sobota, 11 lutego 2017

"Silver. Pierwsza księga snów" - Kerstin Gier

" - Olivia? - powtórzyła. - Znam chyba z dziesięć Olivii. Kotka mojej przyjaciółki też wabi się Olivia.
- Za to ty jesteś jedyną Persefoną, jaką znam. - I dodałam w duchu: bo nikt nie nazwałby tak nawet kota. "


Znalezione obrazy dla zapytania silver pierwsza księga snówSen, zielone drzwi, jaszczurka.
Czterech chłopaków, nowa szkoła.

Cmentarz, dziwny rytuał.
Tajemnice i intrygi.


Pierwszy tom "Trylogii Czasu" Kerstin Gier nie przypadł mi do gustu. Zdecydowanie był mdły. Niemniej jednak nie skreśliłam autorki i postanowiłam z mojej własnej zasady dać jej drugą szansę. Tym razem sięgnęłam po pierwszy tom jej nowej trylogii. Sny, wędrowanie w nich, władza, brzmi super, prawda? No tak, ja też tak sądziłam, ale powieść nie do końca mi się spodobała.

Zacznijmy na początku od fabuły, która totalnie mnie pochłonęła. Od razu spodobał mi się cały pomysł. Pomyślcie sobie tylko jak niesamowite są sny. A gdybyście mieli możliwość zmieniania swoich snów w dowolnej chwili albo wędrowania po snach innych ludzi? Po prostu cudownie! Niesamowita sprawa i nieograniczona władza. Ile można by było wynieść z takich snów. Można poznać człowieka dogłębnie. Ja zdecydowanie chciałabym posiadać taką moc. Jednak oczywiście niczego nie można mieć za darmo. I w takiej właśnie sytuacji znaleźli się główni bohaterowie.
Zaczęło się od jednej, niewinne zabawy, która przerodziła się w niewyobrażalnie kiepską sprawę.

Autorka miała pomysł i to bardzo fajny. Bardzo ciekawym połączeniem są sny i jak się okazuje demony. Chociaż ten demon to mi tak trochę nie pasował, ale i tak fajnie wyszło w całości. Zakończenie mnie w sumie zaskoczyło i nie spowiedziałam się takiego obrotu spraw. Niemniej jednak do dyskusji pozostaje sposób, w jaki autorka poprowadziła książkę. Brakowało tutaj emocji, a bohaterowie byli tacy bezosobowi, "na jedno kopyto". Jednak najbardziej wkurzał mnie język autorki. Odniosłam wrażenie, jakby na siłę próbowała zrobić z bohaterów takich boskich luzaków, tylko że wyszło jej to słabo. A jeszcze bardziej irytowały mnie przeskoki w czasie. Raz jesteśmy w teraźniejszości, za chwilę w snach i można było pogubić się. To samo zrobiła autorka w "Trylogii Czasu" i ten błąd popełniła ponownie w nowej trylogii. Kiepsko, bo przez to ucierpiała całość, a fabuła jest naprawdę świetna i wiele wątków mnie mocno intrygowało.

" - Dobrze - zgodziłam się. - Pod warunkiem, że pożyczysz mi dirndl.
- Właśnie, przecież to strój na każdą okazję!
- Nie mój dirndl, tylko ogólnie dirndl. Nie chcę pozbawić cię złudzeń, serdeńko, ale żeby nosić dirndl, trzeba mieć czym oddychać Kapewu? "

Znalezione obrazy dla zapytania silver pierwsza księga snów

Teraz przejdźmy do bohaterów.
Liv Silver, przeprowadziła się do Londynu, ze swoją nianią, mamą oraz siostrą. Odkąd tutaj zamieszkała, w jej snach pojawiają się zielone drzwi. Dodatkiem specjalnym jest czwórka przystojnych chłopców, którzy jak się okazuje, chodzą do tej samej szkoły co ona. Nic w tym dziwnego by nie było, gdyby nie to, że odprawiają oni dziwny rytuał na cmentarzu, a za dnia patrzą na nią, jakby była stworzona do wyższych celów. A na dodatek z jednym z nich ma niedługo zamieszkać.
Liv, jest piętnastoletnią dziewczyną, która jest kreowana przez autorkę na dorosłą osobę. No i niestety to jest błąd. Niefajnie czyta się o dziewczynce, która raz zachowuje się jak naburmuszony przedszkolak, a za chwilę stara się patrzeć na wszystko racjonalnie i zachowuje jak dorosła. A jej durne teksty i odzywki, które kieruje razem ze swoją siostrą do matki są naprawdę słabe. Odniosłam wrażenie, jakby nie miały do niej szacunku. Aczkolwiek ich matka również nie jest normalna. Pomyślcie tylko, która matka mówi, że jej dziecko jest dziwne i zacofane, bo ma piętnaście lat, jeszcze nie uprawiało seksu, paliło marihuany, czy też nie wychodzi na imprezy. Tak! Żadna matka chyba tak nie robi. A tutaj matka Liv, cieszy się, gdy jej dziecko idzie na imprezę oraz namawia ją do pozostania na niej do późna. Yyyymmm... bardzo dziwne.

I jest czterech chłopców, którzy oczywiście są sportowcami, no bo jak może być inaczej? Jeden walnięty, uwielbiający alkohol i żyjący we własnym świecie. Drugi zamknięty w sobie, odstający od reszty. Trzeci przewodniczący grupy, najpiękniejszy ze wszystkich i zakochany w swojej drugiej połówce. Czwarty najnormalniejszy, poważny i zawsze postępujący właściwie. A w całości wychodzi na to, że żaden z nich nie cechują się niczym specjalnym i wszyscy są tacy sami.
Niestety nie spodobali mi się bohaterowie, byli tacy nijacy. Jedynie Jasper chociaż troszkę wyróżniał się swoim wariactwem.

Podobny obraz

" Kiedy wykluczysz to, co niemożliwe, wówczas to, co zostanie, musi być prawdą, jakkolwiek nieprawdopodobnie to brzmi. "

Książka chociaż nie do końca fajnie przedstawiona, prezentuje się bardzo fajnie pod względem fabuły. Wiele wątków zaintrygowało mnie, dlatego też z przyjemnością poznam dalsze losy bohaterów. Mam ogromną nadzieję, że będzie jeszcze lepiej. I chociaż bohaterowie są dziwni, a niektóre "mądrości", które płyną z tej książki nie powinny znaleźć się tutaj, to i tak zachęcam do sięgnięcia po książkę. Można z nią spędzić miło czas. Może w końcu dowiemy się kim jest Secrecy?No i cóż, na dodatkowe uznanie zasługuje piękne wydanie. Nie można się mu oprzeć.


Ocena: 7/10


Wydawnictwo:

Liczba stron: 416
Data wydania: 02.06.2016

Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo Media Rodzina.

23 komentarze:

  1. Też jestem strasznie ciekawa kim jest Secrecy :D Zgodzę się ze wszystkich oprócz chłopaków, mnie bardzo się podobali :) Ale fakt, Jasper wymiatał :D
    Oo, czytasz Piasek Raszida widzę? :D
    Świetna ksiązka, wczoraj skończyłam, jak będziesz miała czas, to mozesz wpaść do mnie na recenzję, która ujrzała światło dzienne grubo przed premierą :)
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że drugi tom więcej zdradzi :D

      Usuń
  2. Ta okładka jest po prostu słodka :D Do Gier niby nic nie mam, ale na razie mi do niej nie śpieszno. Wiem, że książka zbiera tonę dobrych opinii, ale podejrzewam (co Ty trochę potwierdzasz), że ideałem nie jest i pewnie uznałabym, że dla młodszych fajne, dla mnie tak trochę niekoniecznie :D Tak z resztą miałam przy "Dziewczynie z Dzielnicy Cudów". Niemniej, gdybym ją wygrała/dostała w prezencie/trafiłaby do mnie dzięki magii to bez narzekania bym ją przeczytała, by potem jęczeć w recenzji, że "to nie to".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, okładka jest cudowna, zdecydowanie.
      Ideałem nie jest, ale warto po nią sięgnąć, więc mam nadzieję, że po nią sięgniesz.

      Usuń
  3. A mi się ta książka podobała. Faktycznie, nie należy może do najambitniejszych dzieł, niemniej jednak historia jest ciekawa, całkiem nieźle wykreowana, a okładki mnie do siebie bardzo przyciągają. Na leniwe wieczory - czemu nie :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście zgadzam się. Warto je mieć dla samych okładek :D

      Usuń
  4. Zgadzam się, że okładka jest przecudowna! Sama chciałabym położyć ręce na tej książce, bo słyszałam wiele pochlebnych opinii, że jest taka urocza i w dodatku pełna humoru. No i Kerstin Gier napisała "Trylogię czasu", którą swoją drogą też chcę przeczytać, ale niestety nigdzie nie można jej dostać :/
    Buziaki kochana!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do sięgnięcia po nią. Trylogia czasu wyjdzie ponownie w maju <3

      Usuń
  5. Mi akurat bardziej podobała się Trylogia Czasu mimo, że sama książka zła nie była. Jakoś też nie zwróciłam uwagi na te przeskoki czasowe. A odnośnie Secrecy to mam swoje podejrzenia wobec dwóch bohaterek.
    Pozdrawiam :)
    life-ishappiness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o Secrecy również podejrzewam dwie osoby, a pewnie okaże się, że mylimy się obie ;D

      Usuń
  6. To chyba jedyna negatywna opinia na temat tej książki jaką czytałam :) Brzmi sensownie, aczkolwiek jeszcze bardziej mam ochotę sprawdzić, jak ta książka mi się spodoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście jak zawszę odstaję od reszty. Zachęcam do sięgnięcia po nią i ocenienia :D

      Usuń
  7. Mam w planach tę książkę :) zwłaszcza że Trylogię Czasu bardzo dobrze wspominam. Ciekawa jestem jakie z kolei wrażenia pozostawi ta pozycja.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Natalko Secrecy pojawi się dopiero w trzecim tomie :D tyle Ci zdradzę ;) ja już czytałam pierwszym tom i dla mnie był bardzo fajny, drugi już też i był jeszcze lepszy. Fabuła jak dla mnie była zupełnie inne. W drugiej części moim zdaniem dzieję się więcej :D ale nic Ci nie zdradzę, musisz przeczytać drugi tom. Tak to jest rozkaz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuję, że przeczytam i to w tym miesiącu. Kurcze! Muszę szybko dorwać też trzeci tom :D

      Usuń
    2. Musisz, bo też chcę przeczytać :D

      Usuń
  9. Silver! To znaczy... nie czytałam ale mój entuzjazm chyba jest spowodowany twoją recenzją xd

    Obserwuję!! ;)

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdybym trafiła na nią w bibliotece, to na pewno skusiłaby mnie okładka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Matko już tyle osób pisze o tej książce, a ja za każdym razem jestem do niej negatywnie nastawiona. Sama nie wiem dlaczego tak jest nawet jeżeli to pozytywne opinie to ja i tak jestem na nie. Chyba sobie odpuszczę tą książkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zachęcam do sięgnięcia i przekonania się do niej :D

      Usuń