czwartek, 15 czerwca 2017

"Barbie i Ruth" - Robin Gerber

Każdy ją zna, choćby z widzenia. Blond włosy, zebrane w zgrabny kucyk, smukłe ciało, duże piersi i piękne ubrania. Tak, to Barbie. Choć tak sławna, to nigdy nie zastanawiałam się, jak wyglądała historia jej produkcji, jej początków i kto ją tak naprawdę stworzył i powołał do życia.

"Dyskryminacja - powiedziała jednej z menadżerek w Mattel - jest ceną, jaką płacisz za bycie lepszą od reszty."
Sama mam sentyment do tych zabawek, bowiem w dzieciństwie za każdym razem będąc w jakimś sklepie błagałam wręcz rodziców by zakupili mi nową lalkę.


Pierwsze co rzuca się w oczy to różowa okładka. Kolor ten bowiem kojarzy się z Barbie. I już na samej okładce widnieje drobna literówka, która mi osobiście od razu rzuciła się w oczy.
Główna bohaterka tej biograficznej powieści to Ruth Handler, która była córką żydowskich emigrantów. Była najmłodszą z dziesięciorga rodzeństwa, co wcale nie ułatwiało jej życia. Wręcz przeciwnie - było jeszcze trudniejsze, tym bardziej, że przyszło jej żyć w czasach wojen, kiedy wszystkiego brakowało i człowiek nie wiedział, czy przeżyje następny dzień.
"Tam, gdzie Ruth widziała produkt i myślała o kliencie oraz docelowym miejscu sprzedaży, Elliot widział materiał i myślał, co z niego wyprodukować"
Jednak Ruth wyróżniała się wśród społeczeństwa, wiedziała czego chce od życia, twardo stąpała po ziemi i z wielką determinacją dążyła do swojego obranego wcześniej celu. W tamtych czasach kobieta miała określone role, którym Ruth stanowczo się przeciwstawiała i można nawet powiedzieć, że zachowywała się jak typowy mężczyzna. Kiedy to było konieczne potrafiła nawet siarczyście zakląć. Ruth od samego początku miała swoją upragnioną wizję, którą udało się jej zrealizować, bowiem na półkach sklepów po dziś dzień goszczą lalki Barbie.




Książka z pewnością będzie idealną lekturą dla osób, które posiadają feministyczne poglądy. Ukazuje ona, że wszystko można osiągnąć, trzeba tylko mieć odpowiednią motywację. Lektura nie tylko skupia się na emocjach i przeżyciach Ruth, ale także pokazuje jej całą rodzinę w świetle różnych odczuć, związanych z lalkami Barbie i trudem, jaki włożyła Ruth, aby je wyprodukować. Możemy się przekonać także o tym, jak dzieci stworzycielki tych cudownych zabawek reagowały na to, iż ich matka coraz dłużej pracowało, tak naprawdę całe życie poświęciła jedynie pracy i pokonywaniu przeszkód, które pod jej nogi co i rusz kładło życie. Są tutaj przedstawione nie tylko dobre wspomnienia, ale także i te gorzkie, dzięki czemu cała historia staje się jeszcze barwniejsza oraz bardziej ludzka. Książka ukazuje także męża Ruth, Elliota, który współtworzył z nią tę ogromną firmę zabawkarską i wspierał w każdym problemie, jaki stawał im na drodze.
"Lubiła nosić stylowe ubrania, by podobać się mężczyznom, i wchodziła do pomieszczeń tak, jakby zaraz miała zacząć rozstawiać wszystkich po kątach."
Sam sposób narracji wzbudza kilka zastrzeżeń. Co najważniejsze, to miejscami historia nie była prowadzona chronologicznie. Powodowało to, że przy natłoku nazwisk i wszystkich wydarzeń, czytelnik miał prawo poczuć się, jak w istnym chaosie. Zrozumiałe jest to, że biografia musi zawierać ogrom informacji, jednak powinna być tak poprowadzona, by czytelnik, który nie wie nic o życiu bohaterów nie pogubił się w natłoku danych. Oklaskami powinna zostać nagrodzona postawa samej Robin, bowiem powstrzymała się przed stronniczą oceną postępowania bohaterów, dała wolne pole do działania czytelnikom, by ci mogli sami osądzić, czy zachowanie Ruth było godne potępienia, czy jednak nie. Jej opowieść była pełna zabawnych anegdot z życia Ruth oraz jej "dziecka" Mattel, co sprawiło, że opowiadana historia miała jeszcze cieplejszy wydźwięk. Do minusów należy także zaliczyć wielkość książki oraz drobną czcionkę, co skutecznie zmniejszało przyjemność czytania.


Książka na pewno przypadnie do gustu osobom, które są ciekawe tego, co stoi za ogromnym sukcesem Barbie oraz Kena. Pokaże, że wszystkie przeszkody są do przejścia, trzeba tylko mocno wierzyć w to, że się uda. I choć okładka tej książki jest różowa, to życie twórców Mattel wcale takie nie było - droga do sukcesu była pełna wybojów i cierni.

Ocena: 8/10


Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo Wydawnictwo Kobiece







~ Paulina Korek







6 komentarzy:

  1. Feministyczne i Barbie - aż muszę sprawdzić to połączenie osobiście

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! To naprawdę świetna lektura, aż sama byłam zaskoczona tą historią ;)

      Usuń
  2. Tylko gdzie ta literówka z okładki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat na tym zdjęciu okładki jej nie ma. Za to na moim egzemplarzu jest, choć może nie każdy ją zauważy ;)

      Usuń
  3. Chetnie przeczytam, uwielbiam historie oo feministkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam z ręką na sercu! Raczej nie powinnaś się zawieść ;)

      Usuń