piątek, 14 lipca 2017

"Opowieść Podręcznej" - Margaret Atwood



                Spotkałam się już z wieloma literackimi wizjami przyszłości, bliższej lub dalszej. To przyszłość po gwałtownym rozwoju ludzkości, podążająca drogą prosto ku ułatwienia i ulepszenia jakości życia. Ale to także to także przyszłość pełna wojen, gdzie władzę przejmują jednostki, a despotyzm i tyrania nie mają końca. Tutaj mamy coś, co ciężko jest zakwalifikować do jakiejkolwiek kategorii. Bo jak nazwać przyszłość, w której kobiety nie mają praktycznie żadnych praw i ograniczają je najbardziej kuriozalne zakazy, a jednocześnie te same kobiety stanowią o wysokim statusie społecznym i są prawdziwą nadzieją dla lokalnej ludności.    

[źródło]
                "Opowieść Podręcznej" to historia z perspektywy Fredy, Podręcznej w domu jednego z wyżej postawionych Komendantów. Mieszka w pokoju pozbawionym wszelkich ostrych narzędzi, którymi mogłaby zrobić sobie krzywdę. Niewolno jej nawet czytać. Za to wręcz przesadnie dba się o jej zdrowie. Jaki może być tego powód? Otóż jedynym i najważniejszym zadaniem podręcznej jest podczas ceremonii oddanie się swojemu Komendantowi w celu poczęcia dziecka, które wychowywałaby jego żona. W perspektywie malejącego przyrostu naturalnego tylko Podręczne są nadzieją na przetrwanie, a dziecko staje się prawdziwie wyczekiwanym szczęściem. 

                W powieści poznajemy bohaterkę zarówno jako podręczną ogarniętą strachem, od której wymaga się niemal fanatycznej pobożności. Ale wiemy także, jak wyglądało jej życie przed tą gwałtowną zmianą, poznajemy jej męża, ukochaną córeczkę. Co się z nimi stało? Czy jeszcze w ogóle żyją? I jak wygląda przygotowanie tych nielicznych, płodnych kobiet do roli Podręcznej?

                Świat spowijają czarne chmury, a zasady obowiązujące w społeczności wydają się niemal uwłaczające. Podręczne, którym nakazuje się chodzenie po mieście w parach, tak aby jedna pilnowała drugiej. Wrogowie wiary i systemu, których ciała wiszą na Murze w mieście. Tak bardzo rzadkie i wyczekiwane porody podręcznych, które stają się przedstawieniem dla żyjących w okolicy kobiet. I wszyscy ci ludzie, którzy pod groźbą utraty życia ukrywają swoje prawdziwe uczucia, sprzeciwiając się nowemu porządkowi rzeczy w tajemnicy przed innymi. 

"Mam dość chleba powszedniego, więc nie będę traciła na to czasu. To nie jest najważniejszy problem. Problem polega na tym, żeby go przełknąć i się nie zadławić."

                "Opowieść Podręcznej" stała się obecnie jedną z rozchwytywanych powieści, w szczególności za sprawą powstałego dla Showmax serialu o tym samym tytule. Jednak to opowieść wydana oryginalnie w 1985 roku! Dziś opowieść, która sprowadza kobiety do najbardziej stereotypowych ról jakie istnieją, jest jedną z tych historii, które wzbudzają kontrowersję na całym świecie. Niestety, nie miałam okazji obejrzeć jeszcze serialu, który bije rekordy popularności. 

                I przyznam szczerze, że nie do końca spodziewałam się akurat takiej historii. Oczywiście, cała opowieść przesycona jest goryczą, pozornym pogodzeniem się ze swoją nową rolą oraz rozpamiętywaniem przeszłości. Są tutaj także fragmenty, które wzbudzają szczere zdziwienie i przekraczają wszelkie możliwe do zaakceptowania granice. Jednakże w ogólnym odczuciu powieść ta nie wywarła na mnie szczególnie wielkiego wrażenia. To historia, która zdecydowanie zasługuje na swój fenomen i z pewnością wyróżnia się na tle powieści opowiadających o upadku  wszelkich ideałów, którymi współcześnie żyjemy.

[źródło]
                Ale co trzeba przyznać, to trzeba. Czasem było nudno. I, co ciężko mi przyznać, podczas czytania miałam wrażenie, że w serialu dana scena wybrzmiałaby dużo lepiej. Co nie zmienia faktu, że pomysł na tą historię jest wybitny, wizja takiej przyszłości wzbudza przerażenie. W dodatku całą książkę spowija tajemnica, na której rozwiązanie czekamy do samego końca. Jaki los czeka Fredę?

"To jest właśnie jedna z tych rzeczy, które oni robią. Zmuszają do tego, żeby człowiek zabijał sam w sobie."

Ocena: 8/10

Za możliwość poznania tej niezwykłej historii bardzo dziękuję wydawnictwu Wielka Litera.
 
http://www.wielkalitera.pl/

~Monika Majorke

4 komentarze:

  1. Ależ czarna wizja przyszłości! Ciekawa jestem zakończenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Co za świat jest tam opisany!

    OdpowiedzUsuń
  3. Koniecznie muszę zabrać się za "Opowieść podręcznej"!
    zaczytanapielegniarka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń