poniedziałek, 24 października 2016

"Big Red Tequila" - Rick Riordan


Znalezione obrazy dla zapytania big red tequila" - Wetkniesz nos w coś innego, to dopilnuję, żebyś miał odpowiednio miłych kolegów w celi.
-  Jay, jesteś doprawdy przepełnioną miłością istotą ludzką.
- Mam to gdzieś. "

Minęło 10 lat od morderstwa, od momentu, kiedy ojciec Tresa został zabity, chwili, w której Tres wyjechał z San Antonio. Chciał zapomnieć o wydarzeniach z przeszłości. Teraz wrócił, odbudowuje swoją miłość, próbuję poznać morderców ojca. Czekają go niebezpieczeństwa, a jego życie jest zagrożone.

Tres jest mężczyzną, który dąży do osiągnięcia swojego celu za wszelką cenę. Kiedy coś sobie postanowi, musi to zdobyć. Nie zawaha się przed żadnym wyborem. Silny charakter, to zdecydowanie jego mocna strona.
Dzięki swojemu uporowi jest teraz w San Antonio, mieście pełnym wspomnień. Jednak jego powrót nie do końca był dobrym pomysł. Kiedy rozwiązuje kolejne zagadki i dąży do odkrycia prawdy, na jego drodze stają przeszkody, a życie jego i ukochanej staje pod znakiem zapytania.


" - Masz ochotę na małą wycieczkę?
- Ilu argumentów potrzebujesz? Oficer Shaeffer nie chce, żebyś wyjeżdżał z miasta , twój samochód wygląda na drodze jak neonowa reklama, której nie można przeoczyć, ktoś do ciebie strzelał i o mały włos nie zostałeś rozjechany... "

Znalezione obrazy dla zapytania big red tequila
Rick Riordan to pisarz, który nie przemówił do mnie swoją serią opowiadającą o przygodach Percy'ego Jacksona. Po nieudanym pierwszym spotkaniu, postanowiłam dać jemu drugą szansę. Jak wyszło? Nie do końca dobrze.
"Big Red Tequila" to kryminał, który został napisany przez autora, który zajmuje się fantastyką i według mnie nie poradził sobie zbyt dobrze.  Pomysł na książkę był i to bardzo ciekawy, ale gorzej z wykonaniem. Było przewidywalnie. Zabrakło mi w niej momenty WOW, zaskoczenia, które wbiłoby mnie w fotel.

Książkę czytało mi się opornie przez pierwszą połowę, jednak później troszkę się rozkręciło i nawet się wciągnęłam, dzięki Tresowi, który jest pozytywną i tajemniczą osobą, którą starałam się rozgryźć. Jego osoba jest wyjątkowa.
Jednak mnóstwo opisów dobiło mnie. Niestety te opisy były nudne i nie zawsze potrzebne. Sprawiały, że książka wydawała się ciężka, nie do przeczytania.
Miłość Tresa i Lilian  była...  dziwna. Wręcz mnie rozbawiła. On wyjechał na 10lat i nagle bum, wraca i padają słowa "Kocham cię" mam wrażenie, że autor nie wie co to znaczy. Można kogoś kochać, zgodzę się, ale po 10 latach rozłąki rzucać się "ukochanemu" w ramiona, iść z nim do łóżka? Nieważne, że ją zostawił na dziesięć lat... Jakoś mi się to nie widzi.
Ale najbardziej przeszkadzały mi momenty, gdy nie mogłam odnaleźć się w książce. Są takie chwile, kiedy nie wiedziałam co się dzieje. Mnóstwo bohaterów z przeszłości Tresa namieszało.

To, co mi się w niej podobało to klimat Teksasu, było go czuć na każdej stronie. Ona jest nią po prostu przesiąknięta i to było rewelacyjne. Autor cudownie przedstawił świat, w którym żyją bohaterowie i dzięki temu trochę się do niego przeniosłam.

Po kryminały często nie sięgam, a książka Ricka Riordana troszkę mnie do nich zniechęciła. Jestem pewna, że muszę sobie od nich odpocząć.
Niemniej jednak zachęcam was do sięgnięcia po nią. Jak wiadomo, każdy ma inne zdanie, a ja jestem wyjątkowo wybredna :)
    Ocena: 5/10
    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Galeria Książki
    Liczba stron: 464
    Data wydania: 02.06.2016

    Za możliwość przeczytania dziękuje bardzo Wydawnictwo Galeria Książki.



    Pisała dla was Natalia.

    24 komentarze:

    1. Mam jedną książkę tego autora, ale nie miałam jeszcze czasu na poznanie tego pisarza :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Jeśli uda się go poznać, to daj znać czy się podobało ;)

        Usuń
    2. Hmm klimat Teksasu mnie niewątpliwie zachęca. Nie mówię nie.

      OdpowiedzUsuń
    3. Percy'ego Jacksona wspominam bardzo miło, więc i na tę pozycję się skuszę ;)
      Pozdrawiam!

      OdpowiedzUsuń
    4. Zdecydowanie odmawiam tej książce, recenzję jej nie bywają zbyt pochlebne :(
      Zapraszam na konkurs: https://justboooks.blogspot.com/2016/10/ii-konkurs-wygraj-robiona-na-szydeku.html?showComment=1476736016239#c1731765491744971919

      OdpowiedzUsuń
    5. Ja stoję na serii o Percym, dopiero pierwszy tom przeczytałam, ale akurat mi się podobał. Widzę, że ta pozycja wypadła średnio, ale z chęcią i tak dałabym jej szansę :D

      OdpowiedzUsuń
    6. Lubię kryminały, ale ten do mnie nie przemawia. Ale może kiedyś się skuszę:) Pozdrawiam.

      OdpowiedzUsuń
    7. no właśnie, mi też ta książka niezbyt się podobała. masz rację, sama w sumie nie zwrociłam na to uwagi, ale jak można po 10 latach paść komuś w ramiona i mówić, że się kocha? pozdrawiam :)

      OdpowiedzUsuń
    8. Ani trochę mnie ona nie przekonuje

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mysle, że warto samemu ocenić po jej przeczytaniu ;)

        Usuń
    9. Zaciekawiło mnie osadzenie fabuły w Teksasie, ale jednak mimo wszystko, raczej odpuszczę sobie ten kryminał. Mnie również zniechęciła do autora jego seria o Percym Jacksonie, więc sądzę, że nie będę kontynuować jego twórczości.

      OdpowiedzUsuń
    10. Nie czytałam, choć sporo słyszałam, ale niezbyt dobrych rzeczy. Jakoś mnie nie ciągnie, choć kiedyś kto wie...

      OdpowiedzUsuń
    11. Lubie tego typu książki aczkolwiek to że akcja rozgrywa się w Teksasie raczej do mnie nie przemawia więc jeszcze się zastanawę.

      OdpowiedzUsuń
    12. Mnie również nie porwała seria o "Percym Jacksonie..."-nigdy jej nie skończyłam-i to właśnie przez nią trochę się do tego autora zraziłam. Myślałam, że "Big Red Tequila" będzie lepsze, ale po Twojej recenzji widzę, że dla samego klimatu Teksasu, nie warto sięgać po tę książkę. No trudno....Chyba się z Riordanem nie polubimy...

      OdpowiedzUsuń