sobota, 18 marca 2017

"Opposition" - Jennifer L. Armentrout

"Myślę, że jeśli komuś ufamy, to wszyscy jesteśmy wariatami."

Kiedy Luksjanie przybyli na Ziemię, rozpoczęła się inwazja.
Było brutalnie, krwawo, nie zabrakło przemocy.
Wielu zmieniło się, a zaufane osoby stały się wrogami.
Nie wiadomo, komu można ufać.
Jedno jest jednak pewne.
Razem mogą pokonać cały świat.


"O mój Boże - powiedziała i położyła głowę na łóżku. Brzmiała na rozbawioną i w tym momencie wyglądała jak cholerna bogini. -Chyba masz jakąś specjalną moc, jeśli chodzi o znajdowanie prezerwatyw. Serio. One chyba spadają z nieba, gdy ty jesteś w pobliżu.
Uśmiechnąłem się i zębami rozerwałem folię.
-Ja mam tylko te potrzebne umiejętności, Kotek."


Katy przeprowadziła się z Florydy ze swoją mamą. Obie chciały zacząć życie na nowo, po stracie ojca i męża. Kat zamieszkała w małym miasteczku, w którym dzieją się dziwne rzeczy, a ludzie spoglądają na nią, jak na dziwadło, ponieważ przyjaźni się z Dee, sąsiadką, z którą od razu złapała dobry kontakt.
Tak było na początku, ale teraz nic nie jest takie jak powinno. Życie Kat zmieniło się w momencie, gdy poznała Dee i Daemona Black. Od tamtego momentu żyła w ciągłym niebezpieczeństwie, a koniec był coraz bliżej. Jednak mimo przeciwności losu miłość zwyciężała.
Z Kat u mnie bywało różnie. Lubię ją od początku, ale czasami bardzo mocno irytowała mnie. Lubię ją za charakter i siłę, jaką w sobie posiada. Cięty język jest zdecydowanie jej atutem, za który ma u mnie ogromny plus.

Daemon jest przystojniakiem, który mieszka po sąsiedzku z Kat. Ukrywa się pod swoją nieprzyjemną skorupą, ponieważ chce chronić za wszelką cenę swoją siostrę. Oboje wykazują się zdolnościami, które nie powinny istnieć, a nawet pochodzą z innej planety. Wiele lat temu, przenieśli się ze swoją rasą na Ziemię, a ich ciała mogą świecić jak słońce.
Aby ukryć swoje zdolności, Daemon kłamie i wykazuje niechęć do innych ludzi. Jest potężny i musi ukrywać swoje moce, ponieważ wielu chce je posiąść. Ale kiedy pojawiła się Kat, stała się dla niego i siostry zagrożeniem. Teraz musi je chronić i zrobi to za wszelką cenę.
Tak, tak właśnie było w pierwszym tomie, a jak jest teraz?
Teraz Daemon pokazał swoje wnętrze w pełni. Ten gorący facet ma ogromne serce i chociaż jego język jest często nieprzyzwoity, to i tak skradł moje serce. Bardzo go polubiłam, ma w sobie niesamowity magnes, który przyciąga kobiety.
"- Więc poza faktem, że jeśli umrę, to i ty także. Tamci Luksjanie sądzą, że chcesz mnie tu zatrzymać, bo lubisz...?
- Uprawiać z tobą dziki, zwierzęcy seks? - podsunął."

Dee jest siostrą Daemona, która ściągnęła na siebie i brata kłopoty, w momencie, gdy zaprzyjaźniła się z Kat. Bardzo jej zależy na przyjaźni, chociaż wie, że nie może tego mieć. Nie słuchając zdrowego rozsądku, rozpędziła kolejkę problemów.
Dee jest bohaterką, którą polubiłam w pierwszym tomie, ale z każdym kolejnym traciła w moich oczach. Niemniej jednak wróciła na dobrą ścieżkę w tym tomie i znosiłam ją, a nawet i lekko polubiłam za sprawą Archera, który jest sympatycznym facetem. Nie będę o nim opowiadać, musicie poznać go sami.

Och i jest Hunter! Uwielbiam tego faceta! Właśnie zaczęłam czytać dodatek do "Lux" o nim i coraz bardziej podoba się mi ten facet. Drugi Daemon z pazurem. Okaże się, który wygra ten pojedynek.
Jego charakter jest niesamowity, a przeciwstawianie się własnej rasie jest bardzo świetnym pomysłem. Niestety w "Opposition" nie możemy poznać go zbyt dobrze, niewiele jest go tutaj, ale autorka o nas pomyślała i napisała odrębną książkę o nim.

W ostatniej recenzji pisałam również o chłopaku, który ma na imię Luc. Jest to bardzo sympatyczny, nieprzewidywalny i nieco dziwny piętnastolatek, który zaskakuje mnie za każdym razem. Bardzo, ale to bardzo go polubiłam i z przyjemnością przeczytam odrębną książkę o nim, jeśli taka powstanie.

"Lore wzruszył ramionami.
Hunter wzruszył ramionami.
Najwyraźniej cała ich rasa lubiła wzruszać ramionami."

Po przeczytaniu czwartego tomu serii "Lux" miałam wielki dół. Czułam się źle, było mi smutno i byłam przygnębiona. Autorka zawiodła mnie, ale wiedziałam, że tak nie może być. W końcu to Jennifer! Nie mogłam czekać długo na kolejny tom, bo po prostu nie zgadzałam się z tak słabym poprzednim tomem. Miałam czytać później, a odrzuciłam wszystko na bok i dorwałam "Oppostion". Przepadłam na kilka cudownych godzin! Jennifer pokazała, że potrafi tworzyć niesamowitą historię, pełną emocji i akcji. Tego zabrakło mi w poprzednim tomie, teraz jednak dostałam wielką bombę, którą jestem zachwycona.
Było po prostu bombowo!!! Ta część chociaż jest najszczuplejsza ze wszystkich, zdecydowanie jest najlepsza! To wszystko co tutaj działo się pozamiatało mnie i to porządnie. MAM KSIĄŻKOWEGO KACA! Nic mnie teraz nie wyleczy.
Oczywiście minusy książka również ma, głównie jeden, ale o nim na końcu. Najpierw poczytacie moje zachwyty.

"Gdybyśmy nie byli w środku walki, wziąłbym cię przy drzewie w tej chwili."    


Zacznijmy od fabuły. Ona jest fenomenalna i to dzięki niej pokochałam tak bardzo tę część. Odkąd pojawili się nowi Luksjanie, a Daemon i rodzeństwo podążyli za nimi, rozpoczęła się inwazja. Kosmici pragną przejąć władzę nad ziemią. Nie brakuje mordów, krwawych, brutalnych oraz pikantnych scen. Uwielbiam takie połączenie! Te wszystkie morderstwa wykonane z zimną krwią były tak cudownie brutalne! Ten cały dreszczyk emocji i opisy scen. Coś niesamowitego! A do tego dochodzą pikantne sceny, które w wykonaniu Jennifer są naprawdę nieziemskie.
A to, co wrogowie robili z Kat i Daemonem! JAK JA UWIELBIAM TĘ CZĘŚĆ! Ma w sobie wszystko to, co lubię otrzymywać od książek. Było magicznie, bajecznie, po prostu rewelacja!
I oczywiście nie zabrakło fenomenalnej akcji. Ciągle działo się, nie było momentu, podczas którego mogłabym nudzić się. To jest coś pięknego! Książkę po prostu pochłonęłam. Nie mogłam oderwać się od niej, to było wręcz niemożliwe. Jest to zdecydowanie idealne zakończenie serii, która zdecydowanie stała się jedną z moich ulubionych.
Dodatkowym atutem są bohaterowie, którzy mają zróżnicowane charaktery. Teraz nikt mnie nie irytował, a nawet polubiłam Dee za sprawą Archera. Kat nareszcie zrozumiała czego chce, znów pokazała swój pazur i było świetnie. No i oczywiście nie można zapomnieć o seksownym Daemonie, którego intrygi zawsze mnie rozśmieszają. Wysoki, inteligentny, pyskaty, zabójczo seksowny ideał.
Tutaj jak już wcześniej wspomniałam, poznajemy także bliżej Huntera, Arumianina, który jest jednym z normalnych. Z pewnością was zachwyci ten facet. A Lotho, cóż, ten facet zdecydowanie powinien odwiedzić psychiatryk, jednak jego porywcze zachowanie z pewnością spodoba się wam. Ja przepadłam.

"Kocham cię[...]. Jeśli Twoje życie jest w niebezpieczeństwie, to zrobię wszystko, żeby cię od niego uchronić. To się robi dla osób, które się kocha."

Jedynym minusem książki są niektóre "błyskotliwe teksty" jakie starała się wprowadzić autorka dla śmiechu. Jak dla mnie np. nabijanie się ze sławnego Justina Biebera było słabe. I chociaż ja za nim nie przepadam, to uważam, że autorka nie powinna robić takich rzeczy.

"Opposition" to zdecydowanie wspaniała książka, po którą warto sięgnąć. Jest genialnym zakończeniem całej serii "Lux", którą oczywiście z całego serca polecam. Jennifer L. Armentrout oczaruje was swoją twórczością, a wy polubicie jej pióro. Zdecydowanie przepadniecie w świecie wyjątkowych kosmitów i nie będziecie w stanie oderwać się od nich. Przepadniecie na dobre. Momenty zaskoczenia, które pojawiają się w całej serii, a zwłaszcza w ostatnim tomie wbiją was w fotel.
Gorąco polecam wam tę serię! Zdecydowanie nie zawiedziecie się na niej.

Ocena: 9.5/10
Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo księgarni Manon.

Wydawnictwo:

Liczba stron: 400
Data wydania: 28.10.2015

9 komentarzy:

  1. Stanęłam na czwartym tomie serii "Lux" i jakoś nie mam ochoty na kontynuację... Ale kiedyś na pewno sięgnę po ostatni tom, nie lubię zostawiać niedokończonych serii :)
    Pozdrawiam,
    Zagubiona w słowach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czwarty tom nie powala, ale piątka jest genialna <3!

      Usuń
  2. Ja jeszcze nie czytałam pierwszego tomu więc wszystko przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od dłuższego czasu I tom tej serii trzymam na półce "chcę przeczytać", ale jakoś wciąż mam co innego do czytania. Może w końcu się zmotywuję i niebawem sięgnę po tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Za mną też już cała seria "Lux" i bardzo miło ją wspominam. Spędziłam przy niej niesamowity czas i na pewno kiedyś do niej wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cała seria przede mną ;)
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Seria przede mną i myślę, że niedługo się za nią zabiorę. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również mam serię dopiero w planach. Za to jako książkowa sroka mogę powiedzieć, że już czuję się zakochana w.... okładkach :).


    www.worldbysabina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak jak napisałam ostatnio- seria nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń