poniedziałek, 26 czerwca 2017

"Brulion zabaw w podróży" - opracowanie zbiorowe


Źródło
Na pewno każdemu zdarzyło się choć raz być w podróży, która ciągnęła się w nieskończoność. Wiele godzin w pociągu czy samochodzie potrafi nieźle dać w kość, zwłaszcza jeżeli doskwiera nam nuda. Szukamy wtedy rozrywki na wszelkie możliwe sposoby - czytamy, słuchamy muzyki, piszemy, a jeżeli mamy towarzyszy podróży po prostu rozmawiamy. Jak jeszcze ciekawie możemy spędzić ten czas? Z pomocą przychodzi nam "Brulion zabaw w podróży".


"Brulion zabaw w podróży" to zbiór przeróżnych gier, rebusów, zagadek i propozycji zabaw, które mają umilić nam drogę. Cała książka liczy sobie około 100 stron, każda z inną zabawą. Wybór jest naprawdę szeroki. Mamy tu sporo zadań dla najmłodszych dzieci - kolorowanki, połącz kropki, dorysuj część obrazka - więc brulion powinien nieźle się sprawdzić podczas podróży z małoletnimi pociechami. Następnie znajdujemy naprawdę mnóstwo starych, dobrych gier, które większość pamięta z czasów szkolnych - wisielec, czołgi, kartofel, łapki, państwa - miasta, boisko i wiele innych. Ogromnym plusem są gotowe już plansze, które wystarczy wyrwać (albo po prostu grać używając całego brulionu, jak kto woli) i dokładnie opisane zasady wszystkich gier. Oczywiście tradycyjne "kółko i krzyżyk" zna chyba każdy, ale niektóre z zabaw mogą być nowością dla dzieci - jasne instrukcje są wtedy bardzo pomocne. Zresztą pewne gry mogą zaskoczyć także starsze osoby, ja sama trafiłam na trzy propozycje, z którymi dotychczas się nie zetknęłam. Zabawy są naprawdę przyjemne i praktycznie dla każdego. Ja z siostrą miałyśmy zapewnione kilka ładnych godzin rozrywki, aczkolwiek pominęłyśmy część z podróżą - jak widać w wolnych chwilach wszędzie można się dobrze bawić z pomocą tego brulionu.

Plusem "Brulionu zabaw w podróży" jest moim zdaniem też strona wizualna. Może niezbyt ważny element, ale uważam, że warto o nim wspomnieć. Książeczka stylizowana jest na stare zeszyty - charakterystyczny, nieco szorstki papier, wyglądający jak lekko wygnieciona kartka z notesu. Niby drobnostka, ale nadaje pewnej fajnej atmosfery przy korzystaniu.




Jeżeli chodzi o ewentualne minusy wskazałabym na dwie rzeczy. Po pierwsze, książka zadrukowana jest dwustronnie - to niby wydaje się oczywiste, ale w przypadku wyrwania jednej z plansz (np. do gry w statki) automatycznie marnujemy inną planszę czy grę. Pozostaje nam więc albo kopiować poszczególne strony, albo korzystać z brulionu z drugą osobą, która posiada identyczny. No i tu pojawia się drugi minus - większość z zawartych w książce zabaw jest przeznaczona dla minimum dwóch osób. Wybierając się w podróż samemu, lub tylko z jednym dzieckiem, które zajmie się owym brulionem, za wiele rozrywki raczej nie będziemy mieli. Jest naprawdę niewiele stron z zadaniami, które można wykonać w pojedynkę i zazwyczaj są to kolorowanki czy "połącz kropki".

Mimo pewnych niedociągnięć, uważam, że warto zainwestować w "Brulion zabaw w podróży". Nawet jeżeli was nie zachwyci, to parę miło spędzonych godzin na pewno zapewni. Na pewno jest to dużo ciekawsza forma spędzenia podróży, niż nieustanne wpatrywanie się w telefon czy tablet (no chyba, że czytacie książkę, wtedy brulion przegrywa na starcie).

Ocena 7/10

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwo Wilga


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz