdenerwowała. Niczym jakiś psychopata. Jest to troszkę nierealne, ale co z tego? W końcu to książka, a chodzi w nich o to, żeby dobrze się bawić i poznawać inny świat.

Anja to kobieta, która jest kompozytorką tekstów oraz piosenkarką, tylko że... boi się występów publicznych, ogarnia ją strach, a niewidzialna pętla zaciska się na jej gardle i nie jest w stanie zaśpiewać żadnego słowa. Zamknięta w sobie, w swoim własnym świecie, nienawidzi wychodzić do ludzi - czuje się tam źle. Jest również malarką, dla odreagowania maluje w domu, ale... rozśmieszyło mnie to, iż dostała przy malowaniu takiej ekstazy, aż poczuła się spełniona. Troszkę nienormalna z niej kobietka, no ale cóż... ludzie są różni.

Patryk jest mężczyzną, który całe życie cierpi na niedostatek pieniędzy. Od zawsze było mu ciężko, na pomoc rodziców nie mógł liczyć, a jego marzeniem były studia informatyczne, po których chciał zostać bogatym facetem. Gdy pewnego dnia wpadł na szybki sposób zarobku, kompletnie zapomniał o przyjaciołach, pochłonęła go rządza bogactwa i niespełnionych marzeń.
Według mnie jest on irytującą i płytką postacią, która ma głowę wysoko w chmurach.

Podsumowują: Każdy z bohaterów ma zaburzenia, ich psychika nie jest w najlepszej formie. Zdecydowanie nie chciałabym ich spotkać na ulicy, bo kto wie co im odbije?
Cała trójka jest nieodpowiedzialna i bardzo często, a raczej przez większość czasu zachowują się jak dzieci, mimo że ich wiek "mówi" coś innego.
Książka jest przedstawiana z perspektywy trzech osób, które siebie nie znają. Każda z nich opowiada o swoim życiu, problemach, marzeniach i pragnieniach.
Napisana jest bardziej w stylu opisowym, aniżeli dialogowym. Dialogów jest niewiele, jednak mimo wszystko czyta się ją zaskakująco dobrze, szybko i przyjemnie.
Może i nie jest to wybitne dzieło, jednak naprawdę świetnie się ją czytało. Język jest prosty i nie trzeba się główkować nad jej treścią.
Zdecydowanie czytało mi się ją lepiej niż książkę Jojo Moyes, czy też pani Sorensen. Historie w niej opisane nie są realne, ale nadają książce wyjątkowości.

Najlepiej czytało mi się historię Anji, która walczyła ze swoim lękiem oraz Alana, który jest naprawdę dziwny i często bezmyślny. Nawet mam do nich sentyment.
O tych dwoje z chęcią czytałam, jednak gdy przychodził czas na Patryka, miałam chęć wyrzucić książkę przez okno...
Patryk niemiłosiernie mnie  wkurzał, irytował, doprowadzał do szału. Jestem uczulona na rządze pozyskiwania pieniędzy, której w dzisiejszym świecie jest nadzwyczaj dużo. Jak można nie doceniać innych wartości? Jak mogą być najważniejsze pieniądze? A co ze zdrowiem, rodziną, przyjaciółmi? No dobra... może o rodzinę jakoś tam chciał zadbać, jednak było to przymuszone chęcią bycia lepszym od rodzeństwa.  Zdecydowanie go NIENAWIDZĘ. To jego cholernie wielkie ego... Nie ma nic, a czuje się panem i władcą, bo żyje wśród złudnych marzeń... Jego rodzina jest zwykłymi, prostymi ludźmi, a on ich tak wykorzystuje i stara się być najlepszy, a przecież rodzice traktują ich wszystkich równo i mimo, że nie mają najwięcej pieniędzy, starają się im zapewnić jak najlepsze życie! Nie docenia tego co ma... Po prostu zadufany w sobie idiota.

Zapewniam was, że naprawdę zdziwicie się przy tej książce. Zwroty akcji są niespodziewane i potrafią zaskoczyć.
Książka pokazuje, że warto spełniać marzenia, żyć pełnią życia, dążyć to wytyczonych celów, jednak należy to robić z głową i nie za wszelką cenę. Pokazuje, że zewnętrzny świat jest ważniejszy, niż urządzenie rozmiarów dłoni, że ludzie w dzisiejszym świecie zamiast rozmawiać ze sobą, wybierają smartfony i w swoim towarzystwie wpatrują się w nie, jak sroka w gnat.
"Autodestrukcja" przedstawia chorobę, w której zatracają się ludzie pochłonięci zdobywaniem pieniędzy, dla której nie ma innych wartości niż kilka papierków.
W książce możemy zobaczyć, jak szybko człowiek może spaść na samo dno. Jak niektórym ciężko jest pogodzić się ze swoim losem, że ludzie nie mają siły na realizację swoich planów, nie są wytrwali, wybierają jak najkrótszą drogę do sukcesu.
Książka nie jest trudna, mimo tego, że zawiera refleksje i przemyślenia, nie trzeba się nad nią główkować.
Zachęcam do jej przeczytania  każdego, kto lubi historie, które szybko się czyta. Może i nie jest to książka, w której przeżyjecie tornado emocji w stylu "O kurcze, i co teraz będzie? Czy ona przeżyje? A może zetną jej głowę? Jakie będą dalsze losy bohaterki?", ale z pewnością miło spędzicie przy niej czas.
Czytając tą książkę jesteśmy na granicy snu i jawy. W końcu sami nie wiemy, co jest prawdą, a co złudzeniem.

Ocena: 8,5/10


A co ma do powiedzenia Iza?


Sława. Sukces. Pieniądze. S ł a w a. S u k c e s.
P i e n i ą d z e. Sławasukcespieniądze.

SŁAWA.
SUKCES.
PIENIĄDZE.

Paraliżujący strach, przerażenie, żądza pieniędzy- pragnienie wolności. Upijanie się życiem i... kac porażki.

Troje bohaterów, którzy dążą do spełnienia marzeń... prawda?
Anja- niespełniona artystka. Przerażona.
Alan- niedoszły reżyser. Przerażony.
Patryk- żądny bogactwa. Przerażony.

Zaczynając książkę Moniki Zajas spodziewałam się czegoś innego. Spodziewałam się kryminału. Horroru. Może thrillera.

A co dostałam?

Mroczny opis na okładce niewiele mówi.
Niespełnione marzenia? Tak, zgadza się.
Obiecująca przeszłość? Też się zgadza.

Ale kiedy otworzyłam, kiedy przeczytałam pierwsze strony...
Książka dopiero się zaczęła, a ja już przeżyłam niezły szok. Monika Zajas kreuje nam historię od której nie sposób się oderwać już od pierwszych stron. 
Masz wrażenie, że wchodzisz do głowy trojga ludzi- siedzisz tam, czytasz ich najmroczniejsze myśli, poznajesz najmroczniejsze pragnienia.  I już nie wiesz czy to ty wżerasz się w książkę, czy książka w ciebie.

Autorka idealnie stworzyła bohaterów. Poznając ich i ich historię wahasz się pomiędzy snem i jawą. Nie wiesz już co jest prawdą, a co nie. Nie wiesz czy kibicujesz bohaterom czy, życzysz aby proces autodestrukcji skończył się powodzeniem.

Sam proces autodestrukcji nie jest skomplikowany, prawda? Wystarczy dążyć do tego, żeby się zniszczyć.
Ale najgorsze... najgorsze jest to, kiedy zamiast niszczyć, pragniesz budować, a w końcu i tak twój świat rozpada się na kawałki.
Jak daleko można posunąć się w drodze do sukcesu? Jak wiele można poświęcić? Siebie? Sumienie? Przekonania? Zasady?

Życie?

Czytając "Autodestrukcję" towarzyszyły mi różne emocje. Strach. Zdziwienie. Nienawiść.
Cała gama emocji.

Fenomen tej książki polega na tym, że napisana jest prostym językiem, łatwym do zrozumienia dla każdego... Ale historia już nie jest dla każdego. Historia jest dla osób, które potrafią zrozumieć, że w drodze do spełnienia marzeń liczy się to, co jesteśmy w stanie zrobić, aby te marzenia spełnić- czyli na pewno nie dla osób o silnym poczuciu zasad moralnych.

Patryk w imię pieniędzy zatraca jakąkolwiek silną wolę i zarzuca zasady. Zapuszcza się tam, gdzie nie powinien i w konsekwencji dostaje to, czego nie chciał. Strach.
Anja- poszukując artystycznego spełnienia daje się ponieść najgorszym emocjom. To z Anją najbardziej się utożsamiałam czytając. Zdarza mi się to pragnienie, które odczuwała ona- pragnienie tworzenia, bycia docenianą, bycia wielką, bycia... potęgą. Anja chce być sławna. Anja chce być znana- chce tworzyć. Więc co jej nie pozwala? Strach.
Alan, bohater do którego najbardziej się przywiązałam, robi rzeczy, pragnie rzeczy, które są potępiane.  Czym zostaje nagrodzony? Przerażeniem.

Trzy osoby, które za swoje pragnienia, żądania, płacą uczuciem strachu. I klęską.
Czytając w końcu dotarłam do fragmentu, gdzie wszystko się rozjaśnia. A może nie.
Może to po prostu ja uroiłam sobie, że ta historia ma jasny koniec. Jasny, ale na pewno nie szczęśliwy. A może jednak?

Kiedy to piszę przypominają mi się słowa Racheli:

"Kto wygra wyścig, w którym główną nagrodą jest życie?
Na pewno nie ty.
Nie dzisiaj.
Dziś padło  na kogoś innego."  

Książka przedstawia przerażającą historię.
Książka jest cudownie napisana.
Książka... 

Przepraszam panią Monikę za to stwierdzenie, ale książka ryje mózg.
Kiedy czytałam liczyłam na jasny koniec, ale pojawiło się tyle pytań.
Pytań, których wam nie zdradzę, bo byłby to za duży spojler. 
Pytań, które mi nie dają spokoju.
Jak to się skończyło?
Nie wiem. 



Liczba stron: 256
Data premiery: 02.07.2016
Ocena: 9/10



Najtaniej kupicie w księgarni:

Wyszukiwarka: Fraza:  monika zajas niePrzeczytane.pl Księgarnia internetowa za 18,77zł

Za książki dziękujemy autorce <3

Zapraszamy na stronę Monika Zajas - strona autorska



Pisały dla was Natalia i Iza.

28 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tej książce, ale na pewno ją kiedyś przeczytam :D
    http://lowczyniksiazekk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam, nie jest to co prawda lekka lektura, ale przyjemnie się czyta.
      Pozdrawiam, Iza.

      Usuń
  2. Wasza recenzja naprawdę mocno zachęca do przeczytania. Widzę, ze refleksji po lekturze nie zabraknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie. Pytań będzie więcej niż odpowiedzi ;)
      Pozdrawiam, Iza :)

      Usuń
  3. Supi recenzja! Mocno zachęcająca.
    Zapraszam do mnie na Konkursowy Sierpień
    https://onlybooks-jdb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi się wasza recenzja. Czytałam książkę i uważam, że jest warta przeczytania. Ma przekaz, moc refleksji... Mnie najbardziej przypadła do gustu historia Alana:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz słyszę o tej książce i po przeczytaniu waszych recenzji jestem bardzo zainteresowana :)
    Pozdrawiam,
    Alice z https://ourbooksourlive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachęcacie do sięgnięcia po nią, zaciekawiłam się i pewnie to zrobię. :) Dziękuję za polecenie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przeczytać z całą pewnością :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Nominowałam Was do LBA :)
    Szczegóły na moim blogu.
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, odpowiedzi na pewno wkrótce się pojawią :)
      Pozdrawiamy :)

      Usuń
  8. Właśnie nominowałam Cię do LBA :D Szczegóły znajdziesz tutaj: http://pabottyro.blogspot.com/2016/08/liebster-blog-award-part-1-2.html Zapraszam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :D Tyle tych nominacji, a odpowiedzi na oewno pojawią się wkrótce :)

      Usuń
  9. Piękna recenzja! A książka wydaje sie super :)

    http://recenzjebrunetki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! Potwierdzam, książka jest cudowna :)

      Usuń
  10. Nie słyszałam o tej książki, ale ta recenzja sama w sobie ciągnie do przeczytania tej książki, te opisy, opinie - przyciągają. Być może sięgnę po to książkę, mimo iż to nie mój gust.

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To również nie jest mój gust, jednak naprawdę mnie zaskoczyła :D
      Z całego serca ją polecam :D
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Świetna recenzja, do książki bym chętnie zajrzała, ale nie mogę się wyrobić z czytaniem swoich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból!
      Moze kiedyś sie uda. Uważam,ze warto!

      Usuń