czwartek, 29 września 2016

"Coś świetego" - Sarah Dessen

" Szczęśliwe, normalne życie toczyło się szczęśliwie i normalnie w świecie, który nie był normalny ani szczęśliwy . Jeśli sobie to uświadomisz i doświadczysz czegoś, co jasno to potwierdzi, nigdy już nie zdołasz o tym zapomnieć. Tak jak nie zapomina się twarzy. Albo imienia. I bez względu na to, kiedy cię to spotka, gdy raz pojmiesz tę prawdę, nigdy już cię nie opuści."

Znalezione obrazy dla zapytania coś świętego dessenA gdyby tak... przez całe życie być niewidocznym?
A gdyby tak... nikt nas nie zauważał?
A gdyby tak... nagle wszystko się zmieniło?
I gdyby w naszym życiu wybuchła bomba, która spowodowałaby chaos?
I gdyby tak... pojawił się ktoś, kto by nas zauważył?

Sydney jest dziewczyną, która przez całe życie żyje w cieniu swojego przystojnego brata. Nigdy nie zwracano na nią uwagi, nie była obdarzona urodą, inteligencją, wdziękiem.
Ze swoim bratem bardzo dobrze się dogadywała, do momentu aż nie poszedł do liceum. Wówczas wszystko się zmieniło, już nie spędzali ze sobą czasu, a Peyton popadał w coraz to nowsze kłopoty.
Przez wyczyny brata ucierpiała opinia o niej, ludzie unikali jej, mieli ją tylko za siostrę złego chłopaka, chociaż ona nic nie zrobiła.
Kiedy spotyka Layle, między nimi powstaje nić przyjaźni. Sydney czuję, że może się jej zwierzyć, bo nie ocenia ona jej pod pryzmatem wyczynów brata i zostaje wciągnięta do nowego świata "paczki Layli".

"Słuchając jej, znów nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że ta rozmowa jest jak galop stada dzikich koni, które mijają mnie, wzbijając chmurę pyłu."
Layla jest niesamowitą i zwariowaną dziewczyną. Jej pogląd na świat jest nietypowy, inny od wszystkich, jakie do tej pory poznałam. Jak na swój wiek jest wyjątkowo mądra. Ma swój styl bycia,zasady, których przestrzega i nie przejmuje  się opinią innych. Jest szczera do bólu i nie owija w bawełnę, zawsze mówi to, co myśli.

Obie dziewczyny są świetnymi osobami. Ich styl bycia i przyjaźń tworzą bombę. Potrafią wywołać uśmiech  na twarzy. I chociaż z pozoru wydaję się, że różnią się od siebie, to tak naprawdę są podobne. Obie czują się w swoim życiu w pewnym stopniu odrzucone i mają wrażenie, że ich starsze rodzeństwo od zawsze było ważniejsze.

" - Naprawdę chodziliście ze sobą?
- W mych młodych latach, gdy "zbyt zielona była w oceanie ludzi".
- Nie wydaje się taki zły.
- Bo nie jest zły. Ale ma przerośnięte ego i pozbawiony kontroli stanowi zagrożenie społeczne. Próbowałam tylko spełnić swój obywatelski obowiązek."
Znalezione obrazy dla zapytania something sacred dessen sarah
I jest jeszcze Mac, przystojny brat Layli, który nie zdaje sobie sprawy ze swojej urody. Nie interesuje go zabawa z dziewczynami, ich wykorzystywanie, zabieranie na imprezy. Jest mądrym nastolatkiem, który woli skonstruować jakiś wynalazek, pomóc rodzicom w pizzerii, pouczyć się. Nigdy nie wykorzystywał swojej urody. Uwielbia się zdrowo odżywiać, nie popada w nałogi. Jest ciepłą postacią, która od razu wzbudza sympatię.

Książka jest głównie przemyśleniami Sydney. Dziewczyna opowiada o swoim życiu, przedstawia swoje myśli. Czytając, czujemy się, jakbyśmy siedzieli w jej głowie, a nawet nią byli. Widzimy świat jej oczami. Czujemy emocje, które jej towarzyszą w różnych życiowych momentach, tych trudnych i szczęśliwych.
Sposób, w jaki autorka przedstawiła książkę jest niesamowity. Wgryzamy się w książkę, a ona w nas i nie możemy wyrwać się z jej cudownych szponów. Dosłownie się ją pochłania.
I kiedy próbujemy się oderwać od niej, ona nie chce puścić, a jeśli uda się od niej oderwać, to w naszych głowach pozostaje książkowy świat i nieustannie myślimy "Co się teraz wydarzy?".

" - Grasz na bandżo?!
- Tak cię to dziwi, jakbym robiła operację mózgu albo kastrowała słonie."

Książkę czyta się lekko i przyjemnie i mimo tego, że wydaje się być zwykłą, prostą młodzieżówką o fabule takiej samej, jak setka innych, to przekazuje mnóstwo mądrości. Pokazuje siłę miłości rodzinnej i jej nadmiar, przyjaźń, prawdziwą przyjaźń, która nie polega na majątku, jaki posiada druga osoba. Przyjaźń, która jest zróżnicowana i ma w sobie mnóstwo charakterów.
A fabuła? Fabuła nie jest zwyczajna. I chociaż tak się wydaje, to jest zupełnie inna. Dawno nie bawiłam się tak dobrze, podczas czytania młodzieżówki. Autorka przedstawiła nam świat, w którym nastolatkowie mają poukładane wszystko w głowach, a ich życie nie kręci wkoło imprez.
Bohaterowie są fantastyczni, dobrze wykreowani i każdy jest inny. Irv dobrze zbudowany, o dobrym sercu, Eric z wysokim ego, które maleje, kiedy przebywa ze swoją paczką, Layla zwariowana, mająca swój świat, Mac wyjątkowy, utalentowany i spokojny, Sydney trochę wyobcowana i zamknięta w sobie, jednak otwierająca się, kiedy przebywa wśród przyjaciół.
Nastolatkowie, którzy nie są tacy jak pozostali. Potrafią się bawić, wykorzystując otoczenie, nie w głowach im komputery, telefony, oni wolą spędzać czas ze sobą. Zamiast robić głupoty, wolą wybrać się do lasu, poćwiczyć, śpiewać, grać.
Ale jest także Ames, odpychający przyjaciel Paytona, brata Sydney, który się do niej przystawia. Ale jego musicie sami poznać i zobaczyć jak dobrze został wykreowany.
I oczywiście jest wątek miłosny, który został delikatnie nakreślony. Jest taką miłością nastolatków, która nie jest burzliwa, a uczucie stopniowo rośnie i nie jest to główny temat powieści. Tak naprawdę powstaje on dopiero za połową książki i dzięki temu książka nabiera klimatu.
Sarah Dessen pokazała, że nastolatkowie nie muszą być zadufani w sobie, że oprócz świata wirtualnego, istnieje także ten za oknem. Oficjalnie zagościła na mojej półce, jako ulubiona autorka książek młodzieżowych, zaraz po Kirsty Moseley. Zdecydowanie z chęcią sięgnę po inne jej powieści.

" - Ja wcale nie interweniuję - broniła się mama.
- Oczywiście, że nie - wtórował jej Ames.
Rany, ale wazelina - pomyślałam."

Ocena: 10/10


Wydawnictwo:
Logo Harper Collins
Liczba stron: 383
Data premiery: 14.09.2016


Za możliwość przeczytania dziękuje bardzo HarperCollins Polska.


Pisała dla was Natalia.

30 komentarzy:

  1. od jakiegoś czasu mam ochotę zapoznać się z twórczością tej autorki, ale najpierw chcę sięgnąć po "Ktoś taki jak ty". "Coś świętego" w następnej kolejności :D
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam zamiar zakupić "Ktoś taki jak ty", zobaczymy czy pobije "Coś świętego" :D

      Usuń
  2. Nie słyszałam ani o Autorce ani o powieści, ale raczej to tematyka nie dla mnie. Z tego wynika, że powieść ta klasyfikuje się do new adult, choć mogę błędnie osądzać, a ja raczej pod ten deseń nie czytuję książek, bo po prostu wyrosłam.
    Pozdrawiam,
    http://www.sekretny-trop.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem, czy to takie New Adult... Ja bym jej tam nie zaliczyła, jest za mądra jak na ten gatunek :D
      Daj jej szansę, myślę, że warto ;)

      Usuń
  3. Muszę w końcu poznać prozę tej autorki. Koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam chyba 2 książki tej autorki do tej pory i mi się bardziej czy mniej podobały. Po prostu były i tyle. Powiem ci, że zachęciłaś mnie do tej książki i to bardzo. Od dziś zaczne jej szukać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogłam się do niej przekonać, jednak ta książka to jest coś fantastycznego i mam nadzieję, że przy innych książkach autorki nie zawiodę się;)

      Usuń
  5. Aż jestem ciekawa, czy mogłabym porównać przyjaźń bohaterek z tą, którą mam ja. Czuję, że Sydney byłaby mi bardzo bliska, chociaż jest ode mnie trochę młodsza. Dzięki za tą recenzję, bo jakbym zobaczyła tą książkę w księgarni, to pewnie nawet nie zwróciłabym na nią uwagi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj jej szansę i przekonaj się, jak to będzie z tą przyjaźnią :)

      Usuń
    2. A tak btw. nominowałam Cię do LBA. Zapraszam, szczegóły u mnie: http://dzielawyszperane.blogspot.com/2016/10/liebster-blog-award-2.html

      Usuń
  6. Kusił mnie ten tytuł ;)
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz słyszę o tej książce, autorce i w ogóle pierwszy raz czytam recenzje tej powieści. Wydaje się być bardzo dobrą młodzieżówka i szczerze zachęciłaś mnie do jej przeczytania.
    Mac wydaje mi się taki wyidealizowany, ale nie wiem to się nie wypowiem :D
    Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się przeczytać tę książkę.
    Bardzo przyjemna recenzja!
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mac jest troszkę dziwny, raczej nie mój typ faceta ;D
      Polecam, daj jej szansę :)
      Buźka :*

      Usuń
  8. Ostatnio coraz częściej widzę na blogach dobre opinie o książkach tej autorki. Sama też się skusiłam na nią i obecnie czytam "Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O Sarah Dessen słyszałam już wiele, ale żadnej nie czytałam. Może od tej powinnam zacząć. Pozdrawiam :)
    moonybookishcorner.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto dać jej szansę, przyjemnie się czyta :)

      Usuń
  10. Z doświaczenia wiem, że czasem i młodzieżówki mogą być zupełnie inne, lepsze od całej ''schematycznej'' reszty i po Twojej recenzji czuje, ze ta ksiazka na pewno by mi sie spodobala. Lubie ksiazki, ktore przekazuja jakies mądrości, ktore zawierają w sobie po prostu życie. Na pewno ją przeczytam, gdyz bohaterowie bardzo mi sie spodobali i chcialabym poznac ich historie.
    Pozdrawiam! Zapraszam do mnie;)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się Ciebie do niej zachęcić. Jest naprawdę świetna i warto dać jej szansę :)

      Usuń
  11. Nie znam tej autorki, ale chyba dlatego, że nie jest to do końca mój gatunek literacki. Ale ta wysoka ocena zachęca mnie jednak do zapoznania się z tą książką, więc może przeczytam ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio ta pani robi się coraz bardziej popularna :) a ja za nią nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow jaka wysoka ocena! Czytałam cztery książki tej autorki i zazwyczaj podobały mi się, ale nie było to coś "WOW" :D
    Do tej się nie przekonałam, ale teraz żałuję :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie spodziewałam się tak wysokiej oceny! Szkoda, że HC tak lekko traktuje okładki, ta zagraniczna jest doskonała, a nasza, cóż... taka sobie. Jestem okładkową sroką, zawsze najpierw patrzę na okładkę :

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tam lubię okładki HC inta nie jest taka zła;)
      Środek jest lepszy:)

      Usuń