czwartek, 20 października 2016

"Jak internet ratował Kubę" - Wioletta Szczepańska


"Jak internet ratował Kubę" to książka opowiadająca historię małego Kuby i jego mamy Wioli, która zawalczyła o swojego synka. Po wielu trudnych chwilach Wiola postanowiła wszystko opisać, dać nadzieję i zachęcić do walki innych ludzi.
Historia Kuby jest smutna i wzruszająca. Pokazuje świat i problemy z jakimi ludzie muszą się mierzyć. Choroby, które dotykają niewinnych. Pieniądze, które mogą zdziałać cuda.

Książka zaczyna się od przedstawienia przez Wiolę swojego życia, siebie, a nie od dramatu, jaki ją spotkał.
Wiola pochodzi z małej wsi. Jak wiadomo, o pracę w takim miejscu ciężko, ale jej udało się ją zdobyć.
Wydawałoby się, że los się do niej uśmiechnął, a szczęście dopisało.
Później przyszło pragnienie posiadania dziecka, wymarzonego dziecka. I stał się cud, w brzuchu Wioli zaczęło rozwijać się nowe istnienie, mały człowieczek. Radości było wiele. I przyszedł na świat Kubuś, zdrowy synek.
A później okazało się, że nie do końca jest zdrowy...
Mama Kubusia zobaczyła, że jedno oczko jest inne. Przerażona sprawdziła co to może być, zszokowało ją to, co odkryła. Udała się do lekarza i okazało się, że Kubuś ma guza, raka.
Tak mały chłopiec, trzy miesięczne dziecko, a dopadło go coś tak strasznego.
Podjęto leczenie, Kubuś stracił oczko i kiedy wydawało się, że wszystko jest w porządku, choroba powróciła, to parszywe dziadostwo zaatakowało jego drugie oczko...
Lekarze się poddali, państwo nie chciało pomóc. BO PO CO?
Aby przeprowadzić operację potrzebnych było sporo pieniędzy, ale skąd wziąć tak kolosalną kwotę? I wtedy z pomocą przyszli internetowi przyjaciele, którzy przyczynili się do uratowania drugiego oczka Kubusia.


Po przeczytaniu tej książki odzyskałam wiarę w ludzi. Zobaczyłam, że ci dobrzy jeszcze istnieją i pomagają innym w trudnych chwilach. Sama pomagam tym, którzy tego potrzebują, czteronożni przyjaciele, trój-łapki też mogą liczyć na moją pomoc. Może nie mam milionów na koncie, tak samo jak i wy, ale wystarczy, że każdy z nas wrzuci do puszek stojących w sklepach, czy też prześle internetowo chociażby 2zł, odda 1% z podatku, a przyczyni się do uratowania kolejnego istnienia. Każdy grosz jest na wagę złota, pamiętajcie.

Zachęcam was do zakupienia tej książeczki i poznania historii Kubusia. Przekazujcie ją dalej, niech każdy ją pozna.
Pamiętajcie, że pieniądze, które wydacie na nią, zostaną przekazane potrzebującym dzieciom, a wy przyczynicie się do uratowania ich.
Tutaj możecie ją zakupić, naprawdę warto ZAKUP KSIĄŻKĘ - URATUJ ŻYCIE.

Na koniec chciałabym poinformować was, że w książce znajdziecie dolara, którego równowartość należy przekazać dla dziecka, które potrzebuje pomocy. Ja swojego dolara i kilka groszy od siebie przekazuje na małego Adasia POMAGAM, BO WARTO!

I nie rozumiem wydawnictw, które nie chciały wydać tej książki, powinni to zrobić bez zastanowienia! Takie historie powinny pojawiać się na polskim rynku, prawdziwe, szczere historie. Historie o niebo lepsze i piękniejsze od połowy wydanych książek.
A tak Wiola wydała książkę bez korekty. Może i jest tutaj kilka błędów, ale to w niczym nie przeszkadza. Ta książka ma w sobie urok, którego nie jest w stanie zastąpić żadna inna książka.


Koniecznie odwiedź stronę Kubusia OkoKuby.


Za możliwość przeczytania dziękuje bardzo lovebooks.
Blog LoveBooks.pl

20 komentarzy:

  1. Ja już nie pierwszy raz i tym słyszę i zgadzam się z tobą co do tego, że wydawnictwa powinny wydawać takie prawdziwe historie ja chętnie zakupię książkę jak tylko będę miała okazję bo zawsze staram się wspierać takie akcje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książeczkę można zakupić na allegro ;) Zachęcam!

      Usuń
  2. Książka, którą chyba wielu z nas powinno przeczytać. Warto poznawać takie historie i pomagać innym.

    OdpowiedzUsuń
  3. wow jestem totalnie zaskoczona i jestem za tym by kupowac i dzialac :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie ostatnio przeczytałam tę książkę i mam bardzo podobne odczucia :)
    Cudowna opowieść i mnie także przywróciła wiarę w ludzi i w końcu sobie uświadomiłam, że nie warto przejmować się hejterami!

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej:) Po raz drugi czytam już o tej książce i mam bardzo wielką ochotę to przeczytać. Zawsze pomagam potrzebującym, ale nie tylko ludziom ale i bezdomnym zwierzętom bo je bardzo kocham:) Ja chyba juz stracilam wiare w ludzi, bylam postawiona w takich sytuacjach ze calkowicie stracilam wiare w ich dobą wole.
    Pozdrawiam!
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jesteś jedyna, ale są na tym świecie również bardzo fajni ludzie i pomocni ;)

      Usuń
  6. JEJU :'( Aż mi się łezka w oku zakręciła. Na sto procent kupię tę książkę, bo z miłą chęcią przeczytam o ludzkiej dobroci i ich wielkich sercach, a także nadziei. Myślę, że to będzie coś pięknego.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz czytam o tej książce. Dobrze, że piszesz o możliwości tak nietypowego, ale jednocześnie pięknego wsparcia. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam już o tej książce. Wzruszające i strasznie smutne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja słyszę o tej książce po raz pierwszy, ale od razu wpisuję ją na listę do przeczytania. Wydaje mi się, że będzie to coś innego, coś, co, tak jak Tobie, przywróci mi wiarę w ludzi. Przynajmniej taką mam nadzieję :)
    Super, że pomagasz!
    Pozdrawiam ^^
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń
  10. słyszałam już o niej, ale nie wiem, czy się na nią zdecyduję ;)
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń