środa, 3 sierpnia 2016

"W Ogień" - Ewa Seno




Polscy autorzy wzbudzają u czytelników raczej
mieszane uczucia. Często są skreślani, ze względy na panujące stereotypy, że są słabi, nie mają nic do zaoferowania i chowają się daleko w tyle za twórcami zza granicy. Jest to zdecydowanie bzdura, odbiegająca od jakiejkolwiek prawdy. Uważam, że Ewa Seno jest tego świetnym przykładem i niejednej osobie mogłaby zamknąć buźkę, za wygadywanie takich bredni.

Emily jest dziewczyną, która całe życie była związana ze swoim tatą oraz przyjaciółką Emmą. Kiedy jej tata umarł, jedyną osobą, która jej została, była Emma, którą poznała jako dziecko, broniąc ją przed Colinem.
Jednak los chciał, że ich drogi musiały się rozejść.
W jednej chwili, całe życie Em uległo zniszczeniu, legło w gruzach. JUŻ.NIE.MIAŁA.NIKOGO.
Straciła wszystko i wszystkich, na czym jej zależało.
Emily nigdy nie mogła liczyć na swoją zadufaną w sobie matkę. Jej matka ciągle tylko ją krytykowała, to jak wygląda, jak się ubiera, zachowuje. Liczyły się dla niej tylko pieniądze, a o miłości nawet nie myślała. Dla niej nie ma takiego uczucia.
Kiedy zraniona Emma popełnia samobójstwo, Emily postanowiła odegrać się na chłopakach, którzy przyczynili się do śmierci przyjaciółki.
Samotna Em w amoku zemsty, postanowiła podjąć próbę pomszczenia przyjaciółki. Nie zawahała się ani na chwilę. Była w stanie zrobić wszystko. Nie liczyło się dla niej nic, prócz zemsty i zapłaty za to, co spotkało Emmę. Aby to zrobić, musiała podpisać umowę z diabłem i sprzedać swoją duszę. Kiedy napotkała Michaela, nieodwracalnie jej życie trafiło w jego ręce.
Z jednej chwili z szaraczka, zmieniła się w seksowną dziewczynę, która podbijała serca facetów.
Ta dziewczyna zdecydowanie potrafi namieszać.

Michael wzbudził we mnie sympatię. Ten niegrzeczny, a raczej diabeł z krwi i kości (dosłownie i w przenośni), jest tak pozytywną postacią, że mimo, iż jest to czarny charakter, polubiłam go najbardziej ze wszystkich postaci. Ma w sobie taką iskierkę, jest tak fajnie wykreowaną postacią, że ma się chęć poznać go naprawdę. Tajemniczy Michael rozkochałby w sobie najtwardszą dziewczynę.
Michaela i Emily zaczyna łączyć nieznane uczucie (?). Jak wiadomo diabły nie mają uczuć, a jednak między nimi zaczyna iskrzyć. Jednak Michael wypiera się wszystkiego, bo wie, że dla niego uczucia nie istnieją. Co z tego wyniknie?

Nathaniel jest diabłem, którego bardzo polubiłam. Z pozoru bezuczuciowy twardziel, zaczyna obdarzać sympatią Em. Oboje zaczynają się przyjaźnić, są dla siebie jak rodzeństwo, wzajemnie sobie pomagają. Powoli otwiera się przed nią, opowiada o sobie. To taka kochana kluska, którą ma się chęć przytulić.

Luce - chłopak, który jest przesiąknięty dobrem. Troszczy się o Emily, pragnie aby zmieniła swoje postępowanie.
Jest to postać, która była dla mnie przeciętna. Taki trochę rzep, który przyczepił się do psiego ogona... Wprawdzie ma taką pracę, ale jest taki upierdliwy...

Po części utożsamiam się z Emily, która uważa, że nadmierna tapeta, to głupota i woli posiedzieć z boku, poczytać książki, niż pchać się w tłum popularnych osób.  Emily, która zamiast miliona znajomych, woli mieć kilku prawdziwych przyjaciół. Em, która jest wyjątkową dziewczyną, z mocnym charakterem, swoimi ideami, która nie odpuszcza, walczy zawzięcie do końca. Dziewczyną, która jest w stanie pomścić krzywdy swoje i swoich bliskich.
Książka jest historią o przyjaźni, która jest niesamowicie silna i jest w stanie pokonać wiele przeciwności losu. Przyjaźni, dla której nie ma ograniczeń, hamulców.
Fabuła nie jest banalna, co to, to nie. Wszystko jest napisane z pomysłem. Akcja się nie kończy, jest ciągle napędzana. Zwroty akcji są nieprzewidywalne, nie idzie odgadnąć tego, co za chwilę się wydarzy.
Jest to książka, którą z przyjemnością się czyta - lekka, prosto napisana. Jednak troszkę pomyśleć trzeba. Dzięki zwrotom akcji mamy okazję pogłówkować, nad dalszymi losami bohaterów.
Sięgając po tę książkę, nie sądziłam, że będzie to tak dobra powieść. Ewa Seno stworzyła coś niesamowitego. Stworzyła historię, której jeszcze nie było. Historię, która daje do myślenia. "Czy warto się mścić?" "Czy jest to dobre rozwiązanie?" "Może lepiej odpuścić?".
Po przeczytaniu "W Ogień" śmiało mogę stwierdzić, że  jest to książka, która na stałe zagości w moim sercu i wyląduje w dziale "Ulubione". Powieść Ewy Seno, jest tak samo niesamowita, jak twórczość Cassandry Clare, Richelle Mead, czy też Julie Kagawa. A wiem co piszę, bo jako ogromna fanka twórczości wyżej wymienionych autorek, nie często porównuje do nich kogokolwiek.
Koniecznie sięgnijcie po książkę "W Ogień". Jeśli tak samo jak ja kochacie "Dary Anioła" "Akademię Wampirów", to w tej książce również się zakochacie.
Z niecierpliwością czekam na drugą część.

Cytaty:
"- I chcesz mi powiedzieć, że szatan ma postać sexownego dwudziestolatka?
- Miło mi, że uważasz mnie za sexownego."

"- Więc jak? Chcesz pomścić przyjaciółkę?
-Chcę - szepnęłam - ale jakoś nie uśmiecha mi się spędzanie wieczności w ogniu piekielnym. Lubię ciepło, ale smażenie żywcem to już nie moje klimaty."

"- Jaja sobie robisz? Masz kontrakty w tablecie?"

"- Nie ufasz mi?
-Powiedział diabeł - prychnęłam"

"- Jak to możliwe, że w piekle jest zasięg? :)
-Mam dobrego operatora. :)"

"- Maniery u diabelskiego faceta? To ci nowość. - Uśmiechnęłam się złośliwie.
- Sarkazm u cnotki? - odciął się - Zadziwiające."

"-Wiesz, że porsche składa się jak plastikowy kubeczek, gdy walniesz nim przy maksymalnej prędkości w betonowy słup?"

"-Dam ci cały świat, jeśli tego zapragniesz.
-Laski naprawdę na to lecą?
-Jesteś niemożliwa"



Wydawnictwo

Liczba stron:344
Data wydania:07.07.2016
Ocena: 10/10




Za książkę dziękuje księgarni:
PanTomasz - facebook
A was zapraszam do zakupu książki, kupicie ją tam za jedynie 24,31zł.



Pisała dla was Natalia.

48 komentarzy:

  1. Książkę przeczytałam i podobała mi się. Wciągnęłam się niesamowicie, mimo że chwilami fabuła zaskawiwala średnio pozytywnie. Polacy potrafią. I to udowodniła autorka. Co dziwne - czekam na kolejną część ! :)

    Pozdrawiam Iza
    Niech książki będą z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest naprawdę cudowna. Niesamowicie mnie zaskoczyła.
      Również czekam na drugą część. Troszkę poczekamy, ale warto :D
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. Szczerze mówiąc nigdy nie słyszałam o książce ani autorce, ale tak jak mówiłaś stereotypowo trzymałabym się z daleka. Co prawda coraz bardziej przekonuję się do polskich autorów, ale polska fantastyka to dla mnie absurdalne pojęcie. Porównujesz ją do CC czy do Mead, co mnie trochę zdumiewa... Chyba rzeczywiście musi być dobre :D

    Pozdrawiam, Katia z zaczytana-i.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam sceptycznie podejście do tej książki.
      Jednak stwierdziłam, że warto dać jej szansę i się nie zawiodłam.
      Czytając ją, nawet nie myśli się, że to twórczość polskiej autorki. Duży wpływ na to mają imiona bohaterów i akcja rozgrywająca się w Nowym Yorku.
      Uważam, że warto po nią sięgnąć. Niczym nie odbiega od RM, czy też CC.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Nie czytałam jeszcze tej książki, ale może niedługo po nią sięgnę, skoro porównujesz ją DA, które bardzo lubię ;)

    Pozdrawiam cię z całego serduszka i zapraszam do mnie na 'LBA #8' :)
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz po nią sięgnąć!
      Wiedziałam, że DA przekona was do niej :D
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. Ogólnie za zwyczaj nie sięgam po polskich autorów. Nie dlatego, że uważam ich za gorszy, po prostu, jak na razie to na zagraniczne książki mam na razie ochotę. Jak pisałam wcześniej, nie twierdzę, że polscy autorzy są gorsi, sama mam na półce całą serię Magiczne drzew Andrzeja Maleszki, którą uwielbiam, pomimo iż jest to książka skierowana bardziej do dzieci :P Na pewno sięgnę po tę książkę, bardzo mnie zaciekawiłaś, a diabełek, już bardzo mi się spodobał :)
    Bardzo fajna recenzja :)
    pomiedzy-wersami.blogspot.com
    Instagram: @kremciowata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo jak Ty, przez jakiś czas w ogóle nie sięgałam po polską twórczość, bo nie chciałam, tak po prostu. W pełni to rozumiem.
      Teraz jednak przeplatam polską twórczość z zagraniczną i jest naprawdę cudownie.
      Mi osobiście "Magicznego Drzewo" nie przypadło do gustu :D
      Diabełek Michael i Nathaniel są cudowni i nie da się ich nie lubić, taki ich urok.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Diabły? Wydawałoby się, że nie mój klimat, ale po Twojej recenzji zaczynam się zastanawiać. Ja nie mam takiego przekonania, że książki polskich a autorów są złe, przekonałam się już kilka razy, że mogą być naprawdę dobre. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, diabły :D
      Też myślałam, że czytanie o diabłach będzie nudne, a to nie są takie zwykłe diabły, to takie sexowne ludzkie diabły :D
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. Niestety ta książka raczej nie jest dla mnie. Jakoś mnie do niej nie ciągnie, ale z chęcią zapoznam się z innymi książkami tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie lubisz fantastyki, to nie ma po co się męczyć :D
      Jeśli jednak ją lubisz, spodoba Ci się ona :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Fantastyka to nie moja bajka, ale zatrzymuję się na dłuższą chwilę na tym blogu, bo ostatnio pojawiła się we mnie chęć czytania książek. A wszystko zaczęło się od tego, że musiałem przeczytać Ostatnie historie Olgi Tokarczuk, żeby napisać pracę zaliczeniową na studiach! Poszperam i może znajdę coś dla siebie! Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że zostaniesz z nami na dłużej.
      Książkoholizm to wirus, który postępuje, więc postaramy się zarazić nią Ciebie.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. Niesamowicie zachęcasz! Moje klimaty - tak bardzo, że trudno to wyrazić. Mam wielkie nadzieje względem tej książki. Naprawdę nie mogę się doczekać, aż przeczytam. Wierzę, szczególnie po Twojej recenzji, że będzie to bomba, którą się zachwycę.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mam talent do zachęcania.
      Czytaj, czytaj ją, jest naprawdę świetna.
      Ja niecierpliwie czekam na drugą część.
      Świetnie, że podobała Ci się recenzja.
      Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  9. Ooo tak wysoka ocena? Proponowali mi tę książkę, ale nie chciałam, bo mówię eeee tam, taka se xD
    Teraz żałuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuj! Ona jest cudowna!
      Ja się w niej zakochałam. Moja kolejna miłość :D
      Michael i Nathaniel to moja miłość :D
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Mów mi jeszcze ;<
      No cóż, skąd miałam wiedzieć, że polska autorka napisze coś tak dobrego? :D
      Napisałabym negatywną recenzję, a potem by mnie psychofani ścigali po wszystkich forach xD

      Usuń
    3. Mnie na szczęście jeszcze nikt nie ganiał xD
      Mam nadzieję, że nigdy mnie nikt z widłami nie będzie ścigał :D

      Usuń
  10. Książka wydaje się być ciekawa, i to nawet bardzo:) Ma bardzo fajne cytaty;)
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wspaniała i warto po nią sięgnąć.
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  11. Podpisuję się pod Twoją recenzją w zupełności. Świetna powieść, czekam z niecierpliwością na kolejny tom.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam i choć nie jest to jakoś lektura wyższych lotów to jednak ją mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie jest naprawdę cudowna.
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  13. A dla mnie autorka jest nieznana. Jestem ciekawa tej książki bardzo i trzeba przyznać, że okładka ma na to duży wpływ. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O autorce nie miałam zielonego pojęcia, aż dostałam okazję do zrecenzowania jej książki.
      Warto ją przeczytać, jest naprawdę świetna, a okładka jest cudowna!
      W dodatku ta książka jest taka leciutka.

      Usuń
  14. Pomysł na fabułę jest całkiem niezły, więc może się skuszę na tę pozycję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam, jest cudowna :D
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  15. Wow, nie sądziłam, że polska autorka mogła stworzyć taką książkę. Przyznam, że pierwszy raz słyszę o tej autorce, ale już mnie zaciekawiła. A te ironiczne i przezabawne cytaty, które wybrałaś, jeszcze bardziej mnie zachęcają do sięgnięcia po tę książkę. Wydaje się być na wysokim poziomie :D
    Pozdrawiam
    http://elfiastaaczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niczym nie odbiega od zagranicznych autorów :D
      Jest przecudowna i przezabawna :D
      Gorąco polecam.
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  16. Nie czytałam, ale książce nie mówię - nie. Szczególnie, że często sięgam po polskich autorów. Ba! Nawet bardzo często. Nie zawsze wychodzę na tym dobrze, czasem mam ochotę skończyć książkę zanim dojdę do połowy, jednak.. warto dawać szanse polskim artystom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się z tobą zgodzić.
      Polska twórczość potrafi dać w kość... jednak warto po nią sięgać :D
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  17. Jak zwykle cytaty, które tu dałaś wymiatają:D Nawet nie miałam pojęcia, że Ewa Seno jest Polką, trochę mi głupio. Nigdy nie przepadałam za polskimi autorami, choć w podstawówce zaczytywałam się w książkach Agaty Mańczyk i Anny Łaciny. Wtedy mi się bardzo podobały, ale teraz mnie do nich nie ciągnie. "W ogień" jest książką, o której myślę już od jakiegoś czasu, bo jestem zachwycona fabułą. Nie natrafiłam jeszcze na negatywną recenzję, więc chyba się skuszę na tę pozycję.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że cytaty się podobały. Wybieram te najlepsze.
      A powiem Ci, że ja też myślałam, że jest to książka zagranicznej autorki, więc sama nie jesteś.
      Koniecznie po nią sięgnij! Dzięki niej utwierdziłam się w przekonaniu, że "polak potrafi".
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  18. Ja uważam, że polscy autorzy w większości nie są warci uwagi, ponieważ do tej pory nie znalazłam żadnego współczesnego pisarza, który by moją uwagę zwrócił. Jednak wciąż się nie poddaję :D. Obawiam się, że taka historia to dla mnie za dużo. Zraziłam się już po "Ja, diablica" i generalnie uważam, że pakty z diabłem są przereklamowane. Już po samych fragmentach widzę, że podryw w stylu "Ja, diablica", a takie do mnie nie przemawiają :D. Niemniej jednak... recenzja udana :).
    Pozdrawiam, będę wpadać!

    #SadisticWriter
    http://zniewolone-trescia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ja, diablica" to straszna lektura, od której oczy krwawią - taka jest prawda.
      "W Ogień" jest zupełnie inna, więc warta jest uwagi. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  19. oooooooooo tyle dobra trzeba sie zaciagnac papierem xD pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteśmy książkomanami :D
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  20. Nie lubię polskich autorów, tylko ze względu takiego, że jeszcze nie natrafiłam na odpowiednią książkę, która by mi się spodobała, ale ciągle próbuję, wydaje mi się, że skoro tak napisałaś wstęp, to powinnam szybko zmienić zdanie.
    Z twojej recenzji także najbardziej utożsamiłabym się z Emily, bo pod pewnymi względami jesteśmy podobne.
    Te cytaty są świetne! :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do przeczytania tej książki.
      Siostry? :D
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  21. To znowu ja. :D Nominowałam Was do LBA, więc jak miałabyś czas i ochotę to wpadaj. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O NIE! To kolejne LBA...
      Ale zajrzę i postaram się zrobić.

      Usuń
  22. Przyznam, że książka jeszcze nie wpadła w moje ręce, jednak teraz przekonałam się, że warto po nią sięgnąć. Będę ją miała na uwadze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miej, miej, bo warto :D
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  23. Zastanawiam się czy czytałyśmy tą samą książkę :D Michael świetnym bohaterem? On był głęboki jak...jak... jak, nie wiem, płaski talerz (wiem, porównanie wielce inteligentne :D). Emily skrajnie mnie irytowała. Zgadzam się co do Nathaniela (no, może prócz tego fragmentu z "kluską").
    Jak widać - ile osób, tyle opinii ;)

    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Michael jest taki taki tajemniczym, nie może być płytki. Z Emily się śmiałam, dajnie było czytać jak się zmienia. Nathaniel jest taką kluską, którą chce się przytulić! Dobry diabełek.
      Jednak jak wiadomo, każdy ma inny gust :D
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń