wtorek, 16 maja 2017

"Tożsamość zbrodni" Damian Jackowiak

Na psychikę człowieka składa się wiele elementów, które ostatecznie determinują  jego zachowanie. Zalicza się do nich rozum, lecz ograniczony przez uczucia i pamięć. Odpowiedź na to co się dzieje, gdy psychika zawodzi znajdziecie na kartach jednego z lepszych kryminałów jakie przyszło mi ostatnio czytać. Jest takie powiedzenie, które mówi, że "wszyscy są ludźmi, ale nie każdy  jest człowiekiem".Po tej lekturze umiem już dostrzec tą niewielką, ale jednocześnie znaczącą różnicę.


    Grupie starych dobrych kolegów udaje się w końcu spotkać podczas męskiego wieczoru. W lokalu w którym zorganizowali spotkanie dosiadają się do nich nowo poznane dziewczyny. Wypity alkohol usuwa wszelkie bariery. I dla jednych i dla drugich nie liczy się nic poza "chwilą". Dziewczyny szukają dobrej zabawy, chłopcy ucieczki od codzienności. Każde z nich szybko odnajduje przyjemność w fizycznych zbliżeniach. To co wydarzyło się tego wieczoru, ma zostać tajemnicą. Jednak już następnego dnia okazuje się, że poprzedni wieczór zapamiętają na długo.O ile nie do końca życia... 

  W małej miejscowości dochodzi do serii zabójstw. Początkowo wszystko wskazuje na to, że sprawcami są członkowie  sekty. Na miejscu zbrodni detektywi odnajdują charakterystyczny znak pentagramu, a ciała każdej z zamordowanych dziewczyn są okaleczone. Wstępnie wszelkie obciążające poszlaki prowadzą do Michała, uczestnika męskiego wieczoru, który niedawno wrócił z misji wojskowej, a jednocześnie kolegi jednego z prowadzących sprawę detektywów, Bartosza. Z czasem okazuje się jednak, że zabójca planował swoje dzieło na długo przed jego powrotem.Prowadzący sprawę detektywi trafiają na  pozostawione przez mordercę wskazówki. To on nakierowuje ich na potencjalnych podejrzanych i sarkastyczne komentuje kolejne kroki w krótkich wiadomościach.Kolejne ofiary okazują się być dziewczynami poznanymi przez mężczyzn w barze. Kto i dlaczego morduje je w bestialski sposób? Okazuje się, że sprawa sięga daleko wstecz. Podczas leczenia w jednym ze szpitali psychiatrycznych znika dziewczyna. Nikt nie wie co się z nią stało. Na odnalezieniu kobiety zależy tylko jej chłopakowi, ale prawda okazuje się dla niego zabójcza. Policjant, który przed laty zajmował się tą sprawą szybko zostaje przeniesiony, a w miejscowych ludziach żyje przekonanie, że kto interesuje się tą sprawą - zginie. Równocześnie w książce rozwija się wątek miłosny. Jednorazowa przygoda Bartosza Pareli okazuje się wstępem do namiętnego romansu z... kuzynką jego żony. Ta tymczasem dowiadując się o romansie męża postanawia wrócić do mężczyzny który był jej pierwszą prawdziwą miłością. Jaki wpływ będą mieć prywatne sprawy policjanta  na prowadzone śledztwo? W świetle nowych faktów głównym podejrzanym staje się jeden z lekarzy pracujących w szpitalu w którym przed laty doszło do zaginięcia. Po dramatycznych poszukiwaniach sprawca zostaje postrzelony przez pozornie niezwiązanego ze sprawą policjanta. Wydaje się, że rozwiązanie śledztwa to tylko formalność. Wtedy detektywi dowiadują się kim jest policjant z przeszłości i jaki bagaż doświadczeń dźwiga na swoich barkach...I ostatecznie pada odpowiedź na pytanie kogo mianowano Krawcem z Kilicji?!

Początkowo "Tożsamość zbrodni" nie wyróżniała się niczym specjalnym na tle innych książek. Sporo postaci i wątków pobocznych sprawiło jednak, że wiedziona ciekawością nie przerwałam lektury.Kilkukrotnie podczas czytania miałam wrażenie, że zakończenie jest oczywiste, banalne wręcz. Po kilku kolejnych kartkach  na  sprawę padało nowe światło i cała sytuacja zmieniała się o 180 stopni. Historia zdecydowanie nie jest przewidywalna i to czyni ją przez cały czas równie interesującą. Im bliżej rozwiązania sprawy jesteśmy, tym bardziej morderca wyrywa nam się z rąk. Samo zakończenie może się wydawać trochę przesadne i ciężko je ostatecznie umiejscowić w polskich realiach.Nie mniej jednak rozwiązanie zagadki przynosi czytelnikowi satysfakcję. Damian Jackowiak postarał się o utrzymanie adrenaliny na wysokim poziomie. Spodobało mi się również, że nie skupił się wyłącznie na wątku kryminalnym i pomiędzy to wplótł zręcznie prywatne losy bohaterów. W moim odczuciu to bardzo miłe, że nasz polski kryminał nie odbiega od tych zagranicznych pozycji, znanych na skalę światową. Takiego też sukcesu życzę autorowi. 


Ocena: 9/10

Wydawnictwo: 

Liczba stron : 236

Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo Novae Res



                                                                                                                      ~Mariola Mazur

2 komentarze: