sobota, 29 lipca 2017

"Falcon" - Katarzyna Wycisk

Niesamowita okładka, która przedstawia o specyficznej barwie oczy oraz tajemniczy tytuł, a na dokładkę nie mniej zadziwiający opis sprawiły, że musiałam sięgnąć po tę pozycję. Pewnie niewielu z was słyszało o samej autorce, jednak ja wam powiem, że to wielka szkoda, bo naprawdę Katarzyna Wycisk potrafi stworzyć niesamowity świat specyficznych bohaterów oraz pełnych bólu i nienawiści wydarzeń z ich życia.


Alex do tej pory prowadziła zwyczajne życie, zupełnie normalnej nastolatki. Jednak wszystko ma swój koniec, nawet sielskie życie. Najpierw jej rodzice zostają bestialsko zamordowani, a następnie jest świadkiem, jak pewien chłopak morduje szóstkę ludzi. Gdy znów spotyka tajemniczego mężczyznę, ten udaje, że nic pomiędzy nimi nie zaszło. Dziewczyna zaczyna się zastanawiać czy to faktycznie widziała, czy jednak był to tylko sen... 
"Płonę, inaczej nie da się tego nazwać. Jeszcze trochę i zamienię się w kupkę prochu, a on nie będzie musiał nawet ruszać ręką. MASAKRA! Co ja sobie w ogóle myślałam?"
Może zacznijmy od najważniejszego elementu w książkach, czyli fabuły. Historia rozpoczyna się od elementu, który jest dość popularny w tego typu historiach. I muszę przyznać, że początkowo książka mnie nudziła. Owszem, ciekawe było to, że główna bohaterka spotyka na swej drodze dziwnego i niebezpiecznego typa, który niebieskim ogniem zabija innych ludzi, jednak potem jakby te wrażenie się z lekka rozmyło. Nie poddawałam się jednak, bowiem nauczona doświadczeniem czytelniczym, przeczuwałam, że dalej akcja się rozwinie i nie będę mogła oderwać się od lektury. Tytułowy Falcon to niebezpieczna organizacja, która wyszukuje młode uzdolnione osoby, takie które posiadają niezwykłe, rzadkie wręcz zdolności. Kto tam trafi, jest poddawany wielu badaniom, eksperymentom oraz treningom, które zazwyczaj są okraszone bólem i bestialstwem. Do tej organizacji należał m.in. Jeden, czyli chłopak, na którego natrafia Alex podczas jednego z powrotów do domu. Wszystkie dzieci, które trafiły do Falconu dostawały jako imię kolejną cyfrę, bowiem władze tej okrutnej organizacji wychodzili z założenia, że nie zasługują one na imiona. Podawano im różne substancje, które miały wymazać im pamięć, by nie pamiętały o przeszłości oraz takie, które powodowały, że nie odczuwały żadnych emocji, nie wiedziały nawet, że takowe istnieją. Książka przepełniona jest tajemnicami i zagadkami, które stopniowo stają się jasne dla czytelnika, a niektóre jeszcze bardziej się komplikują. To właśnie sprawia, że w miarę czytania, tak trudno się od niego oderwać.


Interesującym zabiegiem był podział na dwie części - teraźniejszość i przeszłość, które w książce występują naprzemiennie. Dzięki wątkom z dawniejszych czasów łatwiej jest zrozumieć zachowania poszczególnych bohaterów. Ku mej ogromnej radości (natura romantyczki się odzywa!) pojawił się również wątek romantyczny. I choć z początku sądziłam, że będzie on zgoła inaczej przedstawiony, tak później śledziłam losy "zakochanej" pary z zapartym tchem. Jednak nie chcę tutaj nić więcej zdradzać, też miejcie jakąś przyjemność z zapoznawania się z losami bohaterów z tejże lektury. 
"- Alex - mówi półszeptem. - Nie musisz mi za nic dziękować.- Nie rozumiesz. - Kręcę głową i bezsilnie wzdycham.- Rozumiem lepiej niż ci się wydaje. - Stwierdza. - Nienawidzisz mnie, zrzucasz na mnie winę za to, co przytrafiło się Annie."
Całość jest napisana lekkim językiem, co sprawiało, że lektura mijała szybko i dość bezboleśnie. Mówię dość, bowiem dla mnie dość sporym mankamentem była wielkość liter, które były tak maleńkie, że po dłuższym czytaniu oczy wysiadały. Kolejny minus to samo zakończenie. Byłam niezmiernie ciekawa tego, jak zakończą się losy wszystkich bohaterów, a autorka pozostawia po prostu niedosyt w tej kwestii. Nieładnie tak zostawiać czytelnika w niepewności, oj nieładnie.


Podsumowując, "Falcon" to świetna propozycja dla tych, którzy lubią świat fantasy i niezwykłych zdarzeń. Książka jest pełna zagadek i tajemnic, które czytelnik chce jak najszybciej rozwikłać. Pozycja ta idealnie sprawdzi się na spędzenie miło czasu przy lekturze, a stworzeni bohaterowie nie dadzą o sobie zapomnieć. Szczerze polecam!



Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo autorce. 





~ Paulina Korek



4 komentarze:

  1. Czytałam i miałam mieszane uczucia. Momentami wciągała, momentami nudziła. I to zakończenie... Jeśli jesteś ciekawa mojej opinii to zapraszam :)
    aga-zaczytana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie zajrzę :)
      Zakończenie było moim zdaniem fatalne, zwłaszcza jak czytelnik nastawił się na rozwiązanie wszystkiego w pomyślny sposób :/

      Usuń
  2. "Podsumowując, "Falcon" to świetna propozycja dla tych, którzy lubią świat fantasy i niezwykłych zdarzeń. Książka jest " -> i niezwykłe zdarzenia :P
    Meh, mam wrażenie, że miałabym zupełnie inne odczucia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzecz gustu ;) Mi przypadła do gustu ta pozycja i na pewno przeczytam kolejne części :)

      Usuń