piątek, 28 lipca 2017

Miłości i nienawiści do książek

Dzisiaj postanowiłam zadać pewne pytanie książkoholikom na dwóch grupach na Facebooku. Pytanie brzmiało: "Co was wkurza, a co kochacie w książkach? Jaki jest wasz ulubiony gatunek literacki?". Jak można było się spodziewać, odpowiedzi były bardzo zróżnicowane i indywidualne.


Nim jednak przytoczę kilka odpowiedzi innych osób, napiszę co mnie samą wkurza w książkach, a co w nich kocham :)
W literaturze wkurza mnie czasem to, że znajdę fajną serię, a okazuje się, że na polski przetłumaczono tylko np. dwa tomy. No kurczę, złośliwość rzeczy martwych. Języka obcego nie znam na tyle dobrze, by biegle zrozumieć treść książki, a tłumaczenie całej pozycji też odbiera radość z jej czytania. Więc albo nie czytam tej serii w ogóle, albo czytam tylko te tomy, które są dostępne na rynku polskim, a co dzieje się dalej z bohaterami mogę się tylko domyślać. Poza tym wkurza mnie, jak pragnę przeczytać DOBRY erotyk, a w zamian za to dostaję... po prostu porno. No inaczej się nie da nazwać książki, w której na przemian główni bohaterowie się kłócą i chodzą do łóżka. Lubię erotyki, ale w treści potrzebuję czegoś więcej niż samego seksu, jakiejś głębi i nie mam tu na myśli głębokiego gardła ;)


A co kocham w książkach? Kocham to, że mogę przenieść się w dowolne miejsce, jak absurdalne by one nie było, bez ruszania się z mojego ulubionego fotela. Za to, że dzięki nim choć na chwilę mogę oderwać się od rzeczywistości, zapomnieć o problemach życia codziennego.


No dobrze, przyszła pora na wypowiedzi innych czytelników, oto kilka z nich:

Kuba twierdzi, że najgorsze w książkach jest to, że niektóre z nich za szybko się kończą (znacie to uczucie, prawda?). Natomiast kocha je za fantastyczne fabuły, choć podkreśla, że wszystko zależy od danej pozycji. Jego ulubionymi gatunkami są kryminały oraz thrillery.

Viola podaje dość poważny powód wkurzenia na książki - mianowicie taki, że nie starczy nam, czytelnikom, życia na przeczytanie wszystkich lektur, jakie mamy na swojej osobistej liście. Za to kocha je bezgraniczne za możliwość zatracenia się w fantastycznych, czasem niedorzecznych światach. Jest wszechstronną czytelniczką, bowiem zadowoli się praktycznie każdym gatunkiem, jednak największą fanką pozostaje dla horrorów oraz fantasy.

Kinga wśród ulubionych gatunków wymienia fantasy, dystopie, przygodówki oraz new adult, za to kategorycznie zarzeka się, że nie przepada za książkami, w których akcja rozgrywa się na morzu czy też w kosmosie i, co ciekawe, nie potrafi tego wyjaśnić. Jako najgorszą rzecz określającą lekturę podaje to, jak czyta się książkę bez żadnych emocji. Uważa, że już lepiej jest przeczytać złą oraz wkurzającą książkę niż taką, która jest dla czytelnika zupełnie obojętna.

Sara najbardziej nie lubi w książkach absurdów i przypadków. Podaje przy tym dość absurdalną sytuację (bohaterowie są bez wyjścia, już jest prawie pewne, że zginą i nagle bum! spada na nich cegła, która ratuje ich z opresji.), ale pokazującą w idealny sposób niemieszczącą się w głowie fabułę i wydarzenia, jakie mogą spotkać bohaterów. Kocha za to zaskakujące i nieszczęśliwe zakończenia. Do swoich ulubionych gatunków zalicza fantasy oraz thriller.

Evelinę najbardziej wkurza w nich to, że często ich cena jest wysoka oraz to, że pokój nie ma właściwości rozciągających, a co za tym idzie, może zmieścić określoną liczbę ukochanych pozycji. Szkoda, prawda? Kocha je za specyficzny zapach oraz szorstkość papieru pod palcem, a także ich widok na półce (piękne, kolorowe okładki to świetna ozdoba regału, czyż nie?). Zazwyczaj czyta kryminały, obyczajówki oraz historyczne.

Patrycja jako wady treści książek wymienia to, że czasem są mocno naciągane wątki, aby tylko przedłużyć lekturę i by było więcej stron oraz to, że pojawia się milion wątków i czytelnik zwyczajnie się w nich gubi. Co ciekawe, jako wadę podaje także naleciałości autorów do używania pewnych zdań czy słówek, których notorycznie nadużywają w swoich tworach.

Julitę najbardziej denerwują przydługie opisy przyrody (mam tak samo, do dziś pamiętam, jak się męczyłam z tego powodu nad lekturą "Nad Niemnem"...) oraz przewidywalność wydarzeń. Jej ulubiony gatunek to kryminał.

Anna twierdzi, że najgorsze jest to, że ocenia książkę po okładce (nie ona jedna, prawda?). Uwielbia czytać pamiętniki, wspomnienia, historyczne, czasem zdarzy się, że przeczyta także romans czy kryminał.

Marta lubi książki za to, że pozwalają jej się oderwać od rzeczywistości, zaś najbardziej wkurza ją brak jednoznacznego zakończenia (i te domysły, co jeszcze spotka bohaterów!). Najchętniej sięga po horrory, fantastykę oraz kryminały. Nie lubi za to romansów, bo uważa, że są dla niej za mdłe ;)

A was, co wkurza, a co cieszy w książkach? :)









~ Paulina Korek

18 komentarzy:

  1. Wkurza mnie na siłę przedłużanie serii tylko dlatego, że wcześniejsze tomy zdobyły dużą popularność. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to. Czytelnik się cieszy, że kolejny tom wyszedł, a potem jest wielkie rozczarowanie :/

      Usuń
    2. Taaaa... nie dość, że naciągane, to jeszcze kombinowanie się zaczyna, aby przedłużyć opowieść.

      Usuń
    3. A czytelnika zjada coraz większa irytacja...

      Usuń
  2. Mnie w książkach irytują schematy, a kocham przenoszenie się w inny świat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, schematy są straszne, zabijają przyjemność czytania :(

      Usuń
  3. Mnie, podobnie jak Sarę, wkurzają absurdy. Przykład z cegłą dokładnie prezentuje to, o co mi chodzi. I nie dotyczy to tylko książek, lecz również filmów :) Coś w stylu "zabili go i uciekł" - strasznie irytujące. Denerwuje mnie też ciągnięcie pieniędzy od czytelników, w postaci dodrukowywania niepotrzebnych kontynuacji, czy dodatków do zakończonych już serii - takie wyciskanie cytryny na siłę.

    Co lubię? Duuużo tego! Lubię te momenty, gdy siadam z książką i zatracam się zupełnie w przedstawionym świecie. Lubię, gdy książka wzbudza we mnie emocje. Lubię, gdy zmuszona obowiązkami do przerwania czytania zastanawiam się, co dzieje się z moimi bohaterami. Lubię, gdy postacie są dobrze zarysowane psychologicznie - wtedy o wiele lepiej je rozumiem... Mogłabym wymieniać w nieskończoność :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, takie absurdy sprawiają, że aż odechciewa się czytać dalej :/
      Zatracanie się w wymyślonym świecie jest chyba najlepsze w czytaniu. Nie myśli się o problemach codzienności, liczy się tylko to co tu i teraz ;)

      Usuń
  4. Moim ulubionym działem jest ezoteryka ale i wszelkie książki motywacyjne i zdrowotne. Czasami czytam też powieści i w nich lubię szybkie zwroty akcji. Natomiast denerwują mnie nadmierne opisy charakterologiczne czy krajobrazowe a także nudne dialogi. Natomiast w ezoterycznych lubię dowiadywać się czegoś nowego natomiast nie lubię, gdy autor lub autorka odsyłają po więcej informacji na swoje kursy lub strony. Jeżeli jest to autor polski - to nie jest to duży problem. Gorzej, gdy autor jest obcojęzyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, pamiętam jak mnie umęczyły opisy krajobrazu w "Nad Niemnem" ;/

      Usuń
  5. Mnie najbardziej wkurzają błędy. Kolejne literówki i poprzestawiane słowa odbierają mi radość z czytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to zwyczajnie męczy. Bo wyłapuję dosłownie każdy błąd. Jeszcze, jak się one pojawiają co jakiś czas to potrafię to znieść. Ale gorzej, jak na jednej stronie są miliony błędów. I w takich chwilach zastanawiam się, kto to w ogóle sprawdza :P

      Usuń
  6. Podzielam zdanie Kingi co do emocji - wolę jak bohaterowie mnie irytują, niż jak są mi całkowicie obojętni. Też mnie to drażni. Tak naprawdę mogłabym podpisać się pod odpowiedziami wszystkich osób, co do tego, co wkurza w książkach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z tych odpowiedzi niesie ze sobą jakąś prawdę :)

      Usuń
  7. O tak, naciągane wątki i zbyt długie opisy mogą wkurzyć :D Tak czy inaczej, jest więcej rzeczy, za które kocham książki, niż na odwrót :D
    Zapraszam do mnie ;* karolinaiwaniec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jednocześnie kocham i denerwuje mnie nieprzewidywalność akcji - zwłaszcza, gdy toczy się nie po mojej myśli😊
    Jednocześnie uwielbiam i niecierpię serii - zwłaszcza, gdy nie mam kolejnej części😊

    OdpowiedzUsuń