środa, 14 czerwca 2017

"Ogród małych kroków" - Abbi Waxman [RECENZJA PRZEDPREMIEROWA]

Ogród małych kroków, Abbi Waxman


                „Nadszedł czas, gdy myśl o pozostaniu ściśniętym w pąku stała się bardziej bolesna niż strach przed rozkwitem”. Tymi słowami wita nas autorka, która otwiera przed nami ciekawą powieść, ukazującym, że każda sytuacja może sprawić, że zapragniemy żyć na nowo. Nawet jeśli nowy rozdział oznacza… kurs ogrodnictwa.

                Lilian, 34-letnia  wdowa, która opowiada historię swojego życia z roli narratora, zmaga się z żałobą po mężu, którego prawdziwie kochała. Wypadek  samochodowy odebrał jej miłość nagle i niespodziewanie, a mimo upływu czterech lat ona nadal nie potrafiła zapomnieć o małżonku. Nadal odczuwa pustkę związaną z utratą Dana na tyle dotkliwie, na ile może przedstawiać fakt, że ubrania po mężu nadal trzyma w szafie i w wolnej chwili napawa się z zatrzymanym w workach zapachem.
Główna bohaterka ma dwie urocze córki – Annabell oraz Clare – małe dziewczynki, różniące się temperamentem i podejściem do świata. Starsza, Annabell, jest mądra i roztropna, szybko wyciąga wnioski i ma doskonały słuch oraz nad wyraz dojrzałe podejście do świata, jak na dziecko. Młodsza, Clare, to żywe srebro – ufna, pełna energii oraz dziecięcej pasji, fantazji i miłości do świata, którą darzy choćby ich psa, Franka.

             Wielobarwną postacią jest również Rachel, siostra Lily. Zajmująca się sprzedażą dzieł sztuki singielka,  podbijająca egoistycznie męskie serca, gdzie następnie bez skrupułów je łamie. Kocha swoją siostrę oraz siostrzenice, dba o nie, choć żyjąc chaotycznie i w totalnym nieładzie, trochę na opak rozumie pojęcie miłości absolutnej siostry do nieżyjącego męża. Próbuje siostrę na siłę swatać – bez efektów. Sama również próbuje odnaleźć szczęście dla siebie.
             
             A jak do tego wszystkiego ma się kurs ogrodnictwa?
            Lilian jest artystką, ilustratorką, która pracuje dla wydawnictwa zajmującego się wydawaniem podręczników. Otrzymuje zlecenie wydania ilustracji do książki o roślinach i ogrodnictwie. Aby być zaznajomiona z tematem szefostwo wysyła ją na kurs ogrodnictwa. Wydaje się banalne, lecz właśnie ten kurs będzie znamieniem zmian nadchodzących w życiu bohaterki. Nie tylko związanych z pracą, ale przede wszystkim z jej życiem.
           Książka bazując na problemie żałoby, jej trwania i kultywowaniem pokazuje, że największym problemem nieraz są bariery, które sami sobie nakładamy. Powinności, których nikt od nas nie oczekuje sprawiają, że wcale nie chcemy opuszczać znanej nam przestrzeni – zarówno dotyczącej naszej codzienności, jak i naszych myśli i emocji. Lilian zapomniała, co naprawdę oznacza żyć. Oddała się całkowicie rozpaczy, którą przeżyła po nagłej stracie męża, a po wróceniu do codzienności dopracowała sobie plan, który sprawiał, że czuła się bezpiecznie. Lecz niestety, bezpieczna strefa jest właśnie tą, która nie pozwala rozwinąć skrzydeł, zacząć żyć od nowa, inspirować się i zachwycać życiem. Tak więc bohaterka tkwi w pracy bez polotu, w domowych obowiązkach bez przekonania i w żałobie bez chęci zmian. Kurs ogrodnictwa, który się pojawia, jako nakaz z pracy przynosi zmiany i świeżość, na które nie od razu nasza bohaterka przystaje. Pojawiają się nowi ludzie z historiami, które sprawiają, że Lilian zaczyna z przerażeniem odczuwać, że nie jest martwa w środku. I to ją najbardziej przerazi. Ale również otworzy oczy.



                  Dziękuję serdecznie autorce, że pokazuje taką trudną tematykę w ciekawy i zabawny sposób. Mamy tu do czynienia nie tylko z problemem wyjścia z wygodnej,  jednak ograniczającej, strefy komfortu, ale również pojawia się pełno sytuacji, przy których nie da się inaczej jak nie roześmiać, docenić miłość bliskich oraz zauważyć bystrość małych oczu i uszu szeroko otwartych.  Życie potrafi być piękne i nieprzewidywalne, musimy czasami po prostu pozwolić, aby takie się stało. Bez tego nadal będziemy stać w miejscu, a to sprawi, że zamiast rozwijać się będziemy się cofać, a życie przeminie niezależnie od tego, czego sobie byśmy życzyli. Do tego powieść okraszona przydatnymi, aczkolwiek nieraz zabawnymi informacjami dotyczącymi ogrodnictwa i roślin.

Stanowczo polecam książkę, ja sama pochłonęłam ją w trzy dni J

Ocena: 10/10

Dziękuję Wydawnictwo Otwarte za możliwość przedpremierowego przeczytania książki.
Wydawnictwo Otwarte

Emilia Pieńko

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz