piątek, 29 lipca 2016

"Stosunki mega przerywane" "Układy prawie idealne" - Beata Kiecana







"Stosunki mega przerywane"

Beti, jest wolną (już) kobietą.
Odeszła od Romana. (Bo jaka kobieta nie miałaby dość takiego traktowania!)
Poznała Borysa i Andrzeja. (Ach, ci faceci!)

I... tu zaczynają się schody!
Jak daleko posunie się Beata w drodze do miłości?

Podczas czytania książki zastanawiałam się czy raczej chcę zamordować Beatę czy zostać jej przyjaciółką. Czasami bohaterka okropnie mnie irytowała. Zdawała się być wręcz nierealna- ludzie nie są tak zmienni, nawet kobiety.
Beata stroni od Andrzeja, nie chce mu ulec, później się w nim zakochuje... No zwariować można!






ALE! Wielkie, tłuste ALE!

Mimo bardzo prostego języka i niejakiej chaotyczności w książce... Czytało mi się bardzo szybko i z przyjemnością. Język jest prosty i nie trzeba zastanawiać się godzinami co autorka miała na myśli.
Jest to książka idealna na odprężenie, a czytając ją wypoczywasz.
Beti jest jak ja: dziecko w ciele dorosłej babki i, mimo że czasami przeszkadzało mi jej dziecinne zachowanie to w końcu i tak śmiałam się z jej komentarzy.
Beti jest naiwna, nieracjonalna, trochę nieodpowiedzialna i spontaniczna- ale wychodzi na swoje.
Beti jest uparta, chociaż mało konsekwentna. Jakim cudem? Otóż- często zdarza jej się zmieniać zdanie, ale w końcu wychodzi jej tak, jak sobie zaplanowała.

Zdenerwował mnie bardzo wątek Andrzeja (z rodziną) w tej książce, bo jestem ogromną przeciwniczką rozbijania rodzin w poszukiwaniu szczęścia i na początku poczułam się nawet zniechęcona. To jednak, jak na początku zachowywała się Beti, w jaki sposób podeszła do "związku" z Andrzejem zachęciło mnie... A z tym co stało się później jestem w głębokim konflikcie.

A Borys? Borys przede wszystkim jawi mi się z Melą.
A Mela?
Melę w tej książce bardzo polubiłam. Była cud dzieckiem, ale czasem wydawała się bardziej odpowiedzialna od mamy, co niektórym wyda się bez sensu. Dla mnie był to zabawny zabieg. Denerwowało mnie jednak odrobinę podejście Beti do córki. Dość szczere komentarze Beaty, która nie kryje tego, że, nawet jeśli całym sercem kocha córkę, to czasem nie ma do niej cierpliwości.

Uważam, że książka jest świetnym debiutem- wiadomo, nie wszystko od razu może być idealne. Mam nadzieję, że następna książka będzie jeszcze lepsza.


Wydawnictwo:
Ilość stron: 212
Data premiery: 08.02.2013
Najtaniej kupicie: w papierze to widzę tylko Empik za 22, ale ebooki już od 10 :)
Moja ocena: 7/10
Najtaniej zakupić można w księgarni:
Sklep internetowy empik.com za 22.99zł

"Układy prawie idealne" 

Beti powraca! Pojawiają się nowe miłości i... powtórki?

Na początek może trochę o języku książki: mianowicie widzę dużą, ogromną poprawę. Nie ma już kilku wyrazowych wstęporozdziałów, nie ma tyle chaosu. Jedyne na co mogę się skarżyć do duża ilość powtórzeń. Czytając praktycznie co dwie strony natykałam się na zdania:

Telefon. Doris?
Dzwonek do drzwi. Mario?
Telefon. Margo.

Trochę mnie irytowało to, bo tak bardzo przyciągało wzrok... ale reszta na jak największy plus. Widzę tu dużą tendencję wzrostową.
Beti, już trzydziestu trzy letnia samotna matka, poznaje (przez przypadek, który wcale przypadkiem nie był) Piotra i Mario.
Dodam, że historia lubi się powtarzać i Mario okazuje się dość niedostępny. Czy to przeszkadza Beacie? O, nie! Ona postanawia zawalczyć chociaż o kawałek szczęścia.
Walka jednak będzie bardzo krwawa, bo: nie ma pieniędzy, nie ma faceta, nie ma perspektyw, a jest... Egipt.
No problem!
Co to dla Beti?
Beti, która jest roztrzepana jak jajko na jajecznicę. Miałam wrażenie, że parę rzeczy wprost ociera się o naiwność w tej książce. Że sytuacje, które los stwarza dla Beaty, szanse, są wprost nieprawdopodobne.  Ale na tym właśnie polega urok tej książki (poprzedniej również). Takie bardzo skrajne "raz na wozie, raz pod wozem" i to jest bardzo ciekawe.
Cały czas starałam się pamiętać, że książka to komedia romantyczna, a komedie rządzą się swoimi prawami przypadku i prawdopodobieństwa.
 Trochę o całości:
Książka "Układy prawie idealne" podobała mi się dużo bardziej niż "Stosunki...". Język był lepszy, sceny bardziej rozwinięte, Beata lepiej wykreowana, mniej rzeczy "od czapy".
Przeszkadzało mi to, że niektóre sceny (ale tylko niektóre)  nie były bardziej rozwinięte, ale rekompensował to humor i cięte komentarze Doris i Beti- idealnie dobranej pary z dwójką dzieci.
Język prosty, płynny- czyta się błyskawicznie i z dużą przyjemnością.

A Doris! Doris to jeden z moich ulubionych książkowych charakterów. Doris to taka nasza szalona, rozkoszująca w sobie facetów, Natka Pietruszki! Zabawna, z chwilowymi prześwitami poczucia odpowiedzialności.

Bardzo polecam te książki osobom, które lubią komedie romantyczne- na pewno się nie zawiedziecie! A ja? Ja czekam na trzecią książkę!
I popatrzcie na te cudne okładki!


Pani Beato, tym razem liczę na to, co zapowiedziała Beti na końcu układów!





Wydawnictwo:
Ilość stron: 248
Data premiery: 26.02.2016
Moja ocena 8,5/10
Najtaniej zakupić można w księgarni:

Wyszukiwarka: Fraza:  beata kiecana niePrzeczytane.pl Księgarnia internetowa za 18.17zł

Za książeczki bardzo dziękuje autorce, pani Beacie Kiecanie.



Pisała dla was Iza.


30 komentarzy:

  1. Ostatnio dosyć często sięgam po książki polskich autorów, więc istnieje spore prawdopodobieństwo, że i ta w końcu trafi w moje ręce :) Chociaż bardzo irytuje mnie chaotyczna narracja, więc lekko mnie tym zaniepokoiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, w książce jest trochę chaotycznie, ale charakter Beti i jej perypetie to wynagradzają. Książka jest niesamowicie zabawna ;)

      Usuń
  2. Chyba się na nią skuszę. Ostatnio ciągle czytam książki albo się ucze. Nie rozumiem siebie kompletnie. W licum oceny srednie uczyc się nie chciało a tu nagle ciach i nauka lepiej wchodzi :P

    Zostanę na dłużej i poobserwuje. Zajrzyj też do nas: www.projekt-nn.blogspot.com. Autorski blog dwojga młodych ludzi chcących naprawić to co jest do naprawienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, no- całkiem niezłe zaproszenie :D Na pewno wpadnę ;)

      Mnie w liceum również nie chciało się uczyć, ale na szczęście książki to przyjemność i można się było oderwać :)

      Usuń
  3. Raczej do niej nie zajrzę. Słyszę o niej pierwszy raz, ale mnie do niej nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To twój wybór. Osobiście książkę polecam, ale nie wszystko dla wszystkich, a nie ma co się zmuszać. Może kiedyś się przekonasz :)

      Usuń
  4. "Stosunki mega przerywane" to książka, która mnie zaciekawiła. Chętnie się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Po romanse zawsze sięgnę, na pewno się skuszę! :D
    Pozdrawiam, Ola z https://pomiedzy-ksiazkami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czystym sumieniem polecam :)
      Pozdrawiam, Iza :)

      Usuń
  6. Te książki zdecydowanie nie dla mnie, ale dobrze się o nich dowiedzieć. Już wiem komu podrzucę twoją recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazwyczaj nie czytam romansów, jednak ten nie brzmi źle. Może kiedyś wpadnie w moje ręce?
    Pozdrawiam Hayles z bloga https://ourbooksourlive.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno warto i cieszy mnie, że od razu ej nie skreślasz :)
      Pozdrawiam, Iza ;)

      Usuń
  8. Mam jakiś uraz do polskich autorów, a i po romanse nie sięgam zbyt często, więc może kiedyś w dalekiej przyszłości przeczytam te książki, ale jak na razie mnie do nich nie ciągnie ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kiedyś nie czytałam polskich autorów... A już na pewno nie w takim gatunku. Ale dla niektórych książek warto :)
      Pozdrawiam, Iza ;)

      Usuń
  9. Mówisz idealna na odprężenie... chyba takiej książki potrzebuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całą pewnością można spróbować ;)
      Pozdrawiam, Iza :)

      Usuń
  10. Hmm, chyba na razie sobie odpuszczę tę serię, bo historia nie za bardzo mnie zainteresowała, ale nie mówię nie - może kiedyś ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można spróbować, a jak się nie spodoba dołożyć ;)
      Pozdrawiam i zachęcam, Iza :)

      Usuń
  11. Komedie romantyczne bardzo lubię, więc postaram się mieć na uwadze powyższe książki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Już same okładki przyciągają, a co do tego Twoja recenzja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładki są świetne, zgadzam się ;) I te chwytliwe tytuły ;D

      Usuń
  13. Bohaterka, którą opisałaś w Stosunkach mega przerywanych zupełnie nie wygląda mi na taką, którą mogłabym polubić, więc raczej podziękuje za lekturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wspomniałam nie wszystko dla wszystkich. Na pewno znajdzie się kilka perełek u nas na blogu, które będziesz chciała przeczytać ;)
      Pozdrawiam, Iza.

      Usuń
  14. uwielbiam polski autorow i wspieranie ich na kazdym kroku :D jednakze nie wiem czy do konca bym wytrzymala ta zmiennosc boahterki. ale to juz musialabym sie sama przekonac. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze najlepiej jest wyrobić sobie samemu zdanie ;)
      Ja tu jestem od wyszukiwania wam perełek :D
      Pozdrawiam, Iza :)

      Usuń
  15. Okładka jest naprawdę świetna i zachęcająca. Niestety książka chyba nie dla mnie. Nie lubię tego typu bohaterek i nawet to wielkie, tłuste ALE mnie nie przekonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beti jest taką osobą- albo się ją kocha, albo nienawidzi ;) Może kiedyś się przekonasz i spróbujesz? A jeśli nie to może kiedyś uda mi się zachęcić się do przeczytania innej książki? :D

      Usuń