środa, 19 października 2016

"Prawdodziejka" - Susann Dennard

Recenzja Natalii

" - Mamy dwa wyjścia - zaczęła Iseult, przysuwając się do Safi. - Albo się poddamy...
- Po trupie mojej babki - fuknęła Safi. "

Znalezione obrazy dla zapytania prawdodziejkaMagia, tajemnice, intrygi, niebezpieczeństwo.
Więziosiostry, które są w stanie oddać za siebie życie.
Jeden błąd, który rozpętał wojnę.
Nieosiągalna wolność.
Nieoczekiwane zwroty akcji.

Safiya i Iseult, więziosiostry, przyjaciółki, w których żyłach płynie magia.
Safi, Prawdodziejka, jedyna dotąd spotkana. Posiada bardzo rzadką moc, której ujawnienie byłoby dla niej ogromnym niebezpieczeństwem. Inni chcieliby ją schwytać, żeby wykorzystać do celów politycznych.
Jej moc polega na odkrywaniu prawdy, nie można jej oszukać, ale działa ona w pełni tylko wtedy, gdy jest przy niej jej więziosiostra.
To ona zawsze sprowadza na siebie i Iseult kłopoty, wpada na pomysły, które nie są dobre. Tym razem też tak było, tylko, że finał tego pomysłu był nieoczekiwany i najgorszy z możliwych.
Zaczyna na nią polować Krwiodziej oraz inni najemnicy władców.

Iseult jest rozsądniejsza od Safi. To ona zawsze musi naprawiać wszystkie błędy swojej więziosiostry. Is jest więziodziejką. Widzi więzy innych, ale nigdy nie może zobaczyć swoich. Poprzez więzy jest w stanie ocenić, co odczuwa druga osoba, strach, smutek, radość, odczytuje jej wszystkie emocje. Jednak to tylko kawałek tego, co powinna umieć. Tak naprawdę do końca nie wie, w czym się specjalizuje i przez to była wyśmiewana. Jako, że Is to Nomatsanka, ludzie się jej boją, nie mają do niej szacunku, źle ją traktują, chociaż nic im nie zrobiła.

Obie więziosiostry są w stanie oddać za siebie życie, wiąże je silna więź, a gdy nie są razem, nie mogą wiele zdziałać. Ich siła polega na współpracy i więziach, które je łączą.

Is i Safi zagościły na dobre w moim sercu. Są tak pozytywnymi postaciami, które wzbudzają sympatię od pierwszych stron. Pokazują siłę prawdziwej przyjaźni, która jest cenniejsza od własnego życia. Nie sposób ich nie lubić.
Bardzo spodobał mi się ich sekretny język, taki typowy dla przyjaciółek, który jako jedyne znają, ale nie będę więcej o nim pisać, nie chcę wam zepsuć niespodzianki.

" - To zdecydowanie najgorsza modlitwa, jaką w życiu słyszałam.
- A niech cię oszcza łasica, Is! "

Znalezione obrazy dla zapytania truthwitch susan dennard

Fabuła książki jest CUDOWNA! I jest to ten rodzaj fantastyki, który trzeba czytać w ciszy i spokoju. Występują tutaj różni królowie, nowe nazwy, pojęcia, magia. Cały świat jest nietypowy i z takim się jeszcze nie spotkałam. Mamy tutaj Więziodziejów, Krwiodziejów, Prawdodziejkę, Ziemiodziejów, jest tego naprawdę sporo i zapamiętanie wszystkich ich specjalizacji jest trudne. Niektórzy uważają, że te nazwy są dziwne, jakby napisane przez 5-latka, ale wiecie co? Ja tak nie uważam. Właśnie cały urok i wyjątkowość kryją się w różnych, z pozoru dziwnych nazwach. Imiona bohaterów nie są zwyczajne - Henrick, Habim, Mathwe - imiona, które nie są często spotykane. I to właśnie przez te drobne szczegóły tak bardzo zakochałam się w tej książce. Czułam się przy niej tak samo, jak podczas czytania "Dworu cierni i róż", cudownie, wyjątkowo, magicznie. Zostałam w pełni przeniesiona do nowego świata magicznego, pięknego świata, w którym jest mnóstwo niebezpieczeństw.
Wątek królów ogromnie mnie ucieszył, polityka, walka o władzę, takie trochę średniowieczne, ale jak pięknie przedstawione.
Znalezione obrazy dla zapytania truthwitch susan dennard
Cała historia została przedstawiona w delikatny i powolny sposób. Autorka nie pędzi z nią, a wprowadza wszystko na swój wyjątkowy sposób, żeby później nas zgnieść akcją. Może i nie jest to ten rodzaj książek, które czyta się szybko, ale za to bardzo przyjemnie. Ja, osoba, która nie lubi, gdy w książce wszystko wolno się rozwija, zakochałam się w "Prawdodziejce". Susan Dennard ma w swoim piórze coś, co przyciągnęło mnie jak magnez. Wciągnęła mnie w swoją książkę i rozbiła serce na drobne kawałki i mam nadzieję, że poskleja je w kolejnym tomie.
Zachęcam was do sięgnięcia po tę powieść, jest naprawdę genialna i nie można przejść obok niej obojętnie. Ubawicie się przy niej, dlatego też ... przygotujcie się na nią, na dobrą dawkę humoru i na to, że rozkocha was w sobie i już nigdy nie wypuści!

" - Wiem - wycedził - jak zapina się koszulę. I nie potrzebuje rad od kobiety, która nosi na ramieniu ptasie gówienko. "


Ocena: 10/10


Recenzja Izy

Znalezione obrazy dla zapytania susan dennard truthwitchKiedy myślałeś, że widziałeś już wszystko...
"Prawdodziejka" to książka, o której słyszałam stanowczo za dużo zanim miałam okazję ją przeczytać. Naturalnie, zdążyłam sobie wyrobić pewne zdanie, no i też mieć jakieś oczekiwania, ponieważ opinie o książce są naprawdę skrajne. Skoro jednak sama Maas ją poleca to czemu by nie spróbować?
Akcja opiera się na przygodach Iseult i Safyii- dwóch przyjaciółek.
Safiya to prawdodziejka, osoba, której nie można okłamać. Jest potężna czarownicą, zresztą podobnie jak Iseult, która jednak nie zdaje sobie sprawę ze swoich mocy.
Wyjątkowość mocy tytułowej prawdodziejki i zagrożenie jakie ta ze sobą niesie, potęga jaką dysponują te dwie, niezwykłe dziewczyny doprowadzi do tego, że będą musiały walczyć z wieloma wrogami.
Iseult i Safiya są cudowne, fantastyczne (dosłownie) i... dopracowane. Czytało mi się o nich wspaniale, bo, przede wszystkim,  są jak żywe. I takie ludzkie, a ich charaktery są idealnie wykreowane.
Jeszcze o bohaterach: nie ma w książce ani jednego napakowanego, buchającego testosteronem faceta, a Czarownice nie są typowymi damami w opałach, które niecierpliwie czekają na ratunek.
Dennard jednak nie tylko stworzyła wspaniałe, charakterystyczne bohaterki,  ale także wykreowała szczegółowy świat fabularny- dopracowany pod każdym względem.

Znalezione obrazy dla zapytania susan dennard truthwitchGratulacje dla autorki za plastyczne opisy, dzięki którym czułam się jakbym oglądała akcję dziejącą się w książce. W stylu pisania naprawdę można się zakochać, ale też mam świadomość, że w polskim wydaniu książki to nie tylko jej zasługa- świetnie spisał się też tłumacz, który idealnie przeniósł z angielskiego nazwy i stworzył coś nowego,  oryginalnego i charakterystycznego dla książek fantasy.
Koniec końców Sarah J. Maas miała rację- książka trafia na listę ulubionych za niepowtarzalny klimat, świeży pomysł i niezwykłych bohaterów, a także za talent do pisania. Czytajcie, bo warto!

Ocena: 9,5/10

Wydawnictwo:

Liczba stron: 384
Data wydania: 12.10.2016


Za możliwość przeczytania dziękujemy bardzo SQN Wydawnictwo.


Pisały dla was Natalia i Iza.

18 komentarzy:

  1. Jestem w trakcie czytania i bardzo mi się podoba <3
    Pozdrawiam WiktoriaCzytaRazemZWami

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale śliczne okładki! Z pewnością sięgnę po tę książkę, ale jeszcze nie teraz. Nie bardzo mam w tej chwili ochotę na powieść z wolnorozwijającą się akcją :)
    szczerze-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam,że ta książka już wzbudziła moje zainteresowanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś sięgnę, na razie muszę uporać się z aktualnym stosikiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na booktubie wszyscy polecają, tutaj wspaniałe recenzje - chyba muszę sięgnąć po tę książkę :D
    Pozdrawiam :)
    moonybookishcorner.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja pieprze, jestem pewna: dostałam inną książkę. Według mnie powieść ta jest do bólu nijaka i niedopracowana. Brak wyjaśnień jakiegokolwiek zjawiska czy formuły, masakra jak dla mnie. Jedna z niewielu iskierek w tym dziadostwie to Aeduan - to naprawdę dobra postać. Przyznam, że ostatnie 100 stron czytało mi się dobrze i już mi się nawet podobało, ale całość w moich oczach wypadła bardzo słabo. Jestem chyba jedyną osobą w blogosferze, która napisała krytyczną recenzję tej ksiażki xD
    Cieszę się jednak, że chociaż wam się spodobała :)
    O kurde, nie obserwuję jeszcze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie "Prawdodziejka" jest bardzo fajną ksiażką, taką lekką fantasy i mi nic nie brakowało :D

      Usuń
  7. Tyle dobrych recenzji, już czuję się, jakbym przeczytała ;) Na pewno to zrobię chociaż obawiam się, znając moją przekorę, że mi akurat nie podejdzie. Ale zapowiada się naprawdę ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi ciężko było się odnaleśc w tym świecie, za dużo informacji, ale wymyslono go genialnie ;)
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio przeczytałam bardzo niepochlebną opinię na temat tej książki i mój entuzjazm do niej trochę przygasł, co nie zmienia faktu, że nadal chcę ją przeczytać. Już samo to, że znalazła się tam rekomendacja Sary J. Mass przemawia do mnie bardzo mocno, bo uwielbiam twórczość Mass, więc coś na rzeczy musi być.
    Kiedy tylko zapoznam się z "Prawdodziejką" dam znać, jak mi się podobała. Sama jestem ciekawa, czy będę tę książkę kochać czy nienawidzić.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie jest ona na identycznym poziomie, co książki Maas, dlatego zachęcam :D

      Usuń