środa, 12 lipca 2017

"Chłopak, który o mnie walczył" - Kirsty Moseley

"Miłość nie wybiera. Gdy znajdziesz osobę,
która jest ci pisana, cała reszta przestaje się liczyć i zrobisz dla niej wszystko."

A gdyby miłość twojego życia powiedziała, że masz dać jej spokój? Jakie byłoby twoje zachowanie? Jak silne emocje wzbudziłyby w tobie słowa "nie kocham cię, odejdź"? Czy byłabyś w stanie dać krok do przodu i stworzyć nowe życie z nowym mężczyzną?
Ellie stanęła przed trudnym wyborem, który na zawsze odmienił jej życie. Jej ukochany, jej Jamie kazał jej odejść, a ona posłuchała się jego. Teraz stworzyła nowe życie, z mężczyzną, którego wydaje jej się, że kocha. Ale czy aby na pewno tak jest? Jedno jest pewne - w jej sercu nadal jest Jamie i nie zamierza opuścić tego miejsca. Czy jedno spotkanie, jedno tragiczne zdarzenie, może na nowo połączyć Ellie i Jamiego?

Kirsty Moseley jest autorką, po której książki sięgam na ślepo, bez zastanowienia, bo wiem, jakie są. Za każdym razem mam świadomość, że spodoba się mi jej kolejna powieść, bo styl tworzenia powieści ma jeden i za każdym razem jest cukierkowo oraz ze szczęśliwym zakończeniem. Taka już jest twórczość Moseley i tym właśnie wyróżnia się. Jej książki są specyficzne, na jeden raz, dla odmóżdżenia i umilenia wieczoru, ale mimo wszystko chętnie sięga się po nie.

"Mężczyźni są tacy prości w obsłudze. Wystarczy wspomnieć o seksie, zaproponować go, czy choćby poczynić drobną aluzję na ten temat, by jedli ci z ręki."



Po kolejnej książce autorki tak naprawdę nie wiem co mam napisać, bo one wszystkie są takie same, ale mimo wszystko obdarzam je sympatią. To ten rodzaj lekkiej literatury, który czyta się z przyjemnością, ale nie zapada na długo w pamięć. Jej cukierkowatość rozlewa miód na sercu i duszy czytelnika, a swoją idealnością budzi mnóstwo fantazji.

Historia Ellie i Jamiego nie jest wyjątkowa, jednak podczas czytania jej, można spędzić miło czas, a co najważniejsze - odprężyć się. Jest to idealna lektura, która pozwala na kilka godzin wyłączyć myślenie, bowiem wszystko podane jest na tacy.
Fabuła nie jest jakoś szczególnie wyszukana. Mamy dwójkę zakochanych, których los rozdzielił, a już niebawem ponownie krzyżuje ich drogi. Nic szczególnego, a jednak bohaterowie mają tak świetne charaktery, że obdarza się ich sympatią, a razem z nimi całą fabułę i książkę. Nadają całości wyjątkowy i niepowtarzalny klimat, zarezerwowany tylko dla Kirsty Moseley.
Jeśli chodzi o akcję, to w sumie nie można na nią narzekać, bo jak na młodzieżowy romans bardzo dużo dzieje się.

Pióro autorki jest wspaniałe. Z jej książkami po prostu płynie się, unosi na fali. Z każdą stroną na moich ustach wykwitał uśmiech, bo przedstawiona historia jest nawet piękna. Walka o miłość, jaką zaprezentowała autorka, jest naprawdę interesująca i szalenie słodka. Miód na sercu rozlał się.
A więc nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić was do sięgnięcia po książkę. Nie będziecie żałować!

"Człowiek mądrzeje po szkodzie."
"
Jak już coś robić, to z rozmachem."

          Ocena: 8/10           

Logo Harper Collins
Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu  HarperCollins Polska.

Natalia Zaczkiewicz

            

4 komentarze:

  1. Jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z twórczością tej autorki, ale po przeczytaniu recenzji będę musiała nadrobić tę znajomość.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam. Autora bardzo szybo się rozwija, ogromny skok między " Chłopakiem, który zakradał się do mnie przez okno" a najnowszą książką!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam jeszcze niczego tej autorki. Może pora się skusić? Zobaczę

    OdpowiedzUsuń