poniedziałek, 29 sierpnia 2016

"Kroniki Saltamontes - tajemnicze bractwo" - Monika Marin

Recenzja Natalii

Znalezione obrazy dla zapytania kroniki saltamontes tajemnicze bractwoW drugiej części Kronik Saltamontes znów spotykamy się z Adamem, Aleksem, Annabell, Barbarą oraz wieloma innymi osobami, które wystąpiły w pierwszej części.
W ich życiu wiele się zmieniło, można nawet powiedzieć, że zaszły drastyczne zmiany.
Aleks, Adam oraz Amelia zostali adoptowani przez Annabell oraz Alberta.
Wspólnie zamieszkali w Toskanii, mieście, w którym nie brakuje dobrego wina.
Wyremontowali tam piękny dom, aby wspólnie cieszyć się sobą.
Barbara związała się z Danielem, dawnym szczurołapem. Swój stary fartuszek zamieniła na piękne  ubrania i nareszcie poznała miłość, która mówi do niej po francusku.

Aleks jest już prawie dorosłym chłopakiem. Nie w głowie mu zabawy, myśli o dziewczynach, a szczególnie o jednej, Katarzynie, którą poznał będąc w sierocińcu. Od dawna się nie widzieli i jego myśli krążą ciągle wkoło niej, pragnie odwiedzić, zobaczyć swoją ukochaną.

Adam nadal konstruuje swoje maszyny, nie zrezygnował ze swoich marzeń. Jest mu przykro, że Aleks jest taki dorosły, chociaż dzieli ich zaledwie kilka lat różnicy. Nie rozumie swojego starszego brata, brakuje mu wcześniejszych zabaw.

Amelia, młodsza siostra chłopaków, zapatrzona jest w swojego najstarszego brata, marzy o tym, aby zostać jego żoną. Ciągle chodzi oburzona, ponieważ bracia nie chcą jej zabierać na wspólne przygody i odkrywanie tajemnic.

Znalezione obrazy dla zapytania kroniki saltamontes tajemnicze bractwoPo wcześniejszych wydarzeniach wszyscy starali się zapomnieć o tajemniczym bractwie. Nikt nie chciał o nim rozmawiać prócz Aleksa oraz Adama. W swoim uporze postanowili przekonać mamę Annabell, aby pozwoliła im zejść do podziemi, w których czają się złe stwory i zgłębić szczegóły Bractwa Saltamontes.
Przyparta do muru, pozwoliła zająć im się ich marzeniami, pod warunkiem, że zabiorą ze sobą Fabiena, tak samo zafascynowanego Bractwem.
Na ich drodze staje wiele przeszkód, jednak z uporem dążą do wyznaczonego celu.

Z początku myślałam, że książka z perspektywy kilku lat do przodu nie spodoba mi się.
Zazwyczaj nie czytam takich książek, ponieważ mi się nie podobają, a jednak tutaj zostałam miło zaskoczona.
Książka idealnie trafiła  w mój gust. Historia przepełniona nastoletnimi problemami oraz tajemnicami jest genialna.
Fajnie się czyta o przygodach dwójki chłopców. Zostałam przeniesiona w świat pełen magii i miłości.
Byłam zachwycona jak okazało się, że Aleks ma własnego konia! Opisywanie jego miłości do niego, było świetne, chociaż nie powiedziałabym, że spocony koń wydziela mdły zapach, jednak to indywidualna sprawa.
W drugiej części możemy zobaczyć,  jak w ciągu czterech lat zmieniają się ważniejsi bohaterowie.
Książkę się dosłownie pochłania, mimo tego, że ma prawie 400 stron.

Jednak oczywiście mam kilka zastrzeżeń do tej lektury.
-Przede wszystkim ciężej czytało mi się historię skierowaną dla młodzieży. Przy poprzedniej części śmiało mogłam stwierdzić, że jest to książka dla dzieci, młodzieży oraz dorosły. Druga część zdecydowanie dla dzieci nie jest.
-Zauroczenie Amelii nie podobało mi się. Od pierwszej części mnie męczyła, jednak teraz to się zaogniło. Na pewno każda z nas w życiu, będąc dziewczynką zauroczyła się w starszym koledze, ale ona... ona to już jest tak nachalna, że aż mnie mdliło, nie lubię takich osobowości.

Oczywiście muszę pochwalić wszystkie rysunki, jakie znajdują się w tej książce. Zdecydowanie są lepsze, niż te  w pierwszej.
Jeśli miałabym porównać obie części, to zdecydowanie są na tym samym poziomie i od siebie nie odbiegają.
Znalezione obrazy dla zapytania kroniki saltamontes tajemnicze bractwo

Ocena: 8/10

Recenzja Izy

Dużo trudniej jest mi pisać o drugiej części "Kronik Saltamontes", bo wiele rzeczy zostało już napisane, a nie chciałabym się powtarzać.
Zacznijmy jednak od początku: druga część Kronik, czyli "Tajemnicze bractwo" opowiada o dalszych przygodach Adama i Aleksa, których poznaliśmy w "Ucieczce z mroku". Kontynuujemy również znajomość z Annabel, Albertem, Danielem i Barbarą. Ważną postacią zaczyna być też Amelia poznana przez nas pod koniec pierwszej części. W książce mamy wiele przygód głównych bohaterów związanych z Tajemniczym Bractwem, z którym mieliśmy do czynienia już w Ucieczce z mroku.

Moje odczucia co do tej książki są bardzo mieszane. Z jednej strony bardzo podobała mi się ilość akcji, jej wartkość i płynność z jaką autorka przechodzi od sceny do sceny. Akcji jest zdecydowanie więcej niż w pierwszej części i to moim zdaniem jest ogromnie na plus, ponieważ skoro już przy Ucieczce nie można było się nudzić to, co jeśli tej akcji będzie jeszcze więcej? Och, a akcji jest nie tylko więcej, ale czasem jest ciekawsza.
Fajnie też, że autorka cały czas utrzymuje podobny poziom w swoim pisaniu: widać oczywiście jakieś drobne poprawki, ulepszenia, rozwój pani Marin, ale jej styl jest na tyle dobry, że nie potrzeba jej jakiegoś gwałtownego wzrostu talentu pisarskiego.
Niestety.
Całkowicie zmienia się odbiorca tej książki.
Pierwsza część była o dzieciach i dla dzieci- czytało się ją wspaniale. Świat widziany oczami dziecka był po prostu piękny.
Tutaj mamy do czynienia z młodzieżą i to w bardzo szerokim pojęciu: jest mała Amelia, średni Adam i starszy Aleks. I to już gorzej mi się czytało. Oczywiście, bohaterowie wykreowani są bardzo dobrze, staranniej, bo to już nie jest widziane oczami dziecka, mimo że pojawia się Amelia. W sumie to dziewczynka ratuje cały ten wątek.
Jak już wspomniałam mam jednak problem z zaklasyfikowaniem tego do jakiejś kategorii wiekowej, ponieważ książka, mimo że mam wrażenie, iż nadal jest dla dzieci, to zahacza o tematy typowo młodzieżowe: przyszłość, pierwsza miłość i dorastanie, które niekoniecznie zaciekawią dzieci.
Dodatkowo:
Przez przeskok o pięć lat czytelnik może być też trochę zdezorientowany, ale to szybko się stabilizuje.
Podsumowując, polecam równie mocno, jak poprzednią cześć.
Ocena: 8/10

Wydawnictwo:
PINUS MEDIA
Liczba stron: 392
Data wydania: 01.06.2015

Za książeczki dziękujemy autorce
Monika Marin.

Pisały dla was Natalia i Iza.

22 komentarze:

  1. Dziewczyny rewelacyjny pomysł na recenzję. Wiem, że książka mogłaby mnie zainteresować, chociaż mam pewne obawy, że nie do końca odnajdę się w tej historii:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy ;)
      Zacznij od pierwszej części, z pewnością Ci się spodoba i chętnie po drugą sięgniesz ;)

      Usuń
  2. Witam serdecznie i gorąco pozdrawiam
    recenzja jest mega

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm.. Nie słyszałam ani o Autorce ani o tej serii. Na razie tej książki nie przeczytam z uwagi na to, że nie znam tomu pierwszego, ale może kiedyś nadarzy mi się ta okazja ;)
    Pozdrawiam,
    http://www.sekretny-trop.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie na naszym blogu na fb trwa konkurs z pierwszą częścią, więc zapraszamy ;)

      Usuń
  4. Czytałam pierwszą część i była naprawdę dobra, za drugą jednak nie mogę się zabrać. Jakoś mi nie po drodze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie słyszałem o tej książce, ale brzmi całkiem ciekawie i ma obłędną okładkę. Ach my, okładkowe sroki :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa to ona jest, nie tyle co piękna okładkę, a wnętrze książki! Te wszystkie obrazki *-*
      Musisz ją mieć! :D

      Usuń
  6. Świetny pomysł na przedstawienie własnej opinii, choć przyznaję, że sama lektura nie jest w moim klimacie. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam i też nie słyszałam ani o autorce, ani o książce ;) wy dziewczyny, jednak bardzo skutecznie przekonujecie, by po książkę sięgnąć :) ja osobiście raczej jej nie przeczytam- nie moja bajka, ale będę mieć tytuł na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za miłe słowa. Po książkę warto sięgnąć,jest naprawdę cudowna i przenosi nas w inny, nieznany świat.

      Usuń
  8. Powiem szczerze, że nie czytam książek polskich autorów. Wydają mi się takie... ,,proste''. W taki prosty sposób napisane. To tylko moje zdanie, więc może się mylę. Po powyższą książkę raczej nie sięgnę. :(
    Pozdrawiam Was! :D
    Matrix25 ^^
    http://magia-ksiazek-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta zdecydowanie jest inna i nie jest "prosta", więc warto po nią sięgnąć ;)
      Pozdrawiamy!

      Usuń
  9. Nigdy nie słyszałam o tej książce. Polska autorka niestety trochę odpycha. Jak na razie pdpuszczam sobie tę pozycję, to nie do końca moje klimaty.
    szczerze-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo osób myśli, że to zagraniczna autorka, ze względu na nazwisko ;D
      My zachęcamy do sięgnięcia po nią ;)

      Usuń
  10. Mam podobne zdanie co wcześniej komentująca koleżanka, boję się że już od pierwszych stron zaczęłoby mnie nudzić

    Blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bój się! Przy książki pani Moniki Marin nie można się nudzić ;)

      Usuń