poniedziałek, 31 lipca 2017

"Nela i tajemnice oceanów" - Nela mała reporterka

Nela to mała dziewczynka, która po prostu spełnia swoje marzenia. Za sobą ma już 8 książek, ta jest jej 9 i wiele przygód jest jeszcze przed nią, czasem mrożących krew w żyłach. Aż trudno uwierzyć, że Nela jest taka młodziutka, a już tyle ciekawych krajów odwiedziła.


Książka jest wydana wprost bajecznie. Ilustracje są tak żywe, że ma się wrażenie, że można przełożyć rękę przez kartkę i wniknąć do przedstawionego na nich świata. Dlatego tak ciekawym elementem książki, są jego interaktywne elementy oznaczone lwią łapką. Dzięki nim i aplikacji See More możemy obejrzeć wiele ciekawych filmików z udziałem Neli i poczuć się tak, jakbyśmy razem z nią nurkowali. Dodatkiem do aplikacji są filmiki 360 stopni. Co to w praktyce oznacza? Ano to, że możemy obracać obraz wokół siebie i oglądać rafy koralowe oraz zwierzęta morskie z bliska. Poszerzanie swojej wiedzy wchodzi na zupełnie inny wymiar. 
"Schodziłam coraz głębiej i obserwowałam podwodny świat. Patrzyłam na rafę, ale też na piasek, bo to miejsce również jest bardzo, bardzo ciekawe."
Myślę, że treść jest odpowiednia dla czytelnika w każdym wieku, ale przede wszystkim przemówi do wyobraźni tych młodszych fanów Neli. Wszystkie miejsca, które odwiedza mała podróżniczka, jest opisywane z pasją, nie brakuje przygód, które wywołują śmiech, ale też takich, podczas których niejeden dorosły by się nieźle wystraszył. Opisane tutaj jest dosłownie wszystko - od tego, co należy zabrać ze sobą na taką wyprawę, przez opisy zwierząt, które możemy w danym miejscu spotkać i jak one groźne mogą być dla człowieka aż do obyczajów ludności zamieszkującej dane miejsce, co uczy tolerancji i zrozumienia.


Nie każdy może sobie pozwolić na podróże po całym świecie, na nurkowanie w morzach i podglądanie morskich istot, które zamieszkują te tereny. Przyznam szczerze, że sama bardzo interesuję się zwierzętami, a jednak niektóre ich nazwy wzbudziły we mnie dość spore zdumienie. Dzięki temu, że narracja jest pierwszoosobowa, historia jeszcze bardziej wygląda na wiarygodną i łatwiej się jest w nią wczuć czytelnikowi. Kolejną atrakcją, jaką serwuję nam ta pozycja są własnoręcznie wykonane rysunki Neli. Zachęca to małych artystów to wykonywania samodzielnych prac i nie zrażania się, gdy np. nos wielbłąda wyjdzie trochę krzywy ;) Ostatnim elementem, który przypadł mi do gustu to nauka znaków nurkowych, kiedy schodzą pod wodę w zupełnych ciemnościach, a jako pomoc mają jedynie latarki. Co mogą zrobić, jeżeli coś ich zachwyci lub źle się poczują? Odpowiednie zamachanie światłem latarki sprawi cuda. W sumie nigdy nie zastanawiałam się nad tym, w jaki sposób nurkowie porozumiewają się między sobą pod wodą, a już tym bardziej jak to robią, kiedy zapada noc. Teraz znam odpowiedź. 
"Płynęłam i świeciłam latarką. Zwierzęta pewnie zastanawiały się, czym jest to wielkie, dziwne światło unoszące się w wodzie."
Podsumowując, książka na pewno przypadnie do gustu małym podróżnikom oraz miłośnikom przyrody. Dowiedzą się z niej mnóstwa ciekawych informacji na temat wielu zadziwiających zwierząt, a także będą miały możliwość przyjrzenia się im bliżej, bez ruszania z ulubionego fotela. Naprawdę warto zaopatrzyć się w tę pozycję!



Ocena: 9/10 

Za możliwość przeczytania dziękuję bardzo Wydawnictwu Burda Książki.





~ Paulina Korek




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz