sobota, 14 stycznia 2017

"Był sobie pies" - W. Bruce Cameron [PRZEDPREMIEROWO]

Podobny obraz"Był sobie pies", jest książką wyjątkową, niezwykłą i niepowtarzalną. Oczarowała mnie już od  samego początku swoją fabułą oraz głównym bohaterem, który jest niesfornym psiakiem.
Bailey, urodził się w dziupli, z której został zabrany ze swoją rodziną, po czym trafił do Zagrody. Spędził tam trochę czasu, a następnie stracił życie. Wydawałoby się, że to koniec jego historii, a jednak to był początek jego przygód. Narodził się na nowo, kolejnych kilkanaście razy. Z każdym nowym życiem stawał się mądrzejszy i trafiał do nowych właścicieli. Los płatał mu figle, jednak wiedział, że stworzony jest do wypełnienia swojej misji. Jego cel był określony, chociaż nie wiedział, jaki on jest.
Od przybłędy, po wiernego przyjaciela.

Nie ma słów, które mogłyby określić tę książkę. Jej wspaniałość jest nie do opisania. To co się tutaj dzieje przerasta mnie i ciężko jest mi wyrazić i obrać w słowa wszystkie emocje, które towarzyszyły mi podczas czytania.
Czytanie książek, w których występują zwierzęta jest dla mnie bardzo trudnym przeżyciem. Kiedy po nie sięgam, wiem, że będę ryczeć. Zawsze tak było. I dlatego też, sięgając po "Był sobie pies", nastawiłam się na potok łez. Wydawałoby się, że takie nastawienie pomoże mi w przebrnięciu przez całą historię, ale tak nie było. Było bardzo, bardzo "źle", emocje wypłynęły ze mnie strumieniem, a ja wyłam i wyłam.
Każde nowe życie Baileya, przynosiło ze sobą coraz więcej emocji. Były łzy radości oraz smutku. Śmiałam się i płakałam. A wszystko w tej jednej, z pozoru zwyczajnej książce.
Życie Baileya nie do końca jest usłane różami. Autor pokazał prawdziwe oblicze psów i to, co mogą czuć. Ich myśli i naturalne zachowania są przedstawione w tak genialny sposób, że czasami ma się wrażenie, jakby czytało się o życiu człowieka.
Czytając, poznajemy różne oblicza psiego życia, zróżnicowanie charakterów, odbiór ludzkich emocji, hierarchię, pragnienia i marzenia, bo zwierzęta też je mają. Ale nie tylko spotykamy tutaj zachowania zwierzęce. W. Bruce Cameron pokazał prawdziwe oblicze ludzi, tych, którzy posiadają głowę i dbają o mniejszych przyjaciół, a także tę część głupią, bezmyślną i dbającą tylko o swoje dobro i majątek, tych, którzy z zimną krwią potrafią uśpić zwierzę, tylko dlatego, że jest złe, okaleczone. Ogromnie bolało mnie serce, gdy musiałam o tym czytać, bo to wszystko spotyka się w codziennym życiu. Ludzie "niszczą" zwierzęta i ich psychikę, uczą walczyć. Jest to okropne, nienawidzę takich ludzi! I cieszę się, że autor mocno i stanowczo pokazał codzienność.

"  - Nie ma złych psów, Bobby. Są tylko źli ludzie. Tu potrzeba miłości.
- Czasami psy są zepsute w środku, Seniora. I nic nie jest w stanie ich już naprawić. "



Znalezione obrazy dla zapytania był sobie pies

Kolejnym ogromnym plusem tej książki, jest pokazanie dwóch obliczy schronisk dla zwierząt.
Mamy tutaj dwa. Te, w których ludzie poświęcają wszystko co mają, aby zapewnić dobry byt czteronożnym przyjaciołom i chociaż nie mają dobrych warunków, starają się dać im to, co najlepsze. Nie interesują ich pieniądze, a dobro zwierząt.
I te, które patrzą na pieniądze i nie przekraczanie funduszy oraz dostępnego miejsca w schronisku. Te cholerna schroniska, które bez namysłu usypiają psy, bo są "groźne i zepsute", okaleczone i nienadające się do niczego. Te, którym ciężko wyłożyć odrobinę więcej funduszy na potrzebujące zwierzaki, tylko dlatego, że im tak się podoba. Bestialstwo.
I wiecie co? Jestem za tym pierwszym schroniskiem! Co z tego, że nie do końca jest tam idealnie? Ważne, że zwierzęta mają zapewnioną opiekę, leki i jedzenie. Taka prawda.
Jestem wściekła i jednocześnie wdzięczna autorowi za pokazanie tego wszystkie. Bo to prawda, tak jest w codziennym życiu. Nieprawdopodobne? A jednak. Znam to z własnego doświadczenia.

Podobny obraz

Uważam, że "Był sobie pies", jest przewspaniałą książką, obok której nie można przejść obojętnie. Jest to niedopuszczalne. Wiem, że wielu z was boi się, że będzie przy niej płakać, cierpieć i przeżywać wszystko dziesięciokrotnie mocniej, bo głównym bohaterem jest pies. I wiecie, co ja wam powiem? Nie bójcie się! Nie ma czego się bać. Łzy nie są złe, łzy tutaj są dobre. Poznacie wartościową, piękną historię oraz miłość, głęboką miłość, która jest w każdym zwierzęciu. Zobaczycie więź między człowiekiem i psem, wpadniecie w wir pomerdanego świata. Wasze serca rozbiją się na kawałeczki, otworzycie je na świat, staniecie się jeszcze bardziej empatycznymi ludźmi i zaczniecie patrzeć inaczej na otaczającą was naturę.
Nie zastanawiajcie się, sięgnijcie, a nie będziecie żałować.
A po lekturze? Po lekturze zachęcam was do obejrzenia filmu, który wyjdzie już w lutym.
Otwórzcie serca i szerzcie dobro, bo w każdym człowieku są dwa wilki, ten dobry oraz zły i zawsze wygrywa ten, którego karmimy.

Podobny obraz

Ocena: 10/10

Wydawnictwo:Wydawnictwo Kobiece

Liczba stron: 392
Data wydania: 15.02.2017

Za możliwość przeczytania tej cudownej opowieści dziękuję bardzo Wydawnictwo Kobiece.



21 komentarzy:

  1. Książka ta na pewno wywoła we mnie wiele emocji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam te recenzje i "nie wierze".
    Książkę czytałam już dawno, tylko pod starym tytułem - "Misja na czterech łapach". I kurcze, tyle zachwytów, a dla mnie była książeczką na jeden dzień. Miłą, uroczą: jasne że tak. Ale prawiącą tak banalne morały, że aż mnie mdliło chwilami ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, a może zaszły jakieś poprawki tutaj? Książka naprawdę jest rewelacyjna :D

      Usuń
  3. *ze swoją rodziną
    'Spędził tam trochę czasu, a następnie stracił życie.'
    'Wydawałoby się, że to koniec jego historii, a jednak to był początek jego przygód'
    'Z każdym nowym życiem stawał się mądrzejszy i trafiał do nowych właścicieli.'
    Fajnie, że masz możliwość i piszesz recenzje ;) ale popracuj nad warsztatem pisarskim, powyższe cytaty są tylko i wyłącznie z pierwszego akapitu. Pisz, próbuj, dawaj komuś teksty do sprawdzenia - ale sprawdzaj je, zanim wypuścisz je w świat, bo te teksty świadczą też o Tobie ;) a po takich kilku 'kwiatkach' językowych, składniowych czy też stylistycznych zniechęciło mnie to do dalszego czytania recenzji. Pozdrawiam i życzę wytrwałości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, "rodziną", aczkolwiek jest to wina autokorekty w laptopie, która czasami sama zmienia słowa. Windows 10 tak już ma.
      "Spędził tam trochę czasu, a następnie stracił życie", 'Wydawałoby się, że to koniec jego historii, a jednak to był początek jego przygód", 'Z każdym nowym życiem stawał się mądrzejszy i trafiał do nowych właścicieli." w czym tu problem? Wystarczy uważanie przeczytać recenzję i książkę, żeby wiedzieć o co chodzi. :)

      Cóż, długo nie piszę, ciągle się uczę, nie jestem mistrzem w tym, co robię i każdy ma prawo do popełniania błędów.
      Nikt nie zmusza do czytania moich recenzji, można wyjść i cieszyć się dniem :)

      Usuń
  4. Pamiętam jak zobaczyłam co następne będziesz recenzował i jeszcze powiedziałam do koleżanki, że ja w życiu nie przeczytałabym takiej książki. Teraz to już sama nie wiem, spodziewałam sie czegoś zupełnie innego, poza tym nie mam ochoty płakać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja książkę zapragnęłam przeczytać kiedy obejrzałam zwiastun filmu mimo , że jestem typową kociarą :D
    Wydaje się być naprawdę świetna.
    Pozdrawiam :)
    http://life-ishappiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mocno wzruszająca, emocjonalna, powieść. Wspaniale mi się ją czytało. Teraz z niecierpliwością czekam na film, przedłużenie tej fascynującej przygody. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie dałabym rady przeczytać, na zwierzęcy los jestem zbyt emocjonalnie nastawiona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam, ale uważam, że warto po nią sięgnąć.

      Usuń
  8. Ja jestem mega wrażliwa i wiem, że będę mega ryczeć przy czytaniu tej powieści. Ale i tak mam mega mega ochotę na przeczytanie jej. I mam nadzieje, że mi się to uda. ;)

    Buziaki. ;**

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka wydaje się być ciekawa, lubię czasem sięgnąć po takie wzruszające opowieści, więc chętnie ją przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapowiada się bardzo ciekawie, także myślę, że jak będę miała okazję to po nią sięgnę :)

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń