środa, 19 lipca 2017

Urszula Ziober "Spódniczka ze starej podszewki"


Źródło
Wspomnienia to piękno zaklęte w naszym wszechwiedzącym umyśle. Każdy z nas szufladkuje w nim miłe chwile i wydarzenia, które na długo zapadają w pamięć. Bywają też te złe, jednak stanowią one tylko tło wobec tego, co miłe i wartościowe. Najbardziej wracamy, jednak do chwil, które w żaden sposób nie dają nam o sobie zapomnieć. Taką historią jest "Spódniczka ze starej podszewki" wzrusza, wyciska łzy i prosi samą formą by choć przez chwilę usiąść w zadumie. 

Autorka książki to Urszula Ziober. Ukończyła studia na kierunku projektowania produktów. Przez długi okres czasu towarzyszyła jej chęć zostania historykiem sztuki, jednak los przewidział dla niej całkiem inny i nowy scenariusz. Z zamiłowania pisze, fotografuje oraz rysuje. Jej wielobranżowość doskonale wpływa na urozmaicenia czasu w codziennej szarej codzienności. "Spódniczka ze starej podszewki" to zapis wspomnień babci autorki Janiny Janowicz. Opowiada o ciężkim życiu pełnym przeciwności i zła w czasach zesłania. 

Książka rozpoczyna się od wspomnień dzieciństwa głównej bohaterki. Janka mieszkała wraz z rodzicami w poznańskich Winogradach. Młode lata przepełnione były marzeniami, dziecięcymi radościami oraz wieloma planami. Janka wraz z matką i siostrą przeprowadza się do Białegostoku stamtąd zaś na Syberię, ponieważ Armia Czerwona zajęła tą część kraju. Tam po raz pierwszy Janka poznaje, co oznacza ubóstwo, głód, ogromne zimno oraz bród i choroby. Mimo to przez cały ten ciężki okres trwa w wierze, że to całe piekło się skończy, a ona wraz z rodziną zaznają dawnej stabilności, bo to nadzieja często trzyma nas przy życiu. Ona umiera ostatnia. 

Na początku każdego rozdziału znajduje się cytat wpasowujący się w treść książki, która została wzbogacona również o klimatyczne, stare zdjęcia. Dzięki nim nasza wyobraźnia może wyjść o krok dalej i lepiej poznać osoby opisywane. Książka porusza bardzo trudny temat, przykry. Nikt z nas nie jest w stanie zrozumieć, jakie cierpienia przeszli Ci ludzie. Mimo tego autorka pisze przyjemnym językiem dzięki czemu książkę czyta się z wielką ciekawością. Opowiedziana historia wzrusza, zmusza do refleksji. 

Źródło
Zazwyczaj w liceum omijałam tematykę tak ciężką, jednak nie dlatego, że nie interesował mnie los innych. Nie czytałam, ponieważ nie rozumiem, jak człowiek wobec drugiego człowieka mógł zachować się tak podle. Brat, bratu okazał się zdrajcą, mordercą, katem. Nie ma słów i określeń by dokładnie sprecyzować takiego człowieka, choć na określenie "człowiek" wcale nie zasłużył. Książka kończy się dobrze, jednak czym jest ten happy end wobec takiej krzywdy? Tylko namiastką.

Każdego dnia narzekamy na błahe sprawy, czymże są wobec takich wydarzeń zapisanych w naszej historii? Małym pierwiastkiem, okruszkiem z pokruszonej kromki chleba. Boli często to, że tacy na pozór zwykli ludzie dziś są zapomniani. W naszym dzisiejszym świecie liczy się show, zapominamy o naszych prawdziwych bohaterach. 

Kochani, przeczytajcie. Po tej książce inaczej spojrzycie na waszych dziadków, bądź starszych sąsiadów. Piekło jakie przeszli oni jest nieopisywalne. Polecam. 
Moja ocena: 10/10 
Za książkę dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka

Patrycja Łazowska

1 komentarz:

  1. Dziękuję Ci za ten tytuł, inaczej by mnie ominął.

    OdpowiedzUsuń