czwartek, 22 czerwca 2017

Kiedy erpegowanie spotyka książkę

Rozpisywałam się już o pozycjach, które przeniosły świat gier komputerowych na karty książki. Mamy w naszych fandomach również osoby, które uwielbiają spędzać czas wśród kart postaci, kostek i magii swojej wyobraźni.

Czym są papierowe gry fabularne?
RPG rozwijając z angielskiego - role-playing game, nazywane również grą wyobraźni, a potocznie erpegiem - to gra polegająca na narracji Mistrza Gry, który wprowadza w świat i wymyślone przygody graczy wcielających się w przeróżne postaci. Brzmi jak nudna zabawa? Nic bardziej mylnego! Gry te porównywane są do teatru improwizacji. Ich wyróżnikiem jest łączenie w sobie elementów baśni, mitów, fantazji i zabawy symbolicznej. „Aktorzy” czyli gracze, nie znają scenariusza, muszą jednak reagować na bieżąco na dziejące się w narracji wydarzenia. Siedzimy sobie więc przy stole mając przed sobą kartę postaci na której kreujemy, według mechaniki konkretnych systemów i światów, postać którą chcemy grać. Musimy się w nią wcielić (mile widziane są modulacje głosu czy oddające klimat powiedzonka), stać się nią w swojej wyobraźni i przenieść to do świata rzeczywistego. Cała rozgrywka toczy się słownie i zazwyczaj trwa kilka spotkań zwanych sesjami.

Większość światów posiada swoje mitologie, historie powstania i wpływające na rozwój systemu wydarzenia polityczne czy ekonomiczne. Niektóre z tych systemów ewoluują od wielu lat dając fanom sporo możliwości rozwoju. Dla Mistrzów Gry to niestety żmudna pracy, by nadążać za nowościami i kolejno wychodzącymi edycjami – takie osoby cały czas się uczą, aby rzetelnie prowadzić scenariusze wymyślone przez siebie, ale również te podsunięte przez twórców systemów.

Polski rynek RPG

Na rynku istnieją dziesiątki światów, które można odwiedzać ze znajomymi tylko przy pomocy swojej wyobraźni. Najbardziej znany, kultowy i spotykany czasami w filmach i serialach to Dungeon&Dragons znany również jako dosłowne tłumaczenie, czyli Lochy i smoki. Gra zaprojektowana przez Gary’ego Gygaxa i Dave'a Arnesona, po raz pierwszy opublikowana w 1974 roku przez Tactical Studies Rules, uważana jest za prekursora gatunku. Gracze D&D tworzą swoje postacie biorące udział w wyimaginowanych przygodach w scenerii fantasy.
Pozostając w światach fantasty możemy spotkać się również z systemem Warhammer – mroczny i ponury, jakże inny w dobie napływu heroicznych rozgrywek. Posiada również wersję z Kosmicznymi Marines – Warhammer 40000.
Wśród podręczników do rozgrywek, myślę, że każdy może znaleźć coś dla siebie. Są światy steampunkowe – jak rodzimy Wolfsung wydany przez Kuźnię Gier. Jeśli lubicie wampiry i wilkołaki oraz wszelkiego rodzaju stwory kryjące się w mroku – sięgnijcie po Maskaradę (Świat Mroku z Wampirem i Wilkołakiem wydawnictwa WhiteWolf na czele). Przeglądając tematyczne strony znajdziecie również Cyberpunk - świat przyszłości z cybermodyfikacjami ciała i szukaniem człowieczeństwa niczym w książce Phillipa K. Dicka "Czy androidy śnią o elektrycznych owcach". Ostanie lata obfitują w świat postapokalipsy i przetrwania w niej, w RPG mieni się ten nurt dwoma przedstawicielami - wolnym systemem Fallout oraz polską Neuroshimą wydawnictwa Portal. Na fanów szerokich stepów ukraińskich, prastarych litewskich borów i miast Korony czeka polski nieco już zapomniany system Dzikie Pola. Tych światów w których możecie rozwijać swoje pomysły i postacie jest na pęczki, co daje również możliwość dla rynku wydawniczego w książkach opartych o przygody graczy czy historyczne postacie i mitologię.

DRAGONLANCE
Książki w których osobiście jestem zakochana to pierwsza tetralogia Dragonlance. Świat jest jednym z multiwersum D&D więc spotkamy tu krasnoludy, magię, elfy i smoki. Napisane przez Tracy Hickman i Margaret Weis są spisaniem przygód drużyny ich przyjaciół, którzy grali postaciami takimi jak Tas czy Raistilin. Nie są to arcydzieła, a raczej taki przewracacz kartek - człowieka ciekawi, co będzie dalej – muszę stwierdzić, że książka ma coś co zatrzymuje przy niej na dłużej.




[Źródło]

FORGOTTEN REALMS
Bardzo rozbudowane są pozycje wydawane przez ISA opatrzone logiem Forgotten Realms. Czytadła i zapychacze, ale czasami posiadają swoje perełki jak Legendy Drizzta i Wojny Pajęczej Królowej. Językowo większość z nich sprawia wrażenie, jakby oryginał przepuszczono przez internetowy translator, a i poziom spotykamy przeróżny. Zależnie od autora - od w miarę poważnego potraktowania tematu,  po niemal styl podręcznika z historii elfów. Do serii należą również książki Baldur's Gate omawiane we wcześniejszym artykule.


[Źródło]




WARHAMMER
Z książek osadzonych w świecie Warhammera Fantasy na uwagę zasługują „Przygody Gotreka i Felixa”, których głównymi bohaterami są: człowiek Felix Jaeger oraz krasnolud Gotrek Gurnisson. Cykl został zapoczątkowany w 1999 przez brytyjskiego autora Williama Kinga. Do dnia dzisiejszego w Polsce ukazało się dwanaście książek z tej serii. 







             WARHAMMER 40 000
[Źródło]
Książki z uniwersum Warhammera 40k są w większości dobrym uzupełnieniem dostępnej wiedzy o świecie i jego historii. Opowieści są mocno osadzone w świecie i przedstawiają jego realia dodając trochę głębi do informacji zawartych w kodeksach oraz podręcznikach. Najpopularniejsze z uniwersum to seria o Inkwizytorze Eisenhornie, Duchy Gauta o imperialnej gwardii oraz cykl Herezja Horusa. Na największe uznanie zdaniem czytelników zasługuje ostatni cykl, gdyż opowiada historie Prymachów i ich Legionów super żołnierzy - Kosmicznych Marines - podczas wydarzeń, które ukształtowały obecne realia całego uniwersum. Niektóre pozycje zainteresują jedynie wiernych fanów, jednakże dalej są to książki warte polecenia czytelnikom lubiącym dobre sci-fi.



Powiastki osadzane w światach papierowych RPG to zazwyczaj kieszonkowe wydania, łatwe do zabrania w podróż, na słabej jakości papierze, szybko ulegające zniszczeniom – bo niestety w większości przypadków nie jest to wynik „zaczytania”. Tak jak w przypadku literaturyzacji gier komputerowych nie stawia się tutaj na jakość, a jednak na ilość i instynkt kolekcjonerski graczy RPG.
Mam nadzieję, że chociaż z ciekawości zaznajomicie się z którymś z systemów, a może gracie już od lat i jesteście wielkimi fanami erpegowania.


~Katarzyna Matlak

4 komentarze:

  1. Czytałam jedną książkę z serii Dragonlance... i w sumie więcej nie chce XD Ale może trafiłam na słabą pozycje po prostu? W papierowe RPG nie gram, czasu i zapału brak, więc choć o ksiązkach wiem to w temacie nie siedzę po prostu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z większości książek Dragonlance po prostu wyrosłam, ale pierwszą tetralogie wspominam bardzo miło i mam do niej sentyment ;)
      Nie potrafię się przekonać do książek Forrgoten Realms, bo jeśli mam już coś czytać to dla przyjemności a nie na siłę.

      Usuń
  2. Od jakiegoś czasu zainteresowałam się papierowymi RPG i chyba będę musiała przeczytać jakąś książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądrze jednak pozycje do czytania wybieraj, by zawodu wielkiego nie przeżyć ;)

      Usuń