poniedziałek, 20 lutego 2017

"Dark Elements. Ostatnie tchnienie." - Jennifer L. Armentrout

" Jeśli utrata Sama czegoś mnie nauczyła, to doceniania życia ze wszystkim, co miało do zaoferowania, włączając w to łzy, gniew, ból, ale przede wszystkim radość i miłość.
Tego, by z niego korzystać. "


Znalezione obrazy dla zapytania nieprzeczytane dark elements 3Lilin narodził się. Pragnie uwolnić swoją matkę. Jest nieustępliwy i pragnie mordu. Jedyną osobą, która może go powstrzymaj jest Layla, dziewczyna, która nie do końca rozumie to, kim jest i czym się stała. Na szczęście nie jest w tym wszystkim sama, ma wspaniałych przyjaciół, którzy zawsze chętnie jej pomagają.
Życie ludzkości jest zagrożone i wisi na włosku.
Czy uda się poskromić lilina? Jak wiele przeszkód i niespodzianek spotka bohaterów?


Diabelskim pokusom ciężko się oprzeć, ale gdy ta diabelska pokusa jest przystojnym, aroganckim, zarozumiałym, słodkim i seksownym facetem, którego przepiękne V idealne odznacza się i wpływa na kobiece zmysły, to o opieraniu się nie ma mowy.
Ci, którzy czytali już tę wspaniałą książkę i jeszcze cudowniejszą serię, to wiedzą nad kim wzdycham.
Roth jest zdecydowanie gorącym ciastkiem! Jest fenomenalnym facetem, którego pokochałam od samego początku. W jego sposobie bycia jest coś, co przyciąga jak magnes. Zdecydowanie jego charakter, odwaga i cięty język należała do atutów, które posiada. Dziwne? A jednak! W końcu to demon i przyciąganie innych charakterem, to jego praca. Jednak okazuje się, że to nie jest tylko zimny drań, a w jego sercu panują ciepłe uczucia i gdy zakochuje się, to robi to raz, na wieki. Taka jest jego natura, ale zdecydowanie wyróżnia się wśród demonów.
Roth jest ogromnym ogniem tej książki, który sprawia, że ona płonie. Nadaje jej życia, wspaniałości i wyjątkowości. Oczywiście nie tylko od niego to zależy, ale w głównej mierze, to on jest tym, który wszystko roznieca. Kusi, zachęca i bierze to, czego chce.
Ten demon jest naprawdę niesamowity. Uwielbiam go całą sobą i jest zdecydowanie książkowym
mężem numer jeden! Pamiętajcie dziewczyny, że jest mój :*!

" Przestań być tchórzem i odpuść przeszłość. Skup się na przyszłości, ponieważ to dwie zupełnie różne rzeczy. "


I jest też Zayn, gargulec, który jest również niesamowicie przystojny, ale brakuje mu tego pazura. To facet, który ma ogromne serce i potrafi wiele wybaczyć. Zaskoczyła mnie ta jego cecha, ale to przez nią musiał doznać wiele bólu. Niestety, w jego sercu od dawna główne miejsce zajmuje Layla, dziewczyna, z którą się wychowywał.
Lubię go, za jego charakter, serce, które okazuje. Za jego podejście do życia i tak wiele rzeczy, które potrafi wybaczyć. Jest niesamowitym przyjacielem, co udowodnił niejednokrotnie, ale też działał czasami nieroztropnie, ponieważ zaślepiała go miłość.
Jako przyjaciel - idealny. Jako partner - fajny, ale byłby za bardzo zazdrosny.

Pozostała nam też Layla, główna bohaterka całego zamieszania. Oj potrafi dziewczyna namieszać i to w niejednym życiu. Omamiła Rotha oraz Zayna i nie wiedziała, którego wybrać. No dobra, wiedziała, ale nie chciała przyznać się do tego. I cóż, od samego początku było wiadome, kogo weźmie w swoje szpony. Dosłownie, bo w końcu jej druga strona ożyła i mutowała. Ale nie zdradzę wam więcej, mnie niesamowicie zszokowało to.
Layla, to jest Layla i jest jedną z niewielu bohaterek książkowych, które obdarzyłam sympatię. Lubię ją oczywiście za charakter, siłę, którą w sobie posiada, ale także za jej cięty język. Kiedy wymienia zdania z Rothem, to za każdym razem turlam się po podłodze ze śmiechu. Oboje są genialni!

" - Cóż, jestem większym odmieńcem, niż początkowo zakładałeś.
- Mam gdzieś, czy wyrośnie ci trzeci cycek, gdy się zmienisz lub czy w części jesteś helionem. Albo czy przez trzy dni w miesiącu będziesz pożerała mięso trupów. Mam zamiar kochać cię tam samo. "


"Dark Elements. Ostatnie tchnienie", to książka, która niejednokrotnie mnie zaskoczyła. Wielokrotnie śmiałam się, był moment, kiedy uroniłam łzę, ale przede wszystkim uwielbiam ją za akcję oraz fabułę.
Ale zacznijmy od samego początku. Już pierwsza strona ponownie skradła moje serce i rozpaliła w nim żar. Ogromnie niesamowite emocje wywiera na mnie ta książka swoją fenomenalnością. Każda kolejna strona, to gama nowych emocji, które nie opuszczają nawet na moment. Książka po prostu wciąga czytelnika w siebie i nie chce wypuścić. Ja nie potrafiłam oderwać się od niej nawet w momencie, gdy przychodził czas jedzenia. Szłam z nią na ślepo. Przeczytałam ją w pięć godzin. Pochłonięta została w całości. Jest naprawdę tak genialna, że nie sposób zostawić ją w spokoju. I cóż, niestety skończyła się, smutno, bo uwielbiam tematykę demonów, a jak jeszcze są anioły i gargulce, to już w ogóle bajka.
Na ogromne uznanie zasługuje jednak przecudowna fabuła, która jest mistrzostwem. Trzeci tom zdecydowanie jest najlepszy i serwuje największą dawkę emocji oraz tajemnic, co oczywiście nie oznacza, że poprzednie nie były również genialne. Były i to jeszcze jak!
Fabuła trzeciego tomu skupia się na walce z lilinem, który się odrodził. I cóż, jest to naprawdę genialna sprawa, dzięki której mnóstwo tajemnic ujawnia się, a bolesna prawda zwala z nóg. Te tajemnice są wspaniałe, napędzają akcję i za każdym razem zaskakują. Prawda o adiutorach sprawiła, że moje oczy wyglądały jak wielkie spodki. W życiu nie spodziewałabym się takiego rozwinięcia!
A historia z Bambi! O rety! Po prostu chciało mi się płakać. Udusiłabym kilka osób za to, co wydarzyło się i niestety moja cicha nadzieja na polepszenie jej sytuacji przepadła. Jennifer nienawidzę cię za to!
Akcja ciągle toczy się, nie ma momentu wytchnienia. Ciągle coś się dzieje i to jest piękne. Z jednego momentu napięcia przechodzimy w drugi i dzięki temu cała książka kończy się w mgnieniu oka.
Ogromnym atutem tej książki, jak i całej serii są niesamowicie zabawne dialogi, przez które pęka się ze śmiechu. Nie dość, że bohaterowi są naprawdę wspaniali i genialnie wykreowani, a każdy z nich inny, to w dodatku ich słowa, które rzucają wzajemnie do siebie doprowadzają do łez. Taka dawka śmiechu jest idealnym lekiem na wszystko.
Ta książka jest po prostu bajeczna. Uwielbiam ją za genialną fabułę i oryginalność. Jennifer L. Armentrout swoją całą serią "Dark Elements" skradła moje serce i podnieciła żar miłości do fantastyki.
Gorąco zachęcam do sięgnięcia po jej twórczość!

" - Mówiłem ci już, jak bardzo podobają mi się te spodnie?
- Co? Gust twój i Caymana co do ubrań jest do kitu.
- Nie mogę przestać gapić się na...
- Moje oczy?
- Mmm.
- Nos?
- Nie całkiem.
- Zatem kolana.
- Cieplej. Pokaże ci później palcami, na co gapiłem się przez cały czas.
- Jakiś ty pomocny.
- Cóż mogę rzec? Sprawiasz, że wychodzi ze mnie altruista. "


Ocena: 10/10


Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo Nieprzeczytane.

niePrzeczytane.pl Księgarnia internetowa



Wydawnictwo:

Liczba stron: 447
Data wydania: 18.01.2017





22 komentarze:

  1. A wiece koniecznie muszę dorwać poprzednie tomy w swoje ręce ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie. Ta książka jest bajeczna <3!

      Usuń
  2. Z chęcią zapoznam się z poprzednimi tomami :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno nie czytałam nic w stylu fantastyki to może czas się skusić i to najwidoczniej na dobrą książkę. ;)
    Buziaki. ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała trylogia jest fenomenalna, więc koniecznie po nią sięgnij.

      Usuń
  4. Ja jeszcze nie czytałam pierwszego tomu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cała seria przede mną i mam nadzieję, że wkrótce znajdę na nią czas, bo brzmi naprawdę dobrze. No i to Jennifer L Armentrout <3

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak się przymierzam do tej książki i przymierzam, ale chyba muszę w końcu po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno nie czytałam fantasy/fantastyki, a ta seria zapowiada się dobrze. Bardzo podobają mi się Twoje zdjęcia :)
    PS. (mam nadzieję, że się nie obrazisz) "Przyciąga jak magneS" ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudna jest cała seria.
      O matko! Dziękuję! Tak to jest jak piszę po nocach i win 10 zmienia słowa ;D

      Usuń
  8. Śliczna okładka, myślę, że sięgnę po tą serię o ile się nie mylę, bo nie do końca jestem pewna ile to ma części, ale moje klimaty. :D
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń