niedziela, 27 listopada 2016

"Świąteczna kafejka" - Amanda Prowse

Znalezione obrazy dla zapytania świąteczna kafejkaUtrata bliskiej osoby.
Nieoczekiwany wyjazd.
Przeszłość, która wróciła.
Tajemnice, które wychodzą na jaw.
Świąteczny klimat i ciepło, które bije ze stron.
Czyli wszystko o "Świątecznej Kafejce"


Kiedy zobaczyłam okładkę "Świątecznej kafejki" wiedziałam, że ta książka może być dobra, a nawet bardzo dobra. A więc postanowiłam sprawdzić opis i... byłam zachwycona. W dodatku ten klimat, który przybliża nas do zbliżających się świąt. Jedyne, co mi nie pasowało to porównywanie twórczości Amandy Prowse do Jojo Moyes, której niestety nie lubię, jej twórczość do mnie nie przemawia, ale mam sentyment do jej książek. Pomyślałam sobie mimo wszystko, że nie warto się tym sugerować. Tak więc postanowiłam dać szansę tej książce.

" - Powtarzam panu, to nie jest żadne barachło, tylko najprawdziwsze skarby pamięci, a poza tym to nie ja je znajduję, tylko one znajdują mnie. Muszę je jakoś przyciągać. I wydaje mi się, że dzięki nim jest tu o wiele przytulnie. "

Znalezione obrazy dla zapytania the christmas cafeBea jest 53-letnią wdową. Niedawno odszedł jej mąż, z którym było jej dobrze, traktowała go jak przyjaciela, ale nie była to jej miłość. Prawdziwą miłość poznała wiele lat temu, ale nie było jej dane z nią pozostać.
W trudnych chwilach żałoby, samotności i smutku postanawia poświęcić czas na prowadzenie swojej kafejki. Odwiedza ją wiele osób, są zachwyceni klimatem, wykonaniem wnętrza. Uważają to miejsce za jedno z najlepszych, które serwuje przepyszne ciasto marchewkowe.
Do cudownego wykonania wnętrza przyczyniło się zbieractwo wdowy. Od zawsze uwielbiała zbierać różnego rodzaju figurki, które uważała za wspaniałe i twierdziła, że samem do niej przychodzą.
Pewnego dnia otrzymuje wiadomość od właścicielki kafejki z Edynburga z zaproszeniem na Boże Narodzenie.
Bea zgadza się i zabiera ze sobą swoją ukochaną wnuczkę. Nie wie jednak, że czeka ją tam wiele niespodzianek, a przeszłość niespodziewanie da o sobie znać.

Zapowiadało się genialnie, a wyszło tak średnio.
Styl autorki jest fajny, ciekawie pisze, jednak nie do końca do mnie przemówiła. Momentami było zbyt dużo opisów, które mnie nużyły, ale za chwile nadrabiały to dialogi i wydarzenia. Opisy nie są z tych niepotrzebnych, są koniecznie, ale jak wiecie, książki które mają ich mnóstwo rzadko kiedy wpasowują się w mój gust. Jednak plusem jest to, że mimo opisów przeczytałam całą książkę.
Fabuła... i tutaj mam mieszane uczucia. Czułam się trochę, jakbym czytała Harlequina, gdzie było zbyt idealnie.
Wiecie, jak to jest często z książkami, toczą się wydarzenia i zmierzają do idealnego punktu, wszystko dzieje się jak za dotknięciem zaczarowanej różdżki. I tutaj tak było.
Spodziewałam się tego, bo jednak jest to świąteczna historia, lekka, taka do przeczytania na raz.
Ale dla urozmaicenia pojawiają się wątki z przeszłości głównej bohaterki. Dowiadujemy się, dlaczego wyjechała do Australii, co działo się w jej życiu, dlaczego Flora z nią pojechała. I to nadaje "Świątecznej kafejce" uroku.

Znalezione obrazy dla zapytania christmas tumblrKsiążka jest ciepłą, świąteczną historią, którą z pewnością warto przeczytać. Ja nie odczułam ogromnej gamy emocji podczas lektury, ale spędziłam z nią całkiem przyjemnie czas. I chociaż trochę negatywnie się nastawiłam przez porównanie do Jojo Muyes, to wyszło dość dobrze. Nie sądziłam, że książka opisana z perspektywy 53-latki może okazać się chociaż trochę ciekawa i się zdziwiłam.
Z pewnością lepiej by mi się ją czytało z lampkami choinkowymi i śniegiem, poczułabym bardziej ten cały klimat, niemniej jednak nie było źle.
Okazało się, że jest podobna do Jojo Moyes, ale odrobinę lepsza, bo nawet ją polubiłam i pozostanie we mnie sentyment do niej.



Ocena: 7/10




Wydawnictwo:
Wydawnictwo Kobiece
Liczba stron: 272
Data wydania: 24.11.2016

Za możliwość przeczytanie dziękuję Wydawnictwo Kobiece.

28 komentarzy:

  1. Ja spodziewałam się zupełnie czegoś innego, niż dostałam. Ale ogólnie jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nastawiałam się na coś innego i zostałam zaskoczona :D

      Usuń
  2. Zdecydowanie nie chce. Takie książki pisane pod jakiś okres [jak tu - świąteczny] zwykle moim zdaniem wypadają dość słabo, a sama tematyka mnie nie zachęca ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie czujesz tej chemii, to nie ma co się męczyć :D

      Usuń
  3. Książka idealna na grudzień:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam możliwość jej przeczytania, teraz trochę żałuję, że nie skorzystałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej nie sięgam po takie książki, ale teraz mam ochotę przeczytać coś w klimatach świątecznych, więc może jednak skuszę się na tę książkę ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wolałabym coś o nastolatkach, ale chętnie przyjmę taki klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolę o nastolatkach, ale warto poszerzać horyzonty ;)

      Usuń
  7. Święta się zbliżają, to w sumie czemu nie...
    Pozdrawiam, Hayles z https://ourbooksourlive.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Na te święta już mam jedną książkę, która czeka od czerwca, ale może w przyszłym roku... Kto wie?

    czytajacpomiedzywersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Okładka cudowna. Szkoda, że ksiażka okazała sie niestety gorsza. Ja na święta zaplanowałam sobie "Księgarenkę przy ulicy Wiśniowej". Zapowiada się równie klimatycznie (choć niekoniecznie jest o świętach), oby wypadła lepiej niż ta książka.
    szczerze-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu kafejka, tam księgarnia :D
      Oby było lepiej!

      Usuń
  10. Chętnie zapoznam się z tą książką zwłaszcza teraz, kiedy na dworze spadł już śnieg, a święta coraz bliżej. I oczywiście wiem, że nie będzie to niewiadomo jak wybitna powieść, bo nie takiej oczekuję. Chcę przeczytać ciepłą historię i po Twojej recenzji wnioskuję, że właśnie taką dostanę.
    Z przyjemnością zagłębię się w tę lekturę.
    Pozdrawiam cieplutko! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Historia wdowy po 50 do mnie nie przemawia :( liczyłam na inną treść
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po okładce też myślałam, że będzie to coś innego :D

      Usuń
  12. Książka już czeka na mnie na świątecznej półeczce i mam nadzieję, że spodoba mi się jeszcze bardziej :) Zapowiada się naprawdę bardzo klimatycznie i ciekawie.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. W tej książce zadziwia to, że z pozoru tak banalna historia, może okazać się czymś zupełnie innym :)
    Mnie najbardziej urzekło przedstawienie zupełnie odmiennej rzeczywistości, bez żadnego kolorowania, no i oczywiście tak 'poważne' problemy Flory :)
    Zapraszam do mnie, www-the-books-in-the-rye.blogspot.com, gdzie znajdziesz moją opinię na temat Świątecznej kafejki.

    OdpowiedzUsuń