czwartek, 25 maja 2017

Sieroty - ich motyw w literaturze i nie tylko

           Już jutro Dzień Matki. Większość z nas pogna do swoich mam z kwiatami, życzeniami i mocą uścisków. W każdej religii czy mitologii pojawiają się postaci matek – Ziemi, Rodzicielki dającej początek całemu życiu, dlatego motyw ten jest tak powszechny w literaturze i kulturze. Zawsze ukazywane jako łagodne, opiekuńcze i o ciepłym obliczu, uosabiają domowe ognisko. Hera, Isztar, Gaja, Maryja czy Sif związane są z archetypem matki – strukturą ukształtowaną w ludzkiej psychice ze względu na szczególne ich cechy. Ale co z motywem sieroctwa nie tylko we współczesnej literaturze? Sieroty kojarzone są z biedą, trudną sytuacją życiową, licznymi przymusami i wyzwaniami. Niejednokrotnie pozbawione jakiejkolwiek opieki muszą przechodzić przez życie w samotności, mierząc się z bezradnością i okrucieństwem dorosłych.
Rzućmy więc okiem na najbardziej rozpoznawalne sieroty.


Harry Potter

[Zdjęcie źródło]
Gdyby nie tragiczna śmierć Lily i Jamesa nie byłoby całego cyklu. Harry jest „wychowywany” przez ciotkę i wuja, gdzie trafił jakby nie patrzeć z przymusu. Nie miał wyboru swojej ścieżki, aż do jedenastego roku życia, kiedy to zostaje wciągnięty w magiczny świat Hogwartu. Książka ukazuje silę przyjaźni i miłości, a nasz „Chłopiec, który przeżył”, mimo braku rodziców, otoczony jest postaciami, które troszczą się o niego od samego początku, nie uczestnicząc w 11 latach jego życia.

[Zdjęcie źródło]

Ania z Zielonego Wzgórza

W tej powieści, autorka przedstawiła dzieje nieszczęśliwej osieroconej dziewczynki, która istnieje w swoim wyobrażeniowym świecie fantazji. Pisarka świetnie potrafiła "wejść" w psychikę małej Ani, prezentując jej przeżycia wynikające z przyjazdu do rodziny Cuthbertów, mieszkających na tytułowym Zielonym Wzgórzu. Lucy Moud Montgomery pisała powieść terapeutycznie, sama będąc najpierw osierocona przez matkę, a potem porzucona przez ojca - strasznie to smutne, że dopiero w powieściach kończyła wszystko szczęśliwie. Chociaż los Ani do chwili przybycia na Zielone Wzgórze był bardzo smutny, dziewczynka umiała zachować pogodę ducha. Jest zaradna, uparta i potrafi postawić na swoim.  


Seria Niefortunnych Zdarzeń

[Zdjęcie źródło]
Bohaterami serii są sieroty: Wioletka, Klaus i Słoneczko. Ich rodzice giną w pożarze, który strawił cały dom Baudelaire’ów. Zmuszone trafić do jedynego żyjącego krewnego Hrabiego Olafa, rozpoczynają życie pełne nieszczęśliwych zakończeń. Przenoszone między jedną rodziną a drugą, tropione przez okrutnego krewnego nie mogą liczyć na spokojne życie wśród kochających opiekunów. Sam autor książek na początku każdej historii odradza jej czytanie, ponieważ nie będzie happy endu.

Szklany tron

[Zdjęcie źródło]
Celaena Sardothien budzi się w krwi własnych rodziców i zmuszona jest walczyć o przetrwanie jako jedyna ze swojego rodu. Poznajemy ją jako osiemnastolatkę w kopalni soli Endovier, gdzie została zesłana w ramach kary za wiele zabójstw. Nie jest wzorem cnót i niewinną istotą. Nie miała lekkiego życia, a sztuka przetrwania w jej świecie bywała okrutna. Pomimo szkolenia na zabójcę ma silny moralny kompas. Jej doświadczenia ukształtowały jej charakter. Nie znosi niesprawiedliwości, niewolnictwa i niepotrzebnego okrucieństwa.


           Większość z nas zna również postaci takie jak Mowgli, Oliver Twist czy Pipi Långstrump. Sieroctwo jest motywem wędrownym ukazywanym nam w baśniach i animacjach na całym świecie. Sieroty wydają się nam ciekawszymi postaciami. Współczujemy im i łatwiej zżywamy się z bohaterami dotkniętymi tym rodzajem nieszczęścia. Budujące jest to jak radzą sobie z nastoletnimi problemami i towarzyszymy im w ich drodze w dorosłość. Takie wykorzystanie świadczy o uniwersalności analizowanego motywu. Patrząc na bajki Disneya sieroctwo lub półsieroctwo jest bardzo powszechne. Taki Bambi? Mama wyzionęła ducha po spotkaniu z myśliwym. Arielka? Atena ponad wszystko chciała ratować pozytywkę i co? Martwa. Nie wspominam już nawet o Kopciuszku, Simbie (kto z nas nie płakał po śmierci Mufasy) czy Piotrusiu Panu, bo na to nie starczyłoby artykułu. Czy zrobienie z bohatera sieroty sprawia, że historia staje się lepiej sprzedawana? Jak sądzicie?


Katarzyna Matlak



6 komentarzy:

  1. Tworzenie sierot ma też jedna ogromną zaletę - łatwiej jest opisywać dziecko, które nie ma rodziców, albo pochodzi z niepełnej rodziny, bo ma więcej swobody. Może pójść gdzie chce, nikt go nie pilnuje, przy okazji nie musimy opisywać rodzinnych scenek. Często więc jest to po prostu kwestia techniczna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również uważam, że swoboda bohatera jest tutaj dużą zaletą. Jednak czasami sieroctwo jest głównym powodem powstania jakiejś opowieści ;)

      Usuń
  2. Zrobienie sieroty z głównego bohatera na pewno dodaje jakiejś melancholii książce, ale to chyba nie ma wpływu na sprzedaż książki. Bo tak samo jak osierocony bohater może być gorszy od bohatera, która ma oboje rodziców tak i może być na odwrót. Na pewno wiele zależy od koncepcji i talentu autora, tak jak to było z Harrym Potterem. ;)
    Buziaki. :**

    OdpowiedzUsuń
  3. Ania z Zielonego wzgórza, to klasyk. Bawiły się przy tym nasze matki i nasze dzieci będą po nią sięgać. Gdyby autorka opisała dziewczynkę z kompletnej rodziny, pewnie nie odniosłaby takiego sukcesu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wreszcie jakiś charakterystyczny post. Po prostu każdy wstawia książki na Dzień Matki albo najlepsze matki w literaturze, a tutaj. Motyw sierot. Cudowny pomysł na post, naprawdę genialny i wyróżniający się.

    Buziaki,
    Izzy z Heavy Books

    OdpowiedzUsuń