wtorek, 2 maja 2017

"Dziewczyna na miesiąc. Styczeń - luty - marzec" - Audrey Carlan

"Trzymali się w objęciach, stykali czołami i szeptali, żeby nikt inny nie słyszał. To była piękna scena. Bardziej niż piękna."

Już od dawna brakowało mi erotyku, który napisany by był z dobrym smakiem, humorem, a co najważniejsze, zawierałby fabułę, a nie opierał się tylko na scenach erotycznych. Sięgając po "Dziewczyna na miesiąc. Styczeń - luty - marzec" miałam trochę obaw. Sam tytuł i opis sugerowały mi, że może to być książka związana z prostytucją. No i po części tak było, ale główna bohaterka jest nieco inna.

Mia Saunders od najmłodszych lat opiekuje się swoją siostrą oraz ojcem, odkąd matka ich pozostawiła. Załamany ojciec wpadł w ciąg alkoholowy i uzależnił się od hazardu. Tym razem zaciągnął dług u groźnego gangstera na okrągły milion. Został przez to porządnie pobity, a jego córkom zagraża niebezpieczeństwo. Mia ma rok czasu na spłacenie całego długo. Tylko skąd ma wziąć tak wielką sumę? Wyjście zostało jej jedno.
Mia zatrudniła się u swojej ciotki, jako dziewczyna do towarzystwa. Ale jej praca na polega na oddawaniu swojego ciała. Mia musi spędzać każdy miesiąc u innego mężczyzny, spełniając jego potrzeby, nie wiążące się z seksem. Może go uprawiać i dostawać dodatkowe wynagrodzenie, ale nie musi.

"Czytałam umowę w samolocie i nigdzie nie napisano, że "Mia dobrowolnie godzi się biegać nago przez cały miesiąc."


Podczas swojej przygody Mia poznaje aż trzech, a nawet i czterech mężczyzn. W każdym miesiącu jest inny. Wszyscy różnią się od siebie bardzo mocno, pochodzą z innych, nieznanych Mii światów. Mężczyźni są bardzo bogaci i wynajęli ją na potrzeby ciekawych i jednocześnie dość zabawnych powodów.
Mia podczas swojej trzymiesięcznej wycieczki przeżywa niesamowite rzeczy, poznaje nowych przyjaciół, odkrywa świat i przede wszystkim siebie. To dzięki nowo poznanym mężczyzną zaznała niesamowitych rzeczy, zaakceptowała siebie samą, a także pomogła rozwiązać wiele problemów.
Mia jest bohaterką, która za wszelką cenę stara się zadbać o rodzinę, która jest dla niej najważniejsza. Dla niej była gotowa oddać swoje ciało. Lubię mię za jej miłość do rodziny, ale jednocześnie irytowała mnie. Lubię, gdy bohaterki są zdecydowane, a Mia nie do końca do takich należy. Z jednej strony wie, czego chce, a z drugiej sama sobie zaprzecza. Twierdziła, że nie będzie sypiać z facetami, a gdy tylko widziała "ciacha" to od razu ślinka napływała jej do ust, a ona była jak Barbie. Po części rozumiem ją. Chciała mieć więcej pieniędzy, bo seks to dodatkowe dwadzieścia tysięcy, ale obeszłoby się bez jej ciągłego zaprzeczania.

Cała historia jest naprawdę ciekawie przedstawiona. Książka jako erotyk sprawdza się idealnie. Jest nie tylko przepełniona zmysłowością oraz romantyzmem, ale porusza także bardzo ważne tematy. Ogromnie podoba mi się, że całość nie opiera się na erotyzmie. Autorka postanowiła skupić się na ważnych tematach takich jak: rodzina, problemy, miłość, akceptacja siebie. Sceny erotyczne są tylko i wyłącznie idealnym uzupełnieniem całości i nadają książce dobrego smaku. Audrey Carlan w bardzo dobry sposób przedstawiła wszystko, posługując się barwnym i bogatym językiem. Nie ograniczała się w aktach do kilku słów, które bardzo często przewijają się w tego typu literaturze. Postanowiła wzbogacić wszystkie miłosne uniesienia i nadała im pikanterii i zmysłowości.


"Przebywanie z Tobą i wspólnie spędzanie czasu mnie zmieniło - chyba na lepsze. Teraz czuję, że mogę przetrwać ten rok i nauczyć się czegoś, poza tym, że ocalę tatę. Myślę, że uda mi się ocalić siebie. Nadszedł czas, żebym wreszcie zaczęła żyć dla siebie."

Całą historię bardzo przyjemnie czyta się. Jako osoba, która nie przepada za erotycznymi książkami całkowicie przepadłam w świecie wykreowanym przez autorkę. Książkę przeczytałam w ciągu jednego dnia, nie potrafiłam oderwać się od niej. Główny wpływ na to miała właśnie fabuła i przyjemne w odbiorze pióro autorki. Przedstawiony świat nie jest tak prosty, jak mógłby się wydawać. Mia, chociaż ma możliwość wcześniejszego spłacenia długu nie idzie na łatwiznę i postanawia zarobić pieniądze sama, nie biorąc ich od swojego przyjaciela. To taka historia o silnej dziewczynie, która odkrywa siebie, świat, przeżywa przygodę i jednocześnie ratuje życie swoje oraz bliskich.
Podoba mi się, że nie ma schematu bogaty + biedna + zakochane = happy end.
Podczas czytania towarzyszyło mi dość sporo emocji. Był strach, fascynacja, bardzo często niecierpliwiłam się, nie mogłam doczekać się kolejnych wydarzeń, radość, a także smutek. Zdarzyło się nawet, że uroniłam łzę podczas czytania jednego z listów przedstawionych w książce. I to jest właśnie dobra książka, taka, która potrafi wywołać ogromną gamę emocji.
Dodatkowym atutem historii jest tajemniczość, którą jest przepełniona. Każdy nowy klient Mii to niewiadome odkrycie, coś nowego. Do tego dochodzi także sprawa z siostrą, ojcem, przyjaciółką, a także pewnym mężczyzną, który podbił serce dziewczyny, chociaż ta za wszelką cenę broniła się przed tym.
Podczas lektury poznacie miłość, która okazana jest w wielu wariantach, a także powracającą przeszłość. Odkryjecie nowe życie i z całą pewnością spędzicie miło kilka godzin. "Dziewczyna na miesiąc" to książka, którą mogę z czystym sumieniem polecić. Jeśli poszukujecie erotyku z dobrą fabułą i smakiem, to ta książka jest idealna. Ja nie mogę doczekać się kolejnych tomów.

Ocena: 9/10

Wydawnictwo:
Edipresse Polska S.A.
Liczba stron: 420
Data wydania: 12.01.2017

Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo Edipresse Książki.

19 komentarzy:

  1. Super!!! Na pewno przeczytam! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak taka mocna ocena to ciesze sie ze ją mam na czytniku! Muszę to przeczytać!

    Podrugiejstronieokładki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Jest naprawdę świetna.

      Usuń
    2. A drugą masz też w planach?

      Usuń
    3. Tak, już czeka w kolejce do przeczytania. W ciągu miesiąca powinnam ją przeczytać i napisać opinię.

      Usuń
  3. Chyyyba wolałabym więcej erotyzmu niż tego tła :D Ja akurat lubię książki, gdzie scen erotycznych jest dużo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie napisałam, że jest ich mało. Są sceny i to w sporej ilości, ale dodatkowo jest piękne tło.

      Usuń
  4. Rzadko sięgam po erotyki, zachęciłaś mnie swoją recenzją, szczególnie, że ta historia jest lekko tajemnicza :).

    Pozdrawiam
    zakladkadoksiazek.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie sięgam często po tego typu literaturę, ale ta książka jest warta uwagi.

      Usuń
  5. Nie byłam przekonana co do tej książki, ale po ocenie widzę, że chyba jednak warto. Fabuła wydaje się dość zawiła i ciekawa, a bardzo lubię takie książki :) Będę pamiętała o tym tytule.

    Pozdrawiam,
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest bardzo fajna, a fabuła jest jej atutem. Zachęcam do jej poznania.

      Usuń
  6. Dawno już nie czytałam powieści erotycznej. Może więc się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  7. To chyba jedyny erotyk, który ma jakąś fabułę :D zaciekawiłaś mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę świetnym erotykiem, mój ulubiony zaraz po "Real".

      Usuń
  8. Brzmi ekstra! Super recenzja mega zachęcająca. Pozdrawiam ;) http://prostoprzezksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że sięgniesz po książkę, bo naprawdę warto.

      Usuń