sobota, 3 czerwca 2017

"Mechaniczna ćma" - Joanna Pypłacz

" Podobnie jak ludzkie marzenia, ćmy również latają bezszelestnie."

Książki polskich autorów niejednokrotnie mnie zaskakiwały. Tym razem postawiłam na "Mechaniczną ćmę", która miałam nadzieję, że mnie zaskoczy i wprawi w zachwyt. Opis i tytuł wiele obiecywały, a więc sięgnęłam po tę pozycję.
I...

Celina jest dziewczyną, która posiada wyjątkowe umiejętności. Odkryła je, gdy miała jedenaście lat i odwiedził ją wyjątkowy gość - duch. Wówczas objawiły się jej zdolności, które zamieniły ją w medium. To spotkanie sprowadziło na nią mnóstwo kolejnych, nieco przerażających, ale także intrygujących wydarzeń. Poznała sławnego okultystę, artystę, a także malarkę, ludzi, którzy wprowadzi do jej życia nowy i nieodkryty świat. Do poznania każdej osoby przyczyniły się nieoczekiwanie okoliczności. Życie Celiny zmieniło się o 360 stopni, a ona sama zagłębiła się w nieznanym. Ale to, czego najbardziej pragnęła, było nieosiągalne...

Kiedy zaczęłam czytać książkę od razu zostałam zaskoczona stylem autorki, który ogromnie spodobał się mi. Tajemnicze wprowadzenie, w połączeniu z bogatym językiem autorki i umiejętnym zaciekawieniem czytelnika, spowodowały, że od pierwszej strony byłam zaintrygowana lekturą. Już od samego początku zostałam wprowadzona do świata pełnego zagadek.

źródło


"To, co uważamy za szczęście, to zwykła utopia i złudne uogólnienie. Istnieją tylko ulotne lśnienia... Ludzie je ustawicznie ścigają, lecą do nich jak ćmy do płomienia świecy."

Fabuła powieści przedstawia nam świat duchów, okultyzmów itp. zjawisk, który jest niesamowicie emocjonujący. Nie brakuje momentów zaskoczenia, napięcia. W końcu spirytystyczny seans jest  niezwykle ciekawy, a nawet i lekko przerażający. A moment, kiedy do dziewczynki przychodzi duch bywa zaskakujący.
Całość historii od samego początku, aż do końca intryguje i chociaż lektura nie należy do tych najprostszych, to jednak czytanie jej sprawia ogromną przyjemność.

Autorka w swojej powieści stopniowo buduje napięcie, a nawet powiewa czasami grozą. Podczas czytania niejednokrotnie można poczuć lodowaty oddech na karku.
Już od dawna czekałam na taką książkę, w której zostaną połączone odrębne światy, a w całość będzie wplątana paranormalność. Tutaj autorka połączyła medium z artystą, a także malarką, która na swoich dziełach uwiecznia osoby, które odeszły. Niesamowicie ciekawe było połączenie trzech bohaterów, którzy wspólnie wnieśli do swojego życia coś nowego. Każdy z nich był inny, miał odrębny charakter, bo wiecie jak to z artystami bywa, mają swoją jedyną i niepowtarzalną duszę artysty, a w połączeniu z kobietą medium wyszło niesamowicie ciekawie.

Ogromnie spodobało się mi, że w powieści zawartych jest mnóstwo mądrych przemyśleń. Po przeczytaniu wiem, że nie wszystko jest w zasięgu naszych rąk, a marzenia chociaż spełniają się, to mają pewne granice.
Na uznanie zasługuje także jedyny i niepowtarzalny klimat, jaki autorka utworzyła w swojej powieści, jest chłodno, przez co napięcie nie ulatuje.

"Mechaniczna ćma" to książka, która zawiera bardzo ciekawą historię, którą warto poznać. Gwarantuję wam, że od początku będziecie mogli poczuć nutkę grozy, a fabuła powieści wywrze na was wrażenie.

Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo Wydawnictwo Videograf.


Natalia Zaczkiewicz


7 komentarzy:

  1. Czytałam już o tej książce pozytywną recenzję. Jestem zaintrygowana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka może być ciekawa, ale to chyba jednak nie moja bajka.


    Pozdrawiam.
    Kasia z Ebookowych recenzji
    http://ebookowe-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kiedyś po nią sięgniesz :D

      Usuń
  3. Wygrałam ją w konkursie i nie mogę się doczekać aż ją przeczytam. 😄

    OdpowiedzUsuń
  4. Poznałem autorkę książki. Jestem pod wrazenie osobowosci. Juz na dniach kupie ksiazke ktora przeczytam z najwieksza przyjemnoscia.

    OdpowiedzUsuń