czwartek, 20 kwietnia 2017

"Luonto" - Melissa Darwood [RECENZJA PRZEDPREMIEROWA]

"- Jesteś astmatyczką - zauważył. - Masz alergię?
- Tak, na takich debili jak ty."

Kiedy uważasz swoje życie za beznadziejne, pojawia się ktoś, kto wszystko zmienia.
Życie potrafi zaskakiwać w każdym momencie.
Zmiany są potrzebne i dobre.

Uwielbiam rodzimych autorów, którzy kreują świat fantasy! Stanowczo i niezaprzeczalnie! Moja miłość do polskiej fantastyki rośnie z każdą książką. To, jakich mamy wspaniałych autorów, którzy specjalizują się w tym gatunku jest niesamowite.

Książka "Luonto" przykuła moją uwagę już od samego początku, kiedy tylko pojawiła się w zapowiedziach. Myślałam, że jest to książka zagranicznej autorki, jednak zostałam miło zaskoczona. Okazało się, że Melissa Darwood to nasza rodzima autorka.
W "Luonto" zainteresowała mnie przede wszystkim tematyka. Fantastyka, to gatunek, który uwielbiam najbardziej spośród wszystkich. Tu jest ten plus, że już sam opis książki wiele obiecywał, a fabuła wydawała się być naprawdę interesująca, wyjątkowa i z ogromnym potencjałem.
I oczywiście nie zawiodłam się, a "Luonto" oficjalnie przynależy do książek, które uwielbiam.

" Zabijacie z zimna krwią dla skóry, mięsa, ozdób, choć tak naprawdę ich nie potrzebujecie. Jesteście jak zaraza która niszczy wszystko, co napotka na swojej drodze."

wall.alphacoders.com

Chloris, to dziewczyna, którą porywa Gratus, kiedy rozpoczyna się trzęsienie ziemi, a dziewczyna o mały włos nie ginie wpadając do dziury. Chloris nieświadoma swojego przeznaczenia trafia do Luonto - miejsca znajdującego się pomiędzy niebem, a ziemią, miejsca, w którym mieszkają Homanile.
W tej pięknej krainie rządzi natura, a jej mieszkańcy żyją zgodnie z jej zasadami, bowiem nie do końca są ludźmi. Homanile, to stworzenia, które w czasie działania silnych emocji zamieniają się w zwierzęta. Ich głównym celem jest dbanie o środowisko. Każdy z nich przynależy do jednego z gatunków zwierzęcych, który jest na wyginięciu i poprzez rozmnażanie utrzymują swoją populację.
Teraz jednak Matka Natura postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i ukarać ludzi, którzy niszczą środowisko. Trzęsienie ziemi to tylko początek zagłady.

Oczywiście na ogromne uznanie zasługuje fabuła książki, która zdecydowanie jest wyjątkowa, a autorka z całą pewnością wykorzystała w pełni przy jej kreowaniu swój potencjał. Przedstawienie dwóch odrębnych światów - świata ludzi i Luonto - które kierują się w życiu mocno różniącymi się zasadami zasługuje na uznanie. Podczas czytania możemy zauważyć jak żyje się ludziom w środowisku skażonym i tym, w którym dominuje natura.
Autorka opierając się na współczesnych problemach związanych z ochroną środowiska, przedstawiła w bardzo dobry sposób jak cierpi natura na skutek działań człowieka. Wplatając problemy w świat człowieka i Homanila, nadała swojej historii niepowtarzalnej świeżości. Pokazała, że natura może bronić się do pewnego momentu i w końcu wszystko odwróci się w naszą stronę. Wielokrotnie odwoływała się do wydarzeń z przeszłości, które miały miejsce chociażby w Czarnobylu i tym samym przedstawiła dość drastyczne momenty.
Melissa Darwood zapewnia nam nie tylko wspaniałą historię, w której nie brakuje tajemnic, ale także w umiejętny sposób otwiera czytelnikom oczy na problemy świata. Jej książka nie tylko bawi podczas czytania, ale także uczy.

wallpaperscraft.com

"Nie wiecie nic o świecie, w którym żyjecie. Nic się dla was nie liczy, prócz waszej wygody, waszego gatunku, waszego przetrwania. Byliście stworzeni jako ostatni, a chcecie być pierwszymi."

Tajemnice, które wprowadziła autorka już od samego początku zaintrygowały mnie. Początek książki był wielką niewiadomą i zaskoczył mnie od razu. Pojawienie się pierwszej wzmianki o Homanilu napełniło mnie ogromną radością. Uwielbiam zwierzęta, a przedstawienie ich w takiej formie jako półczłowieka,  który żyje w zgodzie z naturą jest bardzo dobrym pomysłem.
Od samego początku spodobała się mi książka. I chociaż czasami wydarzenia były do przewidzenia, to w bardzo wielu momentach zaskakiwały.
Jest także wątek miłosny, który powoli rozkwita. Bohaterowie są mocno zróżnicowani pod względem charakteru, ale zdecydowanie łączy ich buntowniczy styl. Oboje mają "niewyparzone języki" i nigdy nie wahają się przed przedstawieniem swojego zdania. I chociaż z początku zachowanie Chloris nieco zirytowało mnie, bo obrażała Gratusa, to jednak z biegiem czasu polubiłam ją i zrozumiałam jej początkowe wybuchy złości, w które wkradły się silne emocje.
Jak wyżej wspomniałam - wątek miłosny powoli rozwija się. Na początku zaczął się od chamstwa, a później przerodził się w piękne uczucie. W końcu "kto się czubi, ten się lubi". Musicie zasmakować sami tego zakazanego uczucia.

Styl autorki jest bardzo dobry. Przyjemnie czyta się o losach bohaterów. Jestem zdecydowanie miło zaskoczona. Melissa Darwood ma zręczne pióro i barwny język. W jej powieści nie brakuje także humoru, który potrafił rozbawić mnie do łez. Wykreowani przez nią bohaterowie mają silne osobowości, a relacje, które ich łączą zdecydowanie są interesujące.
Z czystym sumieniem mogę polecić wam "Luonto". Gwarantuję, że nie zabraknie podczas czytania emocji, a historia zachwyci was już od pierwszych stron. Nie wahajcie się i sięgnijcie po nią śmiało. Ja pochłonęłam ją w niecałe cztery godziny.


Ocena: 9,5/10

Wydawnictwo:

Liczba stron: 316
Data wydania: 26.04.2017

Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo Wydawnictwo Filia.

16 komentarzy:

  1. Odkąd pierwszy raz przeczytałam opis fabuły, zapragnęłam poznać całą tą książkę :D Twoja recenzja sprawiła, że jeszcze bardziej nie umiem się doczekać 26. kwietnia :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę czytać :) Myślę, że mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy ona nie napisała kiedyś książki "Larista"? Nie miałam pojęcia, że to Polka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak kochana. Larista jest tej samej autorki. Również nie wiedziałam o tym i jestem miło zaskoczona.

      Usuń
  4. Oby więcej takich recenzji to wydawnictwa bedą zaciskać ręce ;) choć to nie mój gatunek to sie skuszę .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całego serca polecam. Zapewniam, że nie zawiedziesz się i spędzisz przyjemnie kilka godzin,a książka porządnie Cię zaskoczy.

      Usuń
  5. Nie przepadam za bardzo za fantastyką, ale po twojej recenzji jestem naprawdę ciekawa tej pisarki i tej książki, jak tylko znajdę chwilę na pewno się ją przeczytam :)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie poznaj historię. Gwarantuję, że spodoba się Tobie.

      Usuń
  6. Jeżeli fabuła taka dobra, a autorka zdecydowanie się postarała to chyba dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj, bo naprawdę warto. Książka zaskoczy Cię!

      Usuń
  7. Bardzo chciałam tę książkę przeczytać, a teraz.... Mój portfel płacze, a ja bankrutuje, bo już szukam niby najtańszej oferty! A też nie wiedziałam że to dzieło naszej rodzimej autorki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz ją zdobyć, jest wspaniała ❤️

      Usuń
  8. Ja również uwielbiam rodzimą fantastykę :) w ogóle naszych polskich Autorów, bo wciąż jakieś perełki odkrywam :)
    Czytałam już opinie o tej książce, nieco mniej pochlebne, ale tak czy siak bardzo chciałabym się sama przekonać. Wydaje mi się, że ten świat będzie idealnym dla mnie i bardzo mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nasza fantastyka zaskakuje.
      Innych opinii nie mogłaś czytać, bo moja jest pierwsza. Może pomyliłas książki?

      Usuń