czwartek, 30 marca 2017

"Szklany tron" - Sarah J. Maas

"Mam mózg po to, aby osądzać i budować opinie."                                                                  

Bezwzględna zabójczyni, skazana na zwycięstwo.
Trudna przeszłość, intrygi oraz mnóstwo tajemnic.
Miłość, namiętność, ból i cierpienie.
"Szklany tron", który rozkocha każdego, kto po niego sięgnie.


Celaena spędziła w Endovier rok, rok pełen koszmarów, bólu i cierpienia. Teraz jednak los uśmiechnął się do niej. Nareszcie może opuścić to przeklęte miejsce, jednak przed nią staje kolejne trudne zadanie. Przybył po nią następca tronu Adarlanu i ma dla niej propozycję. Celaena może zostać Obrończynią Króla i po czterech latach wiernego służenie odzyskać wolność. Ale droga nie jest taka prosta, aby zdobyć tytuł musi wiele poświęcić i dać od siebie. Celaena musi wziąć udział w turnieju, gdzie będzie musiała zmierzyć się z okrutnymi i bezlitosnymi mężczyznami.
Na jej drodze staje wielu nowych ludzi, odkrywa siebie, a także toruje drogę ku wolność. Dodatkowo musi zapłacić ogromną cenę, aby zapewnić bezpieczeństwo nowo poznanym przyjaciołom. Nie obejdzie się bez krwawych walk.

"Nazywam się Celaena Sardothien – szepnęła. – Choć moje imię nie ma znaczenia. Możesz mnie nazywać Celaeną, Lillian albo suką, a ja i tak cię pokonam."

Celaena jest bohaterką, która polubiłam od pierwszy stron. Jej silny charakter, instynkt przetrwania, samozaparcie i dążenie do wyznaczonych celów robią ogromne wrażenie. Jest bezlitosna, ale posiada także uczucia. Jej przeszłość ukształtowała ją i aby poradzić sobie w życiu musiała doznać wielu cierpień. Jako królowa zabójców ma niepochlebną opinię, jednak każdy kij ma dwa końce, a sama zabójczyni jest osobą, która skrywa w sobie wiele dobra.
Celaena nie jest irytującą bohaterką, wie czego chce i nie odpuszcza. Nigdy nie poddaje się i osiąga cele, które wyznacza sobie w swoim życiu. I chociaż jest bardzo młoda, odznacza się niebywałą inteligencją. Celaena jest także kobietą, która nie pozwala pomiatać sobą, nie okazuje strachu, a dodatkowo jest niesamowicie zabawna. Uwielbiam jej zamiłowanie do książek, a także psów, które broni. Zdecydowanie nie mogłabym jej nie polubić, jest bardzo dobrze wykreowaną postacią, która posiada swój charakter.

Dorian jako następca tronu oczywiście jest zapatrzonym w siebie egoistą. Taki niewielki narcyz, który lubi zabawiać się z kobietami. Jednak Dorian jest także osobą, która ma ogromne serce. Nie lubi brutalności i woli osiągać cele dobrocią. Nie popiera rządów swojego ojca tyrana i gardzi jego czynami. Chłopak ma złą opinię wśród poddanych, bowiem wiele kobiet grzało jego łoże, ale on po prostu szuka rozrywki, ponieważ nudzą go polityczne sprawy.
Dorian jest bohaterem, którego polubiłam za ciepło, którym emanuje, za poczucie humoru, a także dystans do samego siebie. Nie jest to gorące ciacho, za którym rzuciłabym się w pogoń, ale jest to naprawdę sympatyczny chłopak. Jedyna jego wada, jaka mi w nim nie odpowiadała, to zbytnie poczucie własnej wartości przez status majątkowy. Dorian bowiem jest młodym mężczyzną, który myśli, że jak ma pieniądze, to może wiele osiągnąć i nie zna cierpienia. Nie musi martwić się o nic, bo jego los jest z góry osądzony. Chłopak bywa lekkomyślny i często wykazuje się brawurą, ale w końcu jest młody i mu wolno.

"Wkrótce zasnął, lecz przez całą noc we śnie widział dziewczynę, która patrzy na gwiazdy, oraz gwiazdy spoglądające na dziewczynę."

Chaol jest gwardzistą króla. Polubiłam go od samego początku. Podoba się mi jego charakter i dystans do świata. Nie ufa ludziom do momentu, aż ich dobrze nie pozna. Jest człowiekiem stanowczym, który walczy o swoje i nie wychyla się, jeśli nie wymaga tego sytuacja. Chaol jest niebywale inteligentnym mężczyzną, który potrafi rozwiązać wiele kłopoczących spraw. Jego dodatkowym atutem jest oczywiście sprawność fizyczna.
Mężczyzny nie da się nie lubić. Podoba się mi, że stopniowo otwiera się na Celaenę i mimo jej reputacji daje jej szansę. Mam ogromną nadzieję, że skradnie jej serce, bo jak dla mnie zdecydowanie do siebie pasują. Chaol jest taki męski i przeżył swoje w życiu. I chociaż jest skryty, to wiem, że pod tą skorupą skrywa się niesamowity facet.
A więc obstawiam Chaol 1:0 Dorian. Tylko nie zdradzajcie mi kto z kim zwiąże się!

Sarah J. Maas wpędzi mnie kiedyś do grobu albo doprowadzi do depresji. Naprawdę. ZNÓW MAM KSIĄŻKOWEGO KACA! I teraz kolejny raz będę zbierać się po jej książce przez miesiąc. Po prostu super. Uwielbiam ją i nienawidzę jednocześnie! Ona tworzy tak fenomenalne książki, że nie sposób oderwać się od nich. Za każdym razem przepadam i nie potrafię oderwać się od lektury. Ona wyrwała moje serce z piersi i dopiero odda, gdy ukończę przygodę z całą serią. A i tak wtedy wróci zniekształcone i roztrzaskane, bo po prostu wielbię pióro Maas.
Ta fabuła! Cholera! Co za pomysł, co za przygoda i przeprawa. Będę przeżywa tę książkę długo, bardzo, bardzo długo! Już zajęła honorowe miejsce na moim regale. Jeny! Maas! Co Ty ze mną robisz? Co za chaos panuje we mnie, w mojej głowie, w mojej recenzji!
Zakochałam się w kolejnym świecie wykreowanym przez autorkę. Przeniesienie na dwór Adarlanu i przede wszystkim wykreowanie tego świata jest naprawdę mistrzowskie. Ta precyzja, przedstawienie wszystkiego w odpowiedni sposób, dzięki któremu mogłam bez problemu wyobrazić sobie wszystko zdecydowanie jest najcudowniejszą rzeczą na świecie. Moja wyobraźnia działała na pełnych obrotach, a wszystkie odwiedzone miejsca skradły moje serce. Oczywiście Adarlan to nie jedyne miejsce, jakie występuje w książce, bowiem ten świat składa się z wielu innych krain, ale tutaj w tym momencie najważniejszy jest Adarlan, a także Eylwee, miejsce z którego pochodzi wielu niewolników i królowa Nehemia, waleczna i odważna, skrywająca tajemnice.

"Gdy dziewczyna ujawni swój prawdziwy charakter, będzie gotów. Zastanawiał się tylko nad tym, które z nich przeżyje tę konfrontację."
Ale wróćmy do Adarlanu. To miejsce jest świetne pod względem krajobrazu, a także wydarzeń, które mają tutaj miejsce. Szklany pałac zdecydowanie intryguje mnie i tylko czekam, aż zawali się na głowę wstrętnemu królowi, któremu mam ochotę wydłubać oczy. Co za potwór, co za brutal! Okropność!
Adarlan jest naprawdę wspaniałym miejsce, a akcja, która odegrała się tutaj jest wspaniała. Sam turniej jest emocjonujący, chociaż z góry znany jest zwycięzca, ale pobocznie odgrywa się także walka z potworami, które zabijają uczestników turnieju. Ekscytujące było odkrywanie tajemnic wspólnie z Celaeną, po prostu przepadłam. W dodatku wspaniale było móc przeżywać wszystkie emocje Celaeny, Doriana, Chaola. Ich zaufanie, które stopniowo budowali  z zabójczynią było wspaniała przygodą, która radowała serce. A wątek miłosny, który dopiero rozpoczyna się jest przesłodki i mam nadzieję, że mój Chaol wygra tę potyczkę.
Akcja pędzi i nie ustępuje nawet na moment, poznawanie Znaków Wyrda sprawiało mi ogromną radość. Emocji nie brakuje, występują także momenty napięcia, przez które cholernie stresowałam się, bo obawiałam się o życie bohaterów. Całym sercem kibicuję Celaenie w jej przygodach i mam nadzieję, że kolejne tomy jeszcze bardziej rozkochają mnie w sobie, i podsycą miłość do twórczości Maas. Pytania, z którymi pozostałam nie dają mi spokoju, bardzo szybko muszę poznać na nie odpowiedzi.
A więc kochani nie zastanawiajcie się, czy sięgnąć po książkę. Po prostu to zróbcie. Gwarantuję wam, że spędzicie kilka godzin z zapartym tchem i nie pożałujecie swojej decyzji. Całym sercem gorąco polecam!

Ocena: 10/10

Wydawnictwo:
Uroboros
Liczba stron: 520
Data wydania: 25.06.2013

Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo: Wydawnictwo Uroboros oraz Grupa Wydawnicza Foksal.



16 komentarzy:

  1. Miło, że Ci się spodobało :) Meh, ja i Maas... nie, po prostu nie, to nie działa XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam "Szklany Tron" Chociaż w pierwszej części się zakochałam, kolejne wydawały mi się coraz gorszę, ale to moja opinia i czekam na Twoje recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że jeszcze nie czytałam, a chciałabym. Chociaż boję się, że to podejrzane, że lubi tą serię tyle osób. Jednocześnie jestem ciekawa i jednocześnie boję się tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham tą serię <3 Druga część jest wg mnie ciut gorsza, ale za trzecia i czwarta to już po prostu rewelacja :D Aż się boję, co będzie w Imperium :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  5. To moja ulubiona seria <3 To, co stworzyła Maas jest niesamowite. Czekam z zapartym tchem, aby dodać na moją półkę Imperium Burz, które zajmie honorowe miejce obok poprzednich części. Wszystkie tomy są niesamowite, chociaż najgorzej wypadł 2 tom.
    Aż się boję, co będzie jeśli skończę całą serie... serce mi pęknie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jest seria Dworów i miejmy nadzieję, że Maas wyda coś jeszcze <3!

      Usuń
  6. Tak bardzo się cieszę, że "Szklany tron" ci się spodobał ♥ Kocham całą serię miłością ogromną i z radością czytam o tym, jak zyskuje on kolejnych zwolenników. Skoro już pierwszy tom wywołał u Ciebie kaca książkowego, to aż się boję pomyśleć, co zrobisz po czwartej części :O
    Wątek miłosny jest tak poplątany, ekscytujący i zaskakujący, że jeszcze nie raz zmienisz swój obiekt westchnień :D

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maas uwielbia zaskakiwać, to samo jest przy Dworach <3

      Usuń
  7. Dorian jako bohater? Hah, nie mój nauczyciel od matematyki ma tak na imię więc raczej odpuszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytaliśmy już kilka recenzji tej książki, ale żadna z nich nie była aż tak... emocjonalna, dlatego jest świetna! ;) I wcale, ale to wcale nie dziwi nas to, że trudno pozbierać się po lekturze tej książki. Mieliśmy podobnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że recenzja spodobała się, a "Szklany Tron" rozbudził w was mnóstwo emocji. Takich książek powinno być więcej <3

      Usuń