wtorek, 14 marca 2017

"Całkiem obcy człowiek" - Rebecca Stead

"Powiedzmy, że z każdym człowiekiem związane jest dziewięć tysięcy różnych rzeczy (...) i powiedzmy, że dwoje ludzi zakochuje się w sobie, bo im się wydaje, że ich rzeczy do siebie pasują. Ale nie wiedzą, że tak naprawdę pasuje do siebie tylko tysiąc z tych rzeczy... "

Pięciu zwariowanych nastolatków.
Trzy przyjaciółki.
Miłość, przyjaźń, problemy.

Życie nastolatków nie jest tak kolorowe, jak może się wydawać.

Bridge, Tabitha i Emily to trzy przyjaciółki, które znają się od zawsze. Wszystkie sekrety przekazują wzajemnie sobie, wiedzą że mogą na siebie liczyć. Każda z nich jest inna i różnią się od siebie bardzo. Teraz w ich życiu nastał moment, który testuje ich przyjaźń. Dowiedzą się, czy lata, które wspólnie dzielą nie są zmarnowanym czasem. Na drodze każdej stają przeszkody, jednak wszystkie wiedzą, że mimo wszystko nie mogą ze sobą kłócić się, to ich żelazna zasada.

Poznajcie zatem trzy bohaterki:
Bridge przeżyła wypadek, który był straszny i tak naprawdę nie powinno jej już być. Dodatkowo zaczęła nosić nie wiadomo czemu kocie uszy. Jest zwariowana i niesamowicie przyjazna. Swoim podejściem do życia potrafi zarazić.

Emily poznała chłopaka, jest z nim w związku (jeśli można tak nazwać relację między nimi). Ale ten chłopak jest troszkę nie do końca odpowiedni dla niej, a dodatkowo prosi o zdjęcia. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby te zdjęcia były normalne, a nie odpowiadały jako rodzaj komunikacji.
Em jest bardzo ciepłą osobą, która zakochała się. To taka nastolatka, która przeżywa swój związek. Taka sympatyczna osoba.

Tabitha jest zagorzałą feministką. Bardzo mocno odstaje od swoich przyjaciółek. Dodatkowo potrafi przejrzeć każdego człowieka, a przynajmniej tak myśli. Panna wszechwiedząca.
Tab to osoba, która rozśmieszała mnie. Bardzo polubiłam ją za charakter. Zdecydowanie nie brakuje jej temperamentu.

Jak widzicie, dziewczyny różnią się od siebie i to mocno, a jednak tyle lat trzymają się razem. W końcu przeciwieństwa przyciągają się.
Ale to nie wszyscy bohaterowie!
Musicie poznać jeszcze:
Sherm, skromny chłopak, który rozmyśla nad sensem małżeństwa. Jego dziadek bowiem zostawił po kilku latach porzucił żonę, a chłopak tego nie rozumie. Dodatkowo rozmyśla nad przyjaźnią damsko-męską.
Sherm jest bardzo sympatycznym chłopcem, który jest nieco zamknięty w sobie. Jego charakter jest wyjątkowy.

Jamie, brat Bridge, który założył się z kolegą i o mały włos nie skończyło się to katastrofą. W zasadzie ciągle robi jakieś nowe zakładki, ale ten ostatni szczególnie nie wyszedł.
Jest to typ złego chłopca, takie trochę buntownika, którego nie sposób nie lubić.

"Nurtuje mnie pytanie: czy obcy jesteś nowy Ty? Czy ta osoba, którą byłeś, jest obca?"


Ogromnym plusem dla książki jest zróżnicowanie charakteru bohaterów. Każdy z nich jest inny i nadaje to książce mocy oraz wyrazistości. Bardzo polubiłam każdego z nich. To nastolatkowie z problemami, które czasami są naprawdę błahe.
Klimat młodzieżowy, który przedstawiła tutaj autorka ani trochę nie przeszkadzał mi, co miało miejsce w wielu innych książkach. Połączenie życia bohaterów z problemami, które są naprawdę różne, czasami trudne, innym razem błahe, a nawet i dziwne było genialnym pomysłem.

"Całkiem obcy człowiek" zaklasyfikowany jest jako literatura młodzieżowa. Ja jednak nie do końca zgadzam się z tym, bowiem ta książka jest niesamowicie mądra i każdy powinien po nią sięgnąć. Myślę, że każdy z nas ze względu na wiek odbierze ją inaczej, jednak jedno mogę wam gwarantować. Książka chociaż młodzieżowa, jest genialna. I chociaż mówi się, że takie książki są lekkie i przyjemne, to owszem, ta taka jest, ale także przemawia przez nią dorosłość i przede wszystkim mądrość.

Mimo, że od jakiegoś czasu literatura młodzieżowa często męczyła mnie i ciężko było znaleźć mi coś godnego uwagi, to "Całkiem obcy człowiek" wpisała się idealnie w miejsce poszukiwań i przywróciła mi nadzieję w literaturę młodzieżową. W końcu znalazłam książkę, która ma bardzo ciekawą fabułę, nie jest smętna i nie zanudziła mnie po kilku stronach.
"Całkiem obcy człowiek" to książka, którą przyjemnie czyta się. Język autorki jest barwny i lekki.
Problemy, jakie zostały poruszone przez autorkę są przedstawione w ciekawy sposób. Mamy tutaj przyjaźń, rozstania, zdrady, rodzinne kłopoty, tarapaty w jakie wpadają bohaterowie. Wszystko to nadaje książce wyjątkowego klimatu.
Książka jest zdecydowanie godna uwagi i warto po nią sięgnąć. Uważam, że z pewnością nikt nie zawiedzie się na niej. Gorąco polecam! Powinna oczarować was od samego początku.

Ocena: 9/10
Wydawnictwo:
IUVI
Liczba stron: 328
Data wydania: 15.02.2017

Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo Wydawnictwo IUVI.

14 komentarzy:

  1. Świetnie się zapowiada, zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki co (mam nadzieję) stanie się już niedługo :D
    Pozdrawiam, Little Nerd
    http://littlenerdwithglasses.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. W jednym z konkursów była do wygrania ta książeczka, ale nie zdecydowałam się, ponieważ opis jasno stwierdzał, że należy do grupy literatury młodzieżowej. Nie zawsze jestem z tego gatunku zadowolona, gdyż często tematyka jest trywialna.
    Po przeczytaniu Twojej recenzji, a szczególnie opini,widzę, że popełniłam błąd.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest coś takiego w tych młodzieżówkach, że czasami siłą rzeczy wygrywa uprzedzenie, ale dobrze, że trafiają się takie nie do końca typowe - jak ta, które jeszcze przy tym czegoś nauczą :) Jak wpadnie mi kiedyś w oko, to nie będę się wahać i na pewno po nią sięgnę c:

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi bardzo ciekawie! Gdyby nie Twoja recenzja, mogłabym tę książkę przeoczyć, a byłoby to jak widzę ze stratą dla mnie. :) Muszę też powiedzieć, że jest coś urzekającego w okładce tej książki...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawią mnie różnorodne kreacje bohaterów. Może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubie czasem sięgnąć po książkę dla młodzieży, może i na tą się skusze w swoim czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio ciągle widzę książki, od wydawnictwa iuvi, jednak ta chyba najbardziej mnie intryguje ze wszystkich w ich ofercie. Mam nadzieję, że kiedyś się zdecyduję ją przeczytać.

    Pozdrawiam serdecznie.
    niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również chętnie sięgam po książki dla młodzieży, dla relaksu, powspominania czasów szkoły... po prostu dla przyjemności :) Na tę pewnie też się skuszę :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie: http://tworze-czytam-fotografuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio sporo o tej książce słyszę i muszę przyznać, coraz bardziej mnie ona interesuje ;P Może kiedyś również sięgnę :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka wydaje się ciekawa, ale właśnie brzmi bardzo młodzieżowo. Nie bardzo dla mnie, ale myślę, że dla mojej Chrześnicy będzie w sam raz.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawiłaś mnie :) Dojrzała książka dla młodzieży — a już miałam tracić wiarę w te powieści. Muszę po to sięgnąć ;) W dodatku intrygują mnie różnorodni bohaterowie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Z każdym kolejnym przeczytanym postem o tej książce, przekonuje się, że nie jest ona dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ogromnie zgadzam się ze stwierdzeniem, że mimo że książka została zakwalifikowana jako literatura młodzieżowa, jest niezwykle mądra. Kurczę, w końcu porusza problemy, z którymi spotyka się coraz więcej współczesnych nastolatków - prześladowanie w szkole, ucieczka w szkole... Takie rzeczy dotykają coraz większą ilość młodych ludzi. A ta książka uczy, jak rozmawiać o tym, co nas głębi i czemu tak naprawdę warto rozmawiać z bliskimi osobami.

    Ściskam,
    Izzy z Heavy Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ucieczka z domu*
      Ach, kiedyś zgubię głowę...

      Usuń