wtorek, 30 maja 2017

Historia Anglii na małym ekranie



                Historia Anglii pełna jest niezwykłych wydarzeń i obfituje w osobowości jedyne w swoim rodzaju. To tematyka z której można czerpać garściami, nie tylko przy tworzeniu powieści, ale także seriali czy filmów. Bo jak wielki trzeba mieć talent, by postaci historyczne wyposażyć w unikalne cechy charakteru tak, aby współczesny czytelnik lub widz był w stanie utożsamić się z ich losami? Sprawa niełatwa, ale całkiem możliwa. Dziś skupię się na elementach historii angielskiej przeniesionych na mały ekran w formie seriali. 

                W 2013 roku zadebiutował serial o Elizabeth Woodville, wdowie pragnącej odzyskać utracony w wojnie majątek swojego męża. W tym celu wyczekiwała przy drodze wraz ze swoimi dziećmi wierząc, że pewnego dnia uda jej się porozmawiać z młodym, nowym królem Anglii. Edward IV York święcił triumfy po kolejnej wygranej potyczce z rodem Lancasterów. Kobieta, którą spotkał na drodze okazała się jego przedstawicielką. A wkrótce i jego kochającą żoną.

Źródło: www.filmweb.pl
                Serial obfituje w wiele niesamowicie wciągających wątków. Przyjaciele od dziecka okazują się śmiertelnymi wrogami. Nie wiadomo już komu zaufać, a dworskie intrygi zdają się podążać w zupełnie nieoczekiwanym kierunku. A w centrum tego zamieszania Elizabeth Woodville, królowa Anglii. Sprawiedliwa, ukochana przez lud władczyni czy knująca za plecami swoje męża przeciwniczka rodu Yorków? 

                Jak wyglądał spór zwany Wojną Dwóch Róż? W jaki sposób rywalizowały ze sobą dwa szlachetne angielskie rody, Lancasterów i Yorków? I w jaki sposób na tronie Anglii pojawiła się nowa dynastia, Tudorów?

                W roli głównej piękna Rebecca Ferguson, znana z takich filmów jak "Mission Impossibl - Rogue Nation", "Dziewczyna z pociągu" oraz "Life". 

                Serial oparty jest na trzech powieściach Philippy Gregory: "Białej królowej", "Córce Twórcy Królów" oraz "Czerwonej królowej". 

                W tym roku zadebiutował serial będący sequelem "Białej królowej". "Biała księżniczka" opowiada historię córki Elżbiety Woodville, Elżbiety York, zmuszonej do małżeństwa z nowym królem Anglii, Henrykiem VII Tudorem. Małżeństwo zawarte ku zjednoczeniu dwóch zwaśnionych rodów okazuje się pełne pasji i ukrytych konfliktów. Serial wciąż trwa, dlatego nie do końca wiadomo, jaki finał będzie miała ta historia, jednakże z faktów historycznych można wywnioskować jedno: Elżbieta i Henryk mieli dwóch następców tronu, w tym legendarnego króla Anglii, Henryka VIII. Czy więc małżeństwo to stworzy prawdziwą potęgę, czy będzie związkiem opartym o politykę, gdzie królowa istnieje tylko po to, by wydawać na świat kolejnych synów? Czas pokaże. 
 
[Źródło]
                W roli Elżbiety York występuje Jodie Comer, jako Henryka Tudora możemy oglądać Jacoba Collinsa-Levy'ego. Duet idealny, pełen charyzmy i pasji. 

                Serial oparty jest o książkę Philippy Gregory o tym samym tytule. 

                Na sam koniec chciałabym wspomnieć o wyjątkowym serialu. Henryk VIII Tudor zapisał się w historii Anglii jako władca despotyczny, pełen sprzeczności. Nie cofał się przed niczym, by osiągnąć swoje cele. Jako jeden z pierwszych władców odważył się zakwestionować instytucję małżeństwa, doprowadzając do formalnego rozwodu z Katarzyną Aragońską, swoją pierwszą z aż sześciu żon. Przelał mnóstwo krwii, miał mnóstwo kochanek, a mimo to rządził w Anglii wiele lat, wprowadzając na terenie kraju nowe porządki. Jego władza wprowadziła kościół anglikański, odcinając się kompletnie od władzy papieża. 

Źródło: www.filmweb.pl 
    

     O nim właśnie opowiada serial "Dynastia Tudorów". Widzimy w nim Henryka zmieniającego się jak w kalejdoskopie. Mimo że to postać, której szczerze nie można polubić, to Jonathan Rhys Meyers, wcielający się w rolę charyzmatycznego króla, zrobił z niego jedną z najciekawszych serialowych postaci. Z niecierpliwością oczekiwało się kolejnych posunięć króla. I mimo jego gwałtowności, z uśmiechem pobłażliwości widziałam, jak bardzo pozostawał on uległy wobec kobiet, które odpowiednio inteligentne, mogły sterować nim niczym marionetką. 

         Wyjątkowo, to na podstawie serialu powstała książka. "Dynastia Tudorów" Elizabeth Massie powstała na podstawie scenariusza serialowej hiperprodukcji. 



          
              Czy znacie seriale, o których pisałam? A może kojarzycie inne, równie ciekawe produkcje z motywami historycznymi w tle? Chętnie poznam Wasze opinie! 


~Monika Majorke

7 komentarzy:

  1. Tudorów oglądałam, niesamowicie podobał mi się ten serial :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetny, obsada świetnie dała radę ;)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy post bardzo lubię te klimaty. Oglądałam tylko i oglądam dalej "Biała Księżniczka" i uważam, że serial jest naprawdę ciekawy, ale strasznie wkurza mnie przyspieszenie czasu w niektórych odcinkach. Reszty seriali nie oglądałam i chyba będę musiała je obejrzyć.
    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam do siebie http://bibliotekatajemnic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam "Białą królową", która jest prequelem do "Białej księżniczki". Jeżeli lubisz księżniczkę, to przy tym serialu na pewno się nie zawiedziesz ;)

      Usuń
  3. Oglądałam "Białą królową" i bardzo m się podobało. "Dynastia Tudorów" nie przypadła mi do gustu, a "Białą Księżniczkę" mam w niedalekich planach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu "Dynastia Tudorów" nie przypadła Ci do gustu? ;)

      Usuń
  4. Zapowiada się ciekawie, aczkolwiek ja od jakiegoś czasu nie oglądam w ogóle seriali :).

    OdpowiedzUsuń