piątek, 21 lipca 2017

"Historia Bez Cenzury 2. Polskie koksy." - Wojciech Drewniak

Jesteście młodzi pełni życia z wieloma ważnymi sprawami na głowie. Znam ten stan, sama też nie jestem przesadnie stara ( a może jednak?). Pewnie jak większość równolatków żyjecie w przekonaniu, że historia naszego kraju  jest nudna niczym flaki z olejem. Odbija Wam się tym wszystkim, co tak namiętnie politycy wyciągają teraz  piorąc "po i "przed" wyborcze brudy? To też znam. Może akurat już nie z własnego doświadczenia, bo jednak mocno interesuję się tym co miało miejsce w naszym kraju, ale znajomi znajomych...Zresztą nie jestem tu po to by prawić Wam morały i mówić jak istotne jest posiadanie  wiedzy w danym zakresie: a dokładnie co i jak z tą Polską było? Głównie wtedy, gdy właśnie na mapach jej nie było- o ironio.



Wojciech Drewniak kolejny raz zaprosił nas do wyjątkowej i jedynej w swoim rodzaju lektury. Chociaż z tym, że jedynej to trochę Was wprowadziłam w błąd, bo mowa dziś dokładnie o jego kolejnej książce "Historia bez cenzury 2. Polskie koksy" . Nie jest to podręcznik do historii który zabija w odbiorcy wszelką ciekawość poznania dalszych losów kraju i jego bohaterów narodowych. Nie jest to też encyklopedia przedstawiająca okrojone i pozbawione emocji fakty. To literacki ewenement. Czytając miałam poczucie, że słucham całkiem dobrego stand-up'era z tym, że gość ma tak dobrze gadane, że jego słowa zostają mi w głowie na długo. Znacie tą zdolność umysłu do zapamiętywania głupot, tylko dlatego, że ktoś ciekawie i zabawnie Wam je przekazał. Uwierzcie, tutaj będzie podobnie. Z tym, że wcale nie jest głupio, za to jest ciekawie. 

" Chyba najbardziej srogą imprezą, jaką zrobił, a przynajmniej najbardziej sławną, była ta z marca 1424 roku.(...) akurat koronowano czwartą żonę Jagiełły - Zośkę Holszańską.(...) after party, które zorganizował Zawisza w domu pewnego Czecha, zyskało status legendarnego melanżu. (...) Impreza była tak dobra, że mówiono o niej na wielu europejskich dworach, a koks z Grabowa zyskał sławę już nie tylko jako wybitny rycerz i poseł, ale i organizator imprez lub- jak  to się ponoć ładnie określa-animator kultury. Kultury picia."

Jedenaście rozdziałów pod którymi kryją się skrócone życiorysy osób zasłużonych ( lub nie) dla naszego kraju. Znalazło się tam nawet miejsce dla niedźwiadka Wojtka, o którym do tej pory było cicho i nagle...bum! W tym roku jak grzyby po deszczu światło dzienne ujrzały kolejne pozycje, a inne czekają jeszcze w kolejce na premierę. Dziwi mnie tylko, że skoro ten przyjazny miś był i jest taki popularny, to czemu nie mówiono nam o nim nic w szkołach. Czytając ostatni rozdział czułam się zażenowana swoimi brakami w tym temacie, naprawdę. Nie chcę jednak byście myśleli, że misiek był najważniejszą postacią w naszym kraju. Swoje miejsce w książce znalazł tutaj wspomniany już Zawisza Czarny , Żółkiewski, Rozwadowski czy Pilecki. Było też kilku innych, ale nie o to chodzi bym zdradziła Wam całą tajemnicę zwłaszcza, że jestem pewna iż wielu z Was poczuje się zobowiązanych do uzupełnienia wszelkich luk w informacjach , które kiedyś obiły Wam się  już kiedyś o uszy.  Autor ma niespotykaną siłę przyciągania i nie sposób oprzeć się lekturze jego powieści. Dobrze było odkryć, że przed laty w Polsce też były niezłe koksy, a właściwie jeszcze lepsze niż teraz - bo bez wspomagaczy. 

"Urodził się w 1599 roku...chyba, że nie. Bo inni biografowie twierdzą, że w 1604 roku, więc w sumie to diabli wiedzą.Na pocieszenie pewne jest- kto go spłodził(...). W zasadzie nie ma się co dziwić , że w domu się nie przelewało, jak narobili sobie jedenaścioro dzieci."

Historia Bez Cenzury

A teraz już całkiem na poważnie. Jestem zdania, że książkę tą powinien przeczytać KAŻDY. To prawda, autor chwilami narzuca swój tok myślenia. Z kart wydziera się sympatia lub antypatia względem konkretnych bohaterów, ale wszystko zostało podane w tak lekki i przyjemny sposób, że nawet  organizmy z bogato rozwiniętym systemem obronnym na wiedzę , dadzą się zarazić historycznymi faktami. Nie bez znaczenia w odniesieniu do całości jest sama okładka. Niebanalna grafika i zastosowane połączenia kolorystyczne emanują pozytywną energią. Zgadzam się z ostrzeżeniem autora, że nie jest to odpowiednia lektura dla dzieci, ale gdy już tylko trochę dorosną i staną się nastolatkami- czemu by nie?! Sama żałuję, że "za moich czasów" tak intrygujących książek o historii zwyczajnie nie było.  Dodatkowo w podsumowaniu każdego kolejnego rozdziału znajdziecie linki do powiązanych tematycznie filmików na yt użytkownika @HistoriaBezCenzuryMB I tylko taki dość smutny wniosek nasunął mi się po przeczytaniu: niedocenione te nasze historyczne "koksy". 


Ocena:  10/10 




Za możliwość dokształcenia w zakresie historii naszego kraju dziękuję Znak Horyzont.




                      ~Mariola Mazur

7 komentarzy:

  1. Uwielbiam kanał pana Wojtka. I tę książkę również :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przyznaję, że u mnie zaczęło się od książki :)

      Usuń
  2. Pan Wojtek ma świetne filmy! Muszę kiedyś sięgnąć po którąkolwiek z tych książek! ;f

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w trakcie nadrabiania zaległości na kanale HBC.

      Usuń
  3. Muszę przeczytać! Podoba mi się już po tym zacytowanym fragmencie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Polecam, bo "fragmentów" tam sporo :) Naprawdę przyjemna książka.

      Usuń