środa, 19 lipca 2017

"Wybrana przez księżyc" - Karolina Urbaniec



Niestety ostatnio mam okropnego pecha, jeżeli chodzi o książki. Trafiam na takie, które albo są śmiertelnie nudne, albo zawierają wszystkie znienawidzone przeze mnie rzeczy. I tym razem nie miałam szczęścia i w moje ręce wpadła powieść z tej drugiej kategorii. Ową książką jest „Wybrana przez księżyc” autorstwa Karoliny Urbaniec.
Kasia wraz ze swoimi przyjaciółmi wiedzie spokojne życie typowej nastolatki. Jednak niespodziewanie wokół niej zaczynają dziać się różne, dziwne rzeczy. W niewyjaśnionych okolicznościach znika także jej kumpel – Patryk. Od tamtej pory dla nastoletniej dziewczyny rozpoczyna się nowy rozdział w życiu. Dowiaduje się o istnieniu magii i zyskuje nowe zdolności, dzięki którym będzie mogła wraz z przyjaciółmi ocalić świat.
Już pierwsze kilka stron nie przypadło mi do gustu. Autorka bowiem zaczęła swoją powieść od przedstawienia głównych bohaterów oraz posegregowania ich na tego „wysportowanego”, „zabawnego” i tak dalej. Strasznie nie lubię, kiedy postaci są płaski i jednowymiarowe, a tutaj autorka umyślnie chciała je tak wykreować. Dla mnie jest to zupełnie pozbawione sensu, ponieważ ludzka natura jest bardzo złożona i nie da się jednoznacznie określić osobowości człowieka. A już na pewno nie jednym słowem, jak zrobiła to autorka. Na domiar złego niezbyt wyszedł jej ten pomysł, ponieważ jak dla mnie postaci były praktycznie takie same. Co prawda autorka co jakiś czas akcentowała jedną, wybraną wcześniej cechę bohatera, jednak nie wynikała ona z fabuły. Na przykład kilka razy pisała, że Filipowi udało się chociaż raz być poważnym, mimo że chłopak praktycznie cały czas taki był, a zażartował może dwa razy. Poza tym w sumie niewiele wiemy o bohaterach. Nie znamy ich historii, ulubionych rzeczy, zainteresowań.

Czasami trzeba wydać się na te mniejsze cierpienia, żeby uniknąć tych większych – wzruszył ramionami.

– Kto to powiedział? – zaśmiałam się cicho, uświadamiając sobie, że Filip chyba po raz pierwszy w życiu zachował się poważnie. […]

– Nie do końca wiem. Pewnie jakiś filozof lub inna mądra głowa, ale jeśli chcesz możemy przyjąć, że ja – odparł z uśmiechem, spoglądając na mnie.”


Świat wykreowany przez autorkę także pozostawia wiele do życzenia. Po pierwsze i chyba najważniejsze po przeczytaniu całej książki w dalszym ciągu nie wiem, kim a raczej czym jest główna bohaterka. Owszem w powieści powiedziane zostało, iż dziewczyna to Wilkin, ale w żaden sposób nie wyjaśniono, co to oznacza. Cały czas zastanawiałam się, co to za magiczna istota i w sumie nadal tego nie wiem. Poza tym ani główna bohaterka, ani czytelnik nie wiedzą, jakie prawa rządzą w świecie magii. Mam pewne obawy, że nawet sama autorka nie ma o nich pojęcia, bo ilekroć Kasia chciała się czegoś dowiedzieć o fundamentalnych zasadach, to albo nie był to odpowiedni moment na wyjaśnienia, albo pojawiały się ważniejsze sprawy.
Również sfera uczuciowa jest tu praktycznie usunięta. Załamanie i wściekłość jednej z postaci po utracie chłopaka twa dosłownie moment i już nigdy nie wraca. Same emocje też nie są ani wiarygodne, ani dobrze opisane. Czytelnik w ogóle nie wczuwa się w sytuację postaci.

Źródło

Szablonowość to kolejna cecha tej książki. Na rynku wydawniczym można znaleźć wiele pozycji, które opowiadają o zupełnie normalnej, przeciętnej dziewczynie z garstką przyjaciół, która nagle staje się kimś całkowicie wyjątkowym i odkrywa istnienie magii. Oczywiście pojawia się także wróg ludzkości, który chce objąć władzę nad światem. Dodatkowo są tutaj także elementy rodem z amerykańskiego serialu, na przykład głupia blondynka będąca samozwańczą królową szkoły oraz jej dwie przyjaciółki również nie grzeszące rozumem.

"Księżyc nie wybiera nas tylko dlatego, że tak mu się chce. Wie, że tylko my jesteśmy w stanie wykonać to, co dla nas zaplanowano wywnioskował Kacper."

W „Wybranej przez księżyc” znajdziemy także to, czego ja w książkach wręcz nienawidzę, czyli: przypadek i absurd. Praktycznie te dwie rzeczy są kołem napędowy całej akcji. Szczególnie dużo jest tego pierwszego. W sumie w książce wszystko dzieje się przypadkowo: bohaterowie znajdują to, czego szukali, zostają uratowani z każdej opresji i tym podobne. Potrzebna jest pełnia? Akurat wypada w owym dniu. Trzeba coś wykraść ze szkoły? Akurat odbywa się wówczas dyskoteka, a w miejscu przeprowadzenia „akcji” nie ma kamer. Tym samym bohaterowie praktycznie nie napotykają żadnych przeszkód, a jeżeli już jakaś się trafi to bez problemu ją omijają.
Niestety książka zupełnie nie przypadła mi do gustu. Zapowiadała się naprawdę ciekawie, ale na moje nieszczęście okazała się stratą czasu. Jedynym pocieszeniem jest to, że „Wybrana przez księżyc” nie należy do przeraźliwie nudnych pozycji, dzięki czemu nie męczyłam się aż tak bardzo, czytając ją.

OCENA: 1/10
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Novae Res!
  
Sara Chrzanowska

16 komentarzy:

  1. Ojj, czasem można się ostro przejechać - mi też się to czasem zdarza. Ale dzięki tej recenzji oszczędziłaś męki mi i innym czytelnikom, którzy może z jakiegoś powodu by się skusili ;) Rzadko zdarza się, żeby aż tyle rzeczy w książce "nie zagrało", prawda?

    Pozdrawiam,
    Ewelina z "Gry w Bibliotece"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję, że spełniłam swój obowiązek :D

      Usuń
  2. Jak bardzo to jest nienoralne jeśi mam ochotę sięgnąć po tę książkę tylko po to, żeby się podenerwować? Jak to mówią, lektura ma wzbudzać emocje. Pozytywne czy negatywne...Ale emocje! :D
    Pewnie już w trakcie czytania będę żałować tego wyboru, ale chyba się na tę pozycję skuszę :P
    Pozdrawiam (i zapraszam, oddaję wszystkie szczere komentarze ^^)
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń
  3. No i mozna pisac pozadne recenzje? mozna. niektorzy na j powinni sie od ciebie uczyc

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam jeszcze o tej książce, ale szczerze mówiąc już sam tytuł brzmi kiepsko, kiczowato tak ;) Raczej postaram się znaleźć trochę lepszą lekturę, ale bardzo podoba mi się okładka ;D Muszę przyznać też, że taka powieść, rozgrywająca się w polskich realiach, zapowiada się w pewnym sensie ciekawie, jednak boję się, że autorka nic nie wie o polskiej szkole i sporo zamerykanizowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak jest. W sumie czytając, miałam wrażenie, że autorka nie za bardzo wie, o czym pisze i wzorowała się na amerykańskich filmach dla młodzieży. Często pojawiało się coś takiego, że autorka pisała, że przesłuchanie trwało 2 godziny, po czym napisała scene końcową, gdzie policjant zastrasza bohaterke (co było totalnie nierealne) i w sumie nic więcej o tym przesłuchaniu się nie dowiadujemy. Jakby w ogóle nie wiedziała, jak takie przesłuchanie wygląda i w sumie jej to nie interesowało. I takich scen bylo wiele...

      Usuń
    2. Chyba źle to zinterpretowałaś.On wcale nie zastraszał bohaterki.Przynajmniej nie przyszłoby mi do głowy, żeby to tak odebrać... Zadawał jej po prostu w kółko te same pytania, (co ją swoją drogą irytowało) żadne "zastraszanie" nie miało tam miejsca ;)
      Poza tym książka nie jest o policyjnym śledztwie, tylko o przygodach głównych bohaterów. Jeśli miałabym dokładnie opisywać wszystko, co się działo od początku do końca, każdą godzinę, czytelnik zanudziłby się na śmierć. Dlatego uważam, że za bardzo doszukujesz się minusów, ale to twoja recenzja (która się przyda, bo w następnej powieści nie popełnię tych samych błędów. Jednak muszę to sprostować, bo trochę odbiega od tego, co rzeczywiście jest w książce.

      Usuń
    3. Nie chodzi o opisywanie szczegółów, ale o wprowadzenie czytelnika w temat. Jak już jakiś poruszasz, to przydałoby się go rozwinąć. Albo zamaist przedstwaiać szczątki nic nie wnoszące do historii, napisać w jednyn akapicie, że właśnie wraca z przesłuchabia, na którym irytujący pokicjan wciąż i wciąż zadawał te same pytania. W ten sposób napąkbęłabyś o tym, nie zagłębiając się w szczegóły i nie wprowadzając niepotrzebnego zapychacza fabularnego. Miałoby to wówczas więcej sensu niż opisanie fragnentu rozmowy z policjantem, który w sumie nie miał żadnego znaczenia. Nawet nie wzbudził w bohaterce emocji. To przesłuchanie w ogóle było naciągane, bo chłopaka nie było z tego co pamiętam pare godzin, a od zgłoszenia nie minęły 24 godziny. Pokicjant zachowywał się, jakby dzieciaki coś ukrywały i w ogóle nie zachowywał się jak policjant przepytujący świadka. Przynajmniej ja tak to odebrałam i uwierz mi, szukałam na siłę jakiś plusów a nie minusów, niestety bezskutecznie.

      Usuń
  5. Dziękuję bardzo za recenzje :) Szkoda tylko, że nie była to bardziej konstruktywna krytyka, ale co poradzić... Chciałam tylko sprostować, że będzie druga część, więc nie mogłam wszystkiego ujawnić w pierwszej. Właśnie dlatego zostało tam tyle niewyjaśnionych rzeczy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyśliłam się, że będzie więcej części, jednak mimo wszystko jest zdecydowanie za dużo rzeczy niewyjaśnionych. Ale to moje zdanie :)

      Usuń
  6. To świetna młodzieżówka. Bardzo bardzo bardzo polecam ją przeczytać i mam nadzieje ze odniesie wielki sukces. Autorka wykonała świetna robotę. Lecz najbardziej polecam ją osobom w wieku nastoletnim które lubią fantastykę i podoba im się taki styl. Ja tą książkę kocham i czekam na kolejna część.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w wieku nastoletnim i lubię fantastykę, niestety mimo wszystko mi się nie spodobała. Ale każdy ma prawo do lubienia czegoś innego ;)

      Usuń
  7. Na szczęście świat jest jaki jest i każdy ma możliwość wyboru tego co lubi i co mu się podoba. Gdyby wszyscy mieli taki sam gust było nudno i szaro.Ja po przeczytaniu streszczenia myślę, że będzie to interesująca książka z barwnymi postaciami a patrząc na młody wiek autorki bo zaledwie 13 lat kiedy zaczęła ją pisać tym bardziej zachęca mnie do przeczytania.Oczywiście podzielę się moimi wrażeniami jednak uważam , że każdy aby wydawać opinie powinien przeczytać ją sam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeczytałam i wydałam swoją opinię. Dla mnie wiek autorki nie ma znaczenia - oceniam książkę po jej treści a nie przez pryzmat nastoletniego wieku jej twórczyni. Niestety opisy czasami bywają mylące :( Czekam z niecierpliwością na opinię ;)

      Usuń