niedziela, 28 maja 2017

Sułtanka Kösem. Księga 1. W haremie - Demet Altınyeleklioğlu

"Każdy ma swój statek z marzeniami (...)Jak tylko na niego wsiądziesz, gotowa jesteś rozwinąć żagle i popłynąć w dal."

Swoją miłość do losów sułtanek zapoczątkował we mnie serial "Wspaniałe Stulecie". To właśnie wtedy zaczęło interesować mnie ich życie, kultura, obyczaje. W końcu są to z reguły kobiety skazane na pracę lub kokietowanie sułtana, aby przypodobać się jemu, bo w końcu ta wybrana będzie miała wszystkiego pod dostatkiem.
Ale czy aby na pewno tak było? Czy sułtanki miały lekko w życiu, były szczęśliwe i żyły w miłości?
Otóż nie.

W haremie przebywały tak naprawdę niewolnice. Niektóre godziły się na los nałożnic, a nawet były z tego powodu szczęśliwe, inne nienawidziły tego i za wszelką cenę chciały uciec z tego przeklętego miejsca.
Nasza tytułowa Kösem należy właśnie do tej drugiej grupy. Zabrana w niewolę i sprzedana do haremu.

"Nie pozwól, aby kiedykolwiek twój gniew, nienawiść i duma wzięły górę nad rozumem. Nigdy nie trać z oczu rzeczywistego celu. Aby go osiągnąć, udawaj, gdy trzeba, że wszystko to odstawiłaś na bok. A gdy wybije odpowiednia godzina, bez litości, nie wahając się nawet przez chwilę, ugodź wroga w samo serce niczym wypuszczona z łuku strzała."

Kösem trafiając do haremu sułtana Ahmeda I nosiła imię Anastazja i była nastolatką. Całe życie było przed nią. Dziewczyna była buntowniczką, która zginęłaby w haremie, wśród zawistnych żmij, gdyby nie babka sułtana, która wzięła młodą dziewczynę pod swoje skrzydła. Kösem już nie była taka sama, została stworzona i wychowana do władzy. Miejsce sułtanki matki było jej. Dobre przygotowanie pozwoliło jej w późniejszym czasie stawić czoła władzy, intrygom, wrogom, złu, śmierci, zdradzie.
Kösem jest bohaterką, której nie polubiłam. Bardzo irytowała mnie jej postawa wyższości, zbyt wysoka samoocena. To taka zbuntowana księżniczka, która przyjechała i pokazywała co to nie ona. Owszem, rozumiem, że została porwana wbrew swojej woli, ale są pewne granice, których nie przekracza się.

Źródło

Na samym początku nie potrafiłam wgryźć się w lekturę. Jest to nietypowa historia, przedstawiona w ciekawy sposób, ale trudna w odbiorze. Jak wiadomo, imiona bohaterów mocno różnią się od tych powszechnie nam znanych i to sprawiało mi również problem w odbiorze. Miałam ogromną trudność w zapamiętaniu ich.
Trudność w zapamiętaniu sprawiły mi również nazwy nadawane na dworze sułtana, które były dość ciężkie "w ogarnięciu".
Kiedy jednak przyszedł moment, gdy ogarnęłam powyższe sprawy, przyszedł czas na rozkoszowanie się lekturą. I to było coś!

"Wiatr, który wieje w dolinach, w górach staje się nawałnicą."                                                             

Władza, krwiopijcze żmije, to jest siła napędowa tej książki.
Główną rolę w powieści odgrywają kobiety, które są wrednymi i okrutnymi stworzeniami, walczącymi ze sobą wzajemnie o pozycję na dworze sułtana. Kobiety są piękne, ale także niebezpieczne. Przepełnia je zło, zawiść i zaślepia władza.
Przez całą powieść poznajemy prawdę o życiu na dworze sułtana. Odkrywamy, że życie w tym miejscu jest okrutne, a każde potknięcie wiele kosztuje, może być nawet tym ostatnim.

To niesamowite i jednocześnie przerażające, że kobiety zabiegały o mężczyzn tylko po to, żeby mieć w życiu łatwiej. Przeraziło mnie, że były w stanie poświęcić swoje ciało, cnotę, tylko dlatego, że sowicie nagradzano je za to.
Życie panujące w haremie było straszne i z całą pewnością nie chciałabym się tam znaleźć. Te wszystkie morderstwa, intrygi, totalna masakra. Jeden głupi błąd, złe spojrzenie i już można było mieć ściętą głowę.

Książka chociaż nie należy do najłatwiejszych lektur jest ciekawa i interesująca. Niesamowicie fajnie czytało się o przygodach tytułowej bohaterki, a poznawanie kultury i zwyczajów osmańskich było niesamowitą przygodą, która wniosła do mojego życia wiele przydatnych informacji.
Polecam książkę tym, którzy interesują się innym życiem i inną kulturą.

Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo Wydawnictwo Wielka Litera.
Znalezione obrazy dla zapytania wielka litera

Natalia Zaczkiewicz


4 komentarze:

  1. Książki nie planuje, ale serial genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam zamiar przeczytać! Wspaniałe stulecie również i mnie oczarowało :) Zaczynam jednak od losów za Sułtana Sulejmana od książki "Harem Sulejmana". Później przyjdzie czas i na Kösem.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lovely blog dear and amazing post. I'm now following you #346, how about to visit my blog and follow me back? ^_^
    limitededitionlady.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja pokochałam Wspaniałe Stulecie, ale z Hurrem. Kosem mnie do siebie nie przekonała, ale pomimo to, książkę chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń