wtorek, 26 lipca 2016

"Lacrima"- Anna Maria Pomianowska - dwa punkty widzenia.



PUNKT WIDZENIA NUMER JEDEN:

Książkę "Lacrima" dostałyśmy do recenzji od samej autorki.

 Książka Anny Marii Pomianowskiej rozpoczyna się wierszem. Później, już prozą czytamy historię z różnych punktów widzenia. Pojawia się tam osiem  osób: Anna, Claudette, Selene, Lancelot, Aleksander, Gary, Narrator, Widz.

Anna- to stosunkowo młoda (i wiekiem i wampirzym stażem) osoba. Właściwie niewiele mogę o niej powiedzieć, żeby nie narobić wam spojlerów. Anna jest silną osobą, która wiele w życiu musiała przejść, bo od samego początku miała trudno. Bardzo współczułam jej przez całą książkę i kibicowałam, aby wreszcie wyszła na linię prostą.

Claudette- zwana również Eufemrą. Jest przyjaciółką Anny i osobą, która skłoniła ją do dość radykalnych zmian w życiu. Co prawda nie za bardzo za nią przepadałam, ale wiąże się to tylko z uczuciami Selene (za którą przepadałam) do niej.

Selene- nie powiem wam, kto to, ale jest jedną z najgenialniejszych osób w książce. Uwielbiałam jej charakter. Jej przywiązanie do "wujka Garyego"... Młoda dziewczyna skazana na niepowodzenie. Bardzo jej współczułam tego, na co została skazana przez samo urodzenie. Było to bardzo niesprawiedliwe.

Lacelot- nie mamy z nim do czynienia zbyt długo, ale doceniam rolę jaką spełnił.

Aleksander- jest mężem Anny i przez większą część książki po prostu, życzyłam mu śmierci. Okropny jest sposób w jaki traktował Annę i trudno mi z dystansem podejść do tego, jak wyglądały ich relacje. Współczuję w tym miejscu również Selene, dowiecie się dlaczego po przeczytaniu książki.

Gary- widzę w nim wielkie podobieństwo do Anny, być może dlatego coś się między nimi dzieje. Gary, jest dość pozytywnym bohaterem i lubiłam go za to, że nawet po zmianie w wampira pozostał ludzki. Oczywiście, czasem żałowałam razem z nim jego transformacji w wampira, ale nie do końca, ponieważ był to element kluczowy dla książki.

Widz i Narrator to osoby dość poboczne.

O bohaterach już było to może coś o akcji książki. Akcja dzieje się w niedawnej przeszłości i dość dalekiej przyszłości, bo aż w roku 2093. Sama fabuła książki i pomysł na nią bardzo mi się podobał- nie jest to zwykła powieść dla nastolatek o wampirach, jakich wiele, ale zawiera głębszy sens i więcej przekazuje niż można by się spodziewać. Na początku trudno było mi się wkręcić w tę historię, ale kiedy minęło parę stron to nie mogłam się oderwać. Po takim początku, takim środku dotarłam do końca, który okazał się również bardzo zaskakujący i naprawdę wzruszający.
Lacrima jest świetnie napisaną książką, o wartkiej akcji. Czyta się ją bardzo szybko- polecam z całego serca. 

PUNKT WIDZENIA NUMER DWA:


 Książka Anny Marii Pomianowskiej rozpoczyna się rymowanką o śmierci dla dzieci. Resztę książki czytamy oczami kilku bohaterów. Pojawia się tam osiem osób: Anna, Claudette, Selene, Lancelot, Aleksander, Gary, Narrator, Widz. Czyli bardzo dużo mało znaczących osób, które pojawiają się raz lub dwa i nic nie wnoszą do fabuły.




Anna- kobieta, która stale użala się na swój los. Być może to charakterystyka wieku, ponieważ zostaje przemieniona w wieku 16 lat, a niektóre osoby w tym wieku są czysto nieznośne.  Ona powiewa jak flaga na wietrze. Nie ma w niej nic stałego. 


Po pierwsze, Anna mówi w którymś momencie, że rodzice jej nie kochają. Za to w retrospekcji mamy przykład jak mama dziewczyny przychodzi do jej pokoju i z troską mówi: "Aniu, dobrze się czujesz? Krzyczałaś." No więc... wniosek nasuwa się sam "Czy Anna przypadkiem nie ma ze sobą problemu?"

Po drugie, Anna nie ma dziecka, a nagle okazuje się, że ma już całkiem wyrośniętą córkę. Jak ona to zrobiła?

 Po trzecie, wielokrotnie w ustach Anny słyszymy słowa "nie czuję" (ponieważ wampiry nie czują). Często mamy jednak przykłady jak Anna i inne wampiry odczuwają bardzo silne emocje - No to w końcu czują, czy nie czują?

 Po czwarte, dla waszej wiadomości orientacji seksualnej nie da się zmienić od tak- zależnie od widzi mi się. O, nie. A to właśnie robi Anna. Ni stąd, ni zowąd staje się lesbijką i postanawia zrealizować wizję kobiet z filmu Seksmisja - chociaż ten pomysł był dość ciekawy.

Po piąte, podejście do osób o innej orientacji jest w tej książce... straszne. Gary, kiedy dowiaduje się, że Anna woli kobiety stwierdza "halo, przecież to rozwinięta cywilizacja wampirów, jak one mogą być tak zacofane i być lesbijkami". No ale... jak ktoś jest zacofany, to nie może być orientacji homoseksualnej.

Po szóste, charakter Anny zmienia się wraz z linijkami książki. Sama określa się "bezuczuciową su*ą", ale czuje cały grom emocji, a do tego zmienia zdanie jak jej się chce.

Po siódme, Anna, mimo że jest lesbijką ma ochotę na Gary'ego...



Claudette- jest nikim dopóki nie zaczyna być kimś, tak to mogę określić. Claudette jest czarną wampirzycą, która nagle postanawia uwieść Annę i zostać jej miłością. Właściwie to jest bardzo denerwująca i zazdrosna o wszystko, co związane z Anną. 

Selene- nie jest aż taka zła, ale denerwuje mnie to, że użala się nad tym, że zostanie lesbijką, jak jej matka...

Lancelot, Narrator i Widz są niepotrzebnie wprowadzeni do fabuły. Ich wywód nic nie wnosi do książki. Widz jest postacią, która relacjonuje nam krótki element wykonania kary Anny, ale te same momenty zostają nam przedstawione przez Claudette i Annę w późniejszej części tekstu. 

Gary- Gary to klucha. Dosłownie. Wielki zabójca wampirów, ale z biegiem czasu przekonujemy się, że wcale nie jest dobrze poinformowany o nich.

Aleksander- lubiłam faceta. Liczyłam na to, że w końcu wszystkich ich wybije. Annę nawet dwa razy. 

O bohaterach już było to może teraz o akcji- główny element „Lacrimy” to marudzenie Anny. Dziwię się, że Aleksander wytrzymał z tym dwadzieścia lat. Sama akcja to: pojawienie się Garyego, seks Anny z Garym, proces i kara Anny i czasy po Aleksandrze, gdzie wszystko zmienia się ze strony na stronę. Tak, moi mili, na każdej stronie znajdziecie coś innego. Mur szeroki i wysoki na dwadzieścia metrów powstaje w ciągu jednej nocy. Rebelianci formują się w ciągu tygodnia. I wiele, wiele więcej kwiatów, które nie mają ani ładu ani składu. Lacrirma to książka, która nada się idealnie dla osób o  mocnych nerwach.
Zdecydowanie mi ona nie podeszła, jest to książka, która nie wkupiła się w moje molowe serducho.

Jak widzicie - dwie osoby i dwa punkty widzenia, jednej się podobało, drugiej nie. Tak to już w życiu bywa, dlatego nie zniechęcajcie się do książki i sami sprawdźcie, czy wam się spodoba.


Wydawnictwo:
Wydawnictwo Poligraf
Liczba stron: 342
Data premiery: 28.04.2016
Ocena: 6/10



Pisały dla was Natalia i Iza.



16 komentarzy:

  1. "Co dwie głowy, to nie jedna" tak można opisać tą recenzję.
    Fajnie się czyta opinie o książce z dwóch perspektyw.
    W przyszłości dam szansę tej książce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealnie opisałaś/eś tą recenzję :D
      Zdecydowanie daj jej szansę!
      Kto wie, może się tobie spodoba?

      Usuń
  2. Ciekawy pomysł na recenzję z dwóch perspektyw :)
    Może kiedyś po nią sięgnę :)
    Nominowałam was do LBA!
    Pytania znajdziecie na moim blogu.
    Liczę, że wykonacie ten tag jak najszybciej, czekam z niecierpliwością :)
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sięgnij i sprawdź, czy spodoba Ci się :)
      Kolejne LBA? No ładnie!
      Postaramy się zrobić to jak najszybciej, jednak mamy napięty grafik :D

      Usuń
  3. Hahaha, uśmiałam się przy opisach :D i na pewno nie sięgnę po książkę. Oj, nie, nie. Wystarczy wampirów na jakiś czas.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszymy się, że potrafimy was rozśmieszyć :D
      Kiedyś sięgnij, może akurat będzie dla ciebie :D
      Ja aktualnie robię przerwę od całej fantastyki z wampirami i wilkołakami, już mam jej za dużo :D
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Bardzo fajna recenzja! Mało jest takich pisanych z dwóch perspektyw, a wasza, dziewczyny, była świetna! :D

    Pozdrawiam z całego serduszka <3
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za miłe słowa Tuśka!
      Pozdrawiamy :*

      Usuń
  5. Spojrzenie na książkę z dwóch perspektyw, bardzo ciekawie przedstawione. :) Zawsze zastanawiam się, jak bardzo mogą różnić się nasze opinie, każdy po swojemu przeżywa spotkanie z książką. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać - różnica jest ogromna :D
      Pozdrawiamy :D

      Usuń
  6. Hej, nominowałam Was do LBA! http://riribooks.blogspot.com/2016/07/lba-1.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :D
      Niedługo pojawią się odpowiedzi

      Usuń
  7. W bardzo fajny sposób napisana recenzja. Jak na razie czytam książki o trochę innej tematyce,ale może w przyszłości się na nią skuszę :)
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com/2016/07/francuska-glinka-czerwona_28.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej sprawdzić samemu czy będzie się podobało, pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Jestem okropną sroką okładkową i w pierwszej chwili zawsze zwracam uwagę na okładki - a ta jest wyjątkowo śliczna. Fajnie się czyta taką "podwójną" recenzję, dzięki temu można zobaczyć jak różne są opinie dwóch osób.
    Pozdrawiam cieplutko, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  9. Okładki to również mój słaby punkt i zgadzam się, że okładka "Lacrimy" ma w sobie coś pięknego.
    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń