sobota, 24 czerwca 2017

Czytać czy słuchać, czyli wady i zalety audiobooków


W dzisiejszych czasach książki są dostępne w naprawdę różnorakich formach. Możemy dostać je w wersji tradycyjnej - papierowej - w każdej księgarni albo zamówić na jednej z wielu stron internetowych. Jeżeli lubimy oszczędzać miejsce na półkach możemy wybrać książkę elektroniczną, czyli ebooka i czytać na przeznaczonym do tego czytniku, telefonie, tablecie itp. Większość osób ogranicza się do tych dwóch form, całkowicie zapominając o trzeciej opcji - audiobookach, czyli książkach w postaci nagrania odczytanego przez lektora tekstu. Jest to zdecydowanie najrzadziej wybierany rodzaj - czy słusznie? W dzisiejszym poście chciałabym przybliżyć wam wady i zalety, jakie niesie ze sobą słuchanie audiobooków.




Ale na początek odrobina historii, która jest całkiem ciekawa. Audiobooki nie są wcale tak nową forma książki jak mogłoby się wydawać. Pierwsze nagrania w Polsce powstały już w latach 30. XX w, i były to bajki Adama Mickiewicza. Początkowo były nagrywane na płytach gramofonowych i taśmach magnetofonowych, jako odpowiedź na potrzeby Polskiego Związku Niewidomych - miały być alternatywą dla książek pisanych pismem Braille'a.



No ale przejdźmy do głównego tematu - co wyróżnia audiobooki spośród innych form zapisu?

Zalety: 

  • przede wszystkim nie męczą oczu, jak to bywa w przypadku długotrwałego czytania tradycyjnej książki. Nie wpływają na pogorszenie się wzroku, a jeżeli nie używamy słuchawek nie zepsują nam także słuchu.
  • możemy je zabrać praktycznie wszędzie - krótsze audiobooki mieszczą się na telefonie, a te nieco dłuższe możemy zapisać sobie na tablecie lub dowolnym odtwarzaczu audio.
  • są idealne dla osób zapracowanych - mogą umilić nam czas podczas prac domowych np. gotowania, sprzątania czy innych zajęć, które nie wymagają bezwzględnego skupienia. Do tego świetnie sprawdzają się, gdy chcemy wypełnić wolny czas podczas podróży, a nie mamy warunków do czytania książki tradycyjnej albo ebooka.
  • audiobooki są tańsze od książek tradycyjnych - oczywiście nie są to kolosalne różnice, ale przy większych zakupach daje się to odczuć. Na dodatek są dostępne od razu po zamówieniu i nie musimy na nie czekać, jak w przypadku kupowania papierowych wydań przez internet. 
  • często są "ostatnią deską ratunku" dla niektórych uczniów - osobiście znam wiele osób, które w ten właśnie sposób zapoznają się lekturami. Nie zawsze wynika to z faktu, że komuś zwyczajnie nie chce się usiąść i przeczytać książki albo tego nie lubią, ale z braku czasu.
  • świetnie rozwijają język, jeżeli słuchamy książek w wersji zagranicznej. Nie dość, że zapoznajemy się z lekturą i nowym słownictwem, dzięki audiobookowi osłuchujemy się z językiem obcym, którego się uczymy. 
  • jest świetną opcją dla dzieci, które jeszcze nie do końca radzą sobie z czytaniem, a mają ochotę wrócić do swojej ulubionej bajki. Oczywiście nie zastąpi on mamy czy taty, którzy przeczytaliby swoim pociechom książeczkę przed snem, ale jest dobrą alternatywą, która pozwoli dziecku spędzić ciekawie czas, gdy rodziców akurat przy nim nie ma. 
Wady:
  • audiobooki rozpraszają - próbując skupić się na treści nie do końca skupiamy się na tym co aktualnie robimy. Przy porządkach domowych nie stanowi to problemu, ale kierowcom radziłabym jednak odpuścić słuchanie książek gdy siedzą za kółkiem. 
  • nie zawsze oddają wyjątkową atmosferę danej książki i nie chodzi tu tylko o fakt, że nie mamy jej w materialnej wersji w ręku, i nie czujemy zapachu i szelestu przewracanych kartek czy nie widzimy pięknej okładki. Może się zdarzyć, że całkowicie nie spodoba nam się lektor, będziemy mieli wrażenie, że czyta bardzo monotonnie, będzie drażnił nas jego głos, przez co lektura także mniej nam się spodoba. Osobiście uważam, że bardzo fajną opcją są audiobooki czytane przez kilku lektorów, a jeżeli dodane są efekty dźwiękowe, to już w ogóle mamy świetne słuchowisko. W takiej postaci przesłuchałam fragment "Gry o Tron" George'a R.R. Martina i szczerze polecam. 
  • nie do końca możemy skupić się na treści - osoby, które nie mają podzielnej uwagi bardzo często "gubią" część tekstu, zwłaszcza jeżeli słuchają audiobooka podczas wykonywania innych czynności. Na dodatek słuchając nie zapamiętujemy tylu szczegółów fabuły co przy czytaniu. No i dodatkowy problem pojawia się w przypadku niektórych imion i nazw własnych, zwłaszcza w przypadku fantastyki czy fantasy - jak się wymawia wiemy doskonale, ale gdy przyjdzie nam coś zapisać już nie jest tak kolorowo. 


Jak każda forma książki audiobooki mają swoje wady i zalety - co przeważa osądźcie sami. Ja osobiście sięgam po nagrania bardzo sporadycznie, raczej preferuję tradycyjne książki, ewentualnie ebooki. Dla niektórych jest to jednak bardzo wygodne i na pewno pozwala poznać więcej lektur w krótszym czasie.  Nasza redaktorka Paulina chętnie słucha audiobooków, ale tylko wtedy gdy ma coś do zrobienia np. mieszkanie do posprzątania. W czasie wolnym zdecydowanie woli sięgnąć po tradycyjną książkę i zgłębić jej treść samodzielnie. Natomiast Natalia, Sara i Katarzyna nie są fankami tej formy zapisu. Podczas słuchania są zbyt rozproszone i nie mogą się dobrze skupić na treści. Sarę dodatkowo zraża fakt, że wszystko czytane jest jednym głosem. 

A jak jest z wami? Zdarza wam się sięgać po audiobooki, czy raczej omijacie je szerokim łukiem? Co wam w nich przeszkadza, a za co je lubicie? 

Weronika Plichta            

7 komentarzy:

  1. Nienawidzę audiobooków i nic tego nie zmieni. Jestem wzrokowcem i skupienie się kilka minut na słuchaniu książki sprawia, że bardzo się rozpraszam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja i czytam i słucham. Jedno dobrze sprawdza się w domu, a drugie w trasie kiedy czytanie przychodzi mi bardzo ciężko, no chyba że na postoju. Audiobooki mają to w sobie, że możesz je sobie włączyć na słuchawkach w ciemną noc i nikomu nie przeszkadzać jeżeli akurat dzielisz z kimś pokój, z książkami byłoby nieco ciężej :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój chłopak kupił mi audiobook Lotu nad kukułczym gniazdem i przyznam szczerze, że to niesamowicie dobre ćwiczenie na koncentracje i skupienie. Po takim słuchaniu lepiej zawsze przyswajam wiedzę na lekcjach!

    Pozdrawiam cieplutko ♥
    http://sleepwithbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Raz w życiu słucham audiobooka i nigdy więcej. Mój przypadek idealnie odwzorowuje ostatni podpunkt z przetoczonych przez Ciebie minusów - po prostu nie potrafiłam skupić się na treści, a szkoda, bo tak jak piszesz w przypadku prac domowych (czy jak w moim przypadku malowania/rysowania), byłoby to fajnym bonusem czy urozmaiceniem, ale niestety to nie dla mnie :/
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety to nie moja bajka. Raz próbowałam słuchać i zaraz już nic nie pamiętałam. Zdecydowanie wolę książki papierowe.
    Pozdrawiam :)
    life-ishappiness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię audiobooków, ale wiem, że czasem się przydają. Moi bracia są leniuchami i słuchają ich, zamiast czytać lektury. :D

    OdpowiedzUsuń