poniedziałek, 26 czerwca 2017

Kryminały, które poznałam

Dziś chciałabym was zaznajomić z moimi ulubionymi kryminałami.

Weronika z portalu BookParadise stwierdziła, że właśnie do tego gatunku pała ogromnym uczuciem. Jako zalety podaje czucie dreszczyku na plecach czy też całe gro emocji, jakie towarzyszą w trakcie czytania. Ciekawym elementem tego typu książek jest także to, że to sam czytelnik może dochodzić krok po kroku prawdy, podejmować ważne decyzje w sprawie śledztwa i ogólnie ma okazję sprawdzić się w roli szalonego detektywa czy też policjanta. Zapytana o to, których autorów mogłaby polecić z całego serca, bez wahania wskazuje Lackberg, jako królową kryminału. Autorka ta potrafi stworzyć mroczny klimat, połączyć literaturę obyczajową z kryminalną i krok po kroku zaskakiwać swojego czytelnika. Z polskich twórców Weronika wskazuje Remigiusza Mroza oraz Olgę Rudnicką, która znana jest z ogromnego poczucia humoru w swoich wszystkich tworach. Ja poniekąd zgadzam się z Weroniką, chociaż co do twórczości Mroza jak na razie nie mogę się wypowiedzieć, ponieważ żadnej jego książki jeszcze nie miałam okazji przeczytać.

No dobrze, czas na zestawienie kilku kryminałów, które pojawiły się w moim czytelniczym życiu i wywarły we mnie negatywne bądź też pozytywne emocje.

Autor: Alek Rogoziński
Tytuł: Jak Cię zabić, kochanie?

Moja ocena: 10/10


O czym to jest: Główną bohaterką jest Kasia, która właśnie czuje na karku oddech nie do końca gorącej trzydziestki. Pewnego dnia dowiaduje się, że może liczyć na dość duży spadek. Jedynym warunkiem jest to, że musi się w jakiś sposób "pozbyć" swego ukochanego męża. Proste? Nic bardziej mylnego! Z pozoru to właśnie ona jest drapieżnikiem, polującym na swoją ofiarę, jednak już po jakimś czasie okaże się, że role te mogą się łatwo odwrócić. Rozpocznie się gonitwa zabawnych omyłek, które jeszcze bardziej skomplikują idealny plan Kasi. Jak ostatecznie zakończy się ta tragikomedia?

Moja opinia: Była to moja pierwsza książka tego autora. Wcześniej słyszałam sporo dobrego o nim, a i jego wpisy na Facebooku zawsze poprawiały mi humor. Sięgając po nią raczej nie miałam wygórowanych wymagań, wiedziałam na 99,99% co dostanę i na to się nastawiłam. Jednak po przeczytaniu mogę powiedzieć, że dostałam wszystkiego z nawiązką. Podczas lektury ubawiłam się setnie, wiele razy wybuchałam gromkim śmiechem, aż rodzina przybiegała i dopytywała się, czy ze mną na pewno wszystko w porządku. Z pewnością podczas czytania tej książki nie można nic jeść, bowiem grozi to niewątpliwie udławieniem się. Alek ma bardzo lekkie pióro, pisze z niezwykłą łatwością, tworzy opisy sytuacji w taki sposób, że czytelnik ma wrażenie, że sam w nich uczestniczy. Wiele jego spostrzeżeń idealnie pasuje do życia codziennego. Wykreował barwnych bohaterów, z których każdy się czymś wyróżniał i przez to nadał swojej powieści jeszcze większego smaczku i oryginalności. Niektóre sceny z pewnością zostaną ze mną na dłużej, jak np. ta z szafką, wanną oraz radiem, co miało stanowić próbę zamordowania męża, coś co miało udać się w każdym calu, a jednak okazało się być totalną porażką. Książki Alka Rogozińskiego są wręcz stworzone do czytania właśnie o tej porze roku, czyli latem. Czując na twarzy gorące promienie słońca i zaśmiewając się do rozpuku podczas lektury, z pewnością poprawicie sobie nieźle humor.

Autor: Camilla Ceder
Tytuł: Śmiertelny chłód (tom 1)
Cykl: Christian Tell
Moja ocena: 9/10


O czym to jest: Pewnego poranka Seja zostaje gwałtownie wyrwana ze snu. Telefonuje do niej Åke, sąsiad mieszkający nieopodal, który roztrzęsionym głosem informuje ją, że w warsztacie samochodowym natrafił na zmasakrowane zwłoki. Zadzwonił on już na policję, jednak nie ma jak wrócić do domu, bowiem jego samochód się zepsuł. Prosi więc Seję o podwiezienie... Kiedy udaje się ona ze swoim sąsiadem na miejsce zbrodni jej życie przewraca się do góry nogami. Nic nie jest takie, na jakie wygląda...

Moja opinia: Zobaczywszy okładkę i opis można odnieść wrażenie, że to kolejny szwedzki kryminał, który odniesie sukces. Nic bardziej mylnego, bowiem w Sieci istnieje wiele recenzji, które krytykują tę pozycję. Nie jest ona zwyczajną powieścią kryminalną, ponieważ bardziej skupia się na relacjach międzyludzkich, ich psychologii oraz na codziennym życiu głównych bohaterów. Z tego względu tym bardziej zaskarbiła ona moje serce. Całość nie nużyła mnie, wręcz przeciwnie, wciągnęła i nie chciała puścić do ostatniej strony. Książkę tę czytało się szybko, czytelnik z ciekawością zaglądał na kolejne karty historii, by jak najszybciej dowiedzieć się, co się zaraz stanie. Idealny kryminał na mile spędzany wieczór.

Autor: Robert Bryndza
Tytuł: Dziewczyna w lodzie (tom 1)
Cykl: DCI Erika Foster
Moja ocena: 10/10


O czym to jest: "Jej usta rozchylone, jak gdyby miała przemówić. Jej oczy szeroko otwarte. Jej ciało zamarznięte w lodzie... A to dopiero początek" - czyż nie jest to zachęcający opis? Pewnego dnia młody chłopak odkrywa zwłoki pięknej dziewczyny. Do śledztwa zostaje wezwana Erika Foster. Ofiara morderstwa wiodła na pozór normalne i idealne życie. Jednakże w trakcie śledztwa wychodzą na jaw fakty, które mają coś wspólnego zarówno z tą sprawą, jak i zupełnie inną - ktoś zabił trzy prostytutki. Erika oprócz zmagań z pracą, ma również problemy w życiu osobistym. Podczas jej ostatniej sprawy zginął jej ukochany mąż. Demony przeszłości ciągle ją nawiedzają... Czy uda się jej doprowadzić sprawę "dziewczyny w lodzie" do końca i pokonać strach przeszłości?

Moja opinia: Chyba nie muszę mówić, że pierwszym co mnie przekonało do tej książki była jej okładka. Za każdym razem jak ją widzę, nie potrafię oderwać oczu. Sama treść książki równie mocno mnie zachwyciła. Robert ma lekki styl pisania, w książce znajdziemy zarówno barwne opisy, jak i fascynujące dialogi, czasem nawet zabawne, które wiele wnoszą do samej treści lektury, ale także sprawiają, że czyta się tę książkę z wielką przyjemnością. Nie znajdziemy tutaj jednak wielu rozwinięć psychologicznych postaci, autor nie skupia się zbytnio także na ich życiu prywatnym. Wszystkie czynności czy też sytuacje, jakie spotykają głównych bohaterów, mają w jakimś stopniu związek z prowadzonym śledztwie. Nie przeszkadzało mi to jednak bardzo, lektura i tak była bardzo przyjemna i szczerze polecam ją każdemu, kto lubi po prostu kryminały, a boi się dać szansę polskim autorom.

Autor: Olga Rudnicka
Tytuł: Natalii 5 (tom 1)
Cykl: Natalii 5
Moja ocena: 7/10


O czym to jest: Jest pięć kobiet, a każda z nich może mieć inny motyw. A spadek do podziału jest tylko jeden... Pewnego dnia policja otrzymuje dziwne zgłoszenie. Gdy przybywa na miejsce zdarzenia, zastaje pokój zamknięty od wewnątrz, a w środku zwłoki mężczyzny. Obok niego leży broń, na które są tylko odciski ofiary. Jednak te dziwne zdarzenie jest tylko początkiem kolejnych niezwykłych sytuacji...
W gabinecie u notariusza zjawia się pięć kobiet o tym samym imieniu i nazwisku. Żadna nie wiedziała o istnieniu pozostałych. Każda z nich chce odziedziczyć spadek, każda może być oskarżona o morderstwo i w końcu każda będzie chciała na własną rękę odzyskać zaginiony spadek...

Moja opinia: Swego czasu bombardowały mnie informacji na temat autorki tej poczytnej serii. Że świetnie pisze, że książki są pełne humoru, że czyta się lekko i przyjemnie. W końcu postanowiłam to sprawdzić i... zgadzam się z tymi opiniami! Z początku może się ona dłużyć, jednak im więcej stron za nami, tym bardziej wczuwamy się w akcję i w emocje, jakie odczuwają poszczególne z sióstr. Każda z nich na swój sposób jest wyjątkowa, każda się czymś wyróżnia. Książka liczy sobie 550 stron, ale w ogóle się tego nie odczuwa. Wiele scen okraszonych jest humorem, dzięki któremu nieraz pocieknie na łza z oka. Oczywiście, ze śmiechu. Jedyny minus to zakończenie. Spodziewałam się, że wszystko zostanie wyjaśnione w bardziej szczegółowy i obrazowy sposób, a nie podane sucho fakty i to też niezbyt dokładnie. Nie patrząc jednak na to szczerze mogę polecić tę książkę wszystkim, którzy lubią połączenie kryminału z zabawnymi tekstami i akcjami głównych bohaterów.

Autor: Sofie Sarenbrant
Tytuł: Odpoczywaj w pokoju (tom 1)
Cykl: Emma Sköld
Moja ocena: 9/10


O czym to jest: W damskiej umywalni, mieszczącej się w spa Yasuragi Hasseludden, zostaje odnaleziona nieprzytomna kobieta. Jak się później okazuje, jest to znana aktorka. Niedługo po tym, w hotelowym pokoju nr 327 zostają znalezione zwłoki pary staruszków, leżących w łóżku. Obydwa zdarzenia wydają się być tylko nieszczęśliwymi wypadkami. Jednak, kiedy w gorących źródłach zostaje odnaleziona kolejna ofiara, staje się jasne, że wszystkie te przypadki muszą być w pewien sposób ze sobą powiązane...

Moja opinia: Muszę się przyznać, że bardzo lubię literaturę skandynawską. Po jaką książkę z tej kategorii bym nie sięgnęła to nigdy mnie nie zawodzi. I tak też było i z tą pozycją. Ale od początku... Sam tytuł książki może już nam nasuwać spostrzeżenia o czym będzie ta książka - "Odpoczywaj w pokoju" - czyli w pokoju w mieszkaniu czy też w pokoju hotelowym. Spa Yasuragi Hasseludden jest bardzo ekskluzywne, więc tak naprawdę mogą na nie pozwolić sobie tylko bogacze. Pewnego dnia w umywalni właśnie tego spa jedna z pracownic znajduje nieprzytomną kobietę. Muszę tutaj wspomnieć, że ta scena trochę mnie zaskoczyła. Bowiem pracownica ta weszła raz do umywalni by sprawdzić czy gdzieś mydła nie potrzeba dodać ani czy nie trzeba gdzieś posprzątać. Takie miała obowiązki w swojej pracy. Jeszcze trzeba wspomnieć, że robiła to bardzo wcześnie rano, tuż przed przyjściem pierwszych gości. Właśnie podczas tych swoich rannych zadań zauważyła ona kobietę, siedziała w gorących źródłach. I mimo tego, że się zdziwiła, że o tak wczesnej porze przyszła, nic nie zrobiła by sprawdzić czy ta kobieta w ogóle oddycha, czy żyje. Dopiero jak minęła godzina przyszła znów i zobaczywszy, że kobieta nadal tam siedzi i to w tej samej pozycji wezwała dyrektora spa. Okazuje się, że na szczęście kobieta żyje i że jest to znana aktorka. Wszyscy myślą, że to był tylko nieszczęśliwy wypadek albo wręcz samobójstwo. Ale gdy po upływie kilku dni w hotelowym pokoju nr 327 kierowniczka recepcji znajduje w łóżku martwą parę staruszków wszystko przestaje być już takie oczywiste. Dyrektorzy hotelu wzywają policję i zaczyna się prawdziwe śledztwo. Kto byłby zdolny do takich morderstw z zimną krwią? Tego się dowiecie jak przeczytacie tę książkę. Ja mogę tylko przyznać, że książka jest tak napisana, że naprawdę trudno się od niej oderwać. Na początku podejrzewałam wszystkich o te zbrodnie, ale gdy doszłam do zakończenia byłam w szoku, że to faktycznie ta osoba była za nie odpowiedzialna. Nie tego się spodziewałam! Mogę wręcz powiedzieć, że zakończenie mnie wbiło w fotel. Jeszcze kilka godzin po przeczytaniu byłam w szoku i pod wielkim wrażeniem, że autorka tak misternie stworzyła całą fabułę i tak dobrze nakreśliła wszystkie postacie a zwłaszcza tego szaleńca, który latał po hotelu i mordował. Na koniec dostajemy wyjaśnienie dlaczego to robił - i kiedy już wszystko wiemy wszystko wydaje się takie logiczne.

Autor: Viveca Sten
Tytuł: Gorączka chwili (tom 5)
Cykl: Morderstwa w Sandhamn
Moja ocena: 8/10


O czym to jest: W Sandhamn trwa właśnie noc świętojańska. Na plaży policja odnajduje nieprzytomną nastolatkę, która jest pod wpływem silnych narkotyków. Nikt nie wie, jak się dostała na plażę ani skąd miała używki. Nora Linde po raz pierwszy obchodzi święto z nowo poznanym chłopakiem, Jonasem. Zabawa jednak nie trwa długo, bowiem okazuje się, że córka mężczyzny nie wróciła na noc do domu. Para rozpoczyna rozpaczliwe poszukiwania dziewczyny. Tymczasem następnego dnia na plaży policja odnajduje zwłoki młodego chłopaka. Inspektor Thomas Andreasson rozpoczyna kolejne śledztwo. Po niedługim czasie okazuje się, że każda z osób, która ma jakiś związek ze śledztwem, ma również własne wyobrażenia na temat tego co się stało...

Moja opinia: Szczerze? Po przeczytaniu poprzednich czterech części spodziewałam się czegoś lepszego. Nie wiem czemu, ale jakoś poprzednie tomy bardziej mi się podobały. Może idealnie tutaj pasuje powiedzenie, że co za dużo to nie zdrowo. Ale po kolei. W piątym tomie, podobnie jak w poprzednich otrzymujemy dalsze losy głównych bohaterów. I tak mamy Thomasa, policjanta po niezłych przejściach, który w poprzednich tomach rozszedł się z żoną, a wszystko przez, że nie potrafili poradzić sobie ze stratą ukochanego dziecka. W tym tomie wrócili do siebie i udało im się począć drugie dziecko – ponownie córeczkę. Są z tego powodu bardzo szczęśliwi, ale też cały czas żyją w stresie, że również jej się coś stanie. Mamy również dobrą przyjaciółkę Thomasa, która w poprzednich tomach pomagała mu w śledztwach. Ma dwóch synów – starszego Adama i młodszego Simona. Zaczęła spotykać się z mężczyzną, któremu w poprzedniej części wynajmowała swój dom, bo sama przeprowadziła się do posiadłości, którą przepisania na nią sąsiadka. Mężczyzna ów ma na imię Jonas i również ma córkę – Wilmę. Nora z Jonasem spotykają się od jakiegoś czasu, niby są szczęśliwi, ale potem wszystko się psuje…Viveca Sten jak zwykle ma lekkie pióro, pisze w taki sposób, że człowiek koniecznie musi się dowiedzieć, co będzie na następnej stronie. Podział książki na dość krótkie rozdziały również ułatwia czytanie. Jak dla mnie największym minusem było zakończenie książki – nie zdradzając jakie jest powiem tylko tyle, że spodziewałam się czegoś bardziej spektakularnego, jak to miało miejsce w poprzednich częściach tej autorki.

A wy czytaliście, któryś z powyższych kryminałów? Jakie wywarły one na was emocje? Jakie powieści byście jeszcze polecili w tym gatunku?





~ Paulina Korek






2 komentarze:

  1. Uwielbiam kryminały, ale co ciekawe nie poznałam żadnego z tych tytułów. Zaraz sobie zapiszę te, które mnie najbardziej zainteresowały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy z nich ma coś wyjątkowego w sobie :) I każdy przyjemnie się czyta, więc mam nadzieję, że i Tobie przypadną do gustu ;)

      Usuń