sobota, 3 czerwca 2017

"Ember in the Ashes. Imperium ognia." - Sabaa Tahir

"Życie składa się z wielu momentów, które nic nie znaczą. A potem któregoś dnia nadchodzi chwila, która wpływa na wszystkie dalsze wydarzenia."

Laia właśnie straciła wszystkich, których kochała. Do jej domu przybyła Maska, która zabiła dziadków, a brata wtrąciła do więzienia. Jedyną osobą, która przeżyła starcie z tym potworem była Laia. Z trudem uratowała siebie przed okropieństwami, które chciano jej wyrządzić. Teraz postawiła sobie jeden cel - uratować brata za wszelką cenę, wyrwać ze szponów Imperium, oszczędzić mu tortur. Ale zadanie nie jest proste, bowiem Laia jest scholarką, a tacy jak ona uważani są za najgorszych i często służą jako niewolnicy.
Dziewczyna pomocy szuka wśród buntowników, którym nie można zaufać. Ruch oporu wysyła ją do Akademii właśnie jako niewolnicę, która ma służyć najokrutniejszej kobiecie, komendantce. Misja jest trudna i nie obejdzie się bez obrażeń, bo komendantka uwielbia wyrządzać krzywdę.
Los ma dla Laii ukrytych wiele niespodzianek, a jedną z nich jest Elias, uczeń, wojownik i przyszła, bezwzględna, okrutna Maska. Ale młody mężczyzna jest inny, a jego serce skrywa wiele dobroci.
Dwoje buntowników spotka się, a ich dwa odrębne światy skrzyżują się w najmniej oczekiwanym momencie.
Oboje żyją przepełnieni obawami i niebezpieczeństwami, ale nigdy nie tracą najważniejszych wartości jakimi są: przyjaźń, miłość, rodzina, honor. W wielu sytuacjach będą musieli poświęcić się, aby uratować siebie i bliskich.

Do sięgnięcia po "Ember in the Ashes. Imperium ognia." namówiły mnie czytelniczki BookParadise. Bardzo ufam swoim odbiorcom, bo wiem, że mamy podobny gust literacki. I zdecydowanie nie żałuję, że po raz kolejny posłuchałam wspaniałych dziewczyn. Książka skradła moje serce!
Zawiera w sobie wyjątkową historię, która jest przede wszystkim pomysłowa i dobrze przedstawiona
Oficjalnie mogę stwierdzić, że Sabaa Tahir wpisuje się do autorek, których książki będę brała w ciemno. To co stworzyła jest po prostu niesamowite!

"Strach będzie twoim wrogiem tylko wtedy, gdy na to pozwolisz. Zbyt silny strach może paraliżować. Zbyt mały strach rodzi arogancję."

źródło

Aby jednak nie tworzyć tutaj chaosu, zacznę od przedstawienia bohaterów, którzy stanowczo zasługują na uznanie oraz są bardzo dobrze wykreowani, a każdy z nich ma wyraźnie zarysowany charakter.

Laia jest dziewczyną, która z początku jest tchórzem. Boi się tego, co wydarzyło się niedawno, jednakże w momencie gdy ma ratować brata przeobraża się w waleczną dziewczynę, która pokonuje swoje słabości i własnej woli pakuje się do najgorszego z możliwych horrorów.
Mimo tego, że Laia zmienia się, a spod jej skóry wyłazi ciemniejsza strona, to autorka nie postanowiła zrobić z niej super bohaterki i to spodobało się mi ogromnie. Dziewczyna mimo tego, że próbuje być silna, ma chwile słabości i jako szpieg oraz niewolnica nie jest profesjonalistką, której wszystko wychodzi, za co otrzymuje solidne baty. Jest osobą nieprzerysowaną, która wykazuje naturalne cechy i nie zmienia się w niesamowicie utalentowaną bohaterkę. Laia po prostu jest dziewczyną, która robi wszystko, żeby uwolnić brata, jednocześnie nie zapominając o wartościach, którymi kieruje się. Czasami jest naiwna, głupiutka, a czasami wykazuje się ogromną inteligencją. Jest naturalna i to podoba się mi.

Elias jest młodym mężczyzną, który w swoim krótkim życiu przeszedł bardzo wiele i stają przed nim coraz to trudniejsze wyzwania. Ma mocny charakter, jest zdecydowany i kieruje się w życiu wartościami, które sam sobie wyznaczał, a nie tymi, które wpaja swoim uczniom Akademia. Jest osobą inteligentną, która twardo stąpa po ziemi i nie zbacza ze ścieżki, którą obrał. Potrafi poświęcić bardzo wiele dla swoich przyjaciół i pragnie zmienić zasady, jakimi rządzi się Imperium.
Elias jest wyjątkowym człowiekiem, który chociaż kształcony na bezlitosną Maskę ma w sercu wiele dobra. I chociaż jest jednym z najlepszych wojowników, to jego umiejętności nie są wybujałe. Zdarza się, że potyka się w tym co robi, a nawet jest karany. I za to uwielbiam postaci wykreowane przez Sabaa Tahir.

Oczywiście to nie wszyscy, bo jest jeszcze Marcus, Helena i wielu innych bohaterów. Ale to, co podoba się mi w powieści Tahir, to dobrze wykreowane charaktery. Każdy bohater jest inny, bardzo dobrze przedstawiony, a przede wszystkim naturalny. Nikt nie jest super bohaterem, w ich życiu zdarzają się potyczki i nie są ideałami.

źródło


"Strach może być dobry. Strach utrzymuje przy życiu. Nie pozwól tylko, żeby nad tobą zapanował. Nie pozwól, żeby zasiał w tobie wątpliwości. Jeśli strach przejmie nad tobą władanie, użyj tego, co jako jedyne jest silniejsze od strachu – swojego ducha. Swojego serca."

Fabuła powieści jest po prostu genialna. Mamy Imperium, Maski, buntowników i wiele innych miejsc oraz nazw, ale są przedstawione tak dobrze, że nie ma mowy o pogubieniu się. Autorka wszystko dopięła na ostatni guzik. Fabuła jest naprawdę świetna. Świat przedstawiony jest wyjątkowy i inny od tych, które dotychczas poznałam w wielu powieściach. Jest od początku, aż do końca przemyślany. Widać, że autorka włożyła w swoją powieść całe swoje serce.
Akcja powieści toczy się nieustannie i ani na moment nie zwalnia. Podczas czytania pędzi się, a emocje nie opuszczają nawet na moment. Cały czas byłam przepełniona napięciem.
Były oczywiście momenty, kiedy przewidywałam wydarzenia, ale wielokrotnie byłam zaskakiwana, a zwroty akcji wprawiały mnie w osłupienie.
Na uznanie zasługuje również pióro autorki. Sabaa Tahir pisze z lekkością, jakiej oczekuje od książek. Przedstawia książkę w bardzo dobry sposób, jednocześnie umacniając wszystko barwnym i przyjemnym w odbiorze piórem.

"Ember in the Ashes. Imperium ognia." to książka, którą z czystym sumieniem mogę polecić tym, którzy lubią książki fantastyczne, ale także tym, którzy dopiero rozpoczynają przygodę z tym gatunkiem. Z całą pewnością spędzicie z nią kilka niesamowitych godzin, które zapadną wam w pamięć. Może i nie jest to książka, która wprowadziła mnie w miesięcznego kaca, ale nie mogę doczekać się kolejnego tomu, bo autorka skutecznie zachęciła mnie do sięgnięcia po kolejne swoje książki.
Gorąco polecam!

"Czy tak się dzieje z każdym, kiedy umiera? W jednej sekundzie żyjesz, w drugiej jesteś martwy, a potem huk eksplozji rozrywa powietrze. Zaiste wybuchowe powitanie w życiu pozagrobowym, ale dobrze przynajmniej, że ono istnieje."                                                                  
Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo Business & Culture.


Natalia Zaczkiewicz


3 komentarze:

  1. Fantastyka i ja raczej nie idą w parze dlatego też wiem, że książka nie trafi w mój gust czytelniczy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda, bo jest bardzo interesująca.

      Usuń