niedziela, 9 lipca 2017

"Zatrzymać gwiazdy" - Katie Khan

Źródło
"Powinnaś wiedzieć, że wyobrażałem sobie nie raz, jak będzie wyglądać moje życie bez ciebie i mówiąc szczerze, uzyskałem ponurą wizję."

Po lekturze powieści Katie Khan mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony przedstawiona historia robiła na mnie ogromne wrażenie, z drugiej czegoś mi w niej brakowało. Jednak przyznaję, że jak na swój debiut, autorka naprawdę pokazała co potrafi i z chęcią sięgnę po jej kolejne dzieła.

Carys i Maxowi zostało powietrza tylko na półtorej godziny. Spadają przez pustą przestrzeń kosmosu, nie mając nic prócz siebie nawzajem. Szukając więc w sobie oparcia, wspominają świat, który za sobą zostawili. Świat, którego reguł nigdy tak naprawdę nie potrafili uznać, który nigdy nie był ich domem, do którego jednak za wszelką cenę chcą wrócić, ponieważ jest jedyną szansą na uratowanie ich miłości...

O tej powieści mogę powiedzieć przede wszystkim, że jest oryginalna, autorka stworzyła całkiem nową rzeczywistość. W Europie panuje utopijny ustrój społeczny oparty na tzw Rotacji, która przewiduje, że co trzy lata obowiązkowo wszyscy obywatele zmieniają miejsce zamieszkania, przenosząc się do innych wielokulturowych społeczności, gdzie żyją życiem skupionym wyłącznie wokół własnych, indywidualnych celów. Pewnego dnia zupełnie przypadkowo przecinają się drogi naszych bohaterów, między którymi od razu budzi się uczucie. Niestety, obecne prawa nie pozwalają im na stworzenie poważnego związku. Byłam bardzo pozytywnie nastawiona na tę książkę, fabuła zapowiadała się naprawdę oryginalnie i z żalem przyznaję, że odrobinę się zawiodłam. Pomysł na fabułę jest naprawdę dobry. Już sama idea, żeby poprowadzić dwie równoległe narracje - kiedy bohaterowie są zawieszeni w kosmosie i walczą o życie oraz historia ich związku - sprawia, że książkę czyta się szybko i przyjemnie. Byłam mile zaskoczona faktem, że w powieści nie występują (a przynajmniej ja nie zauważyłam) typowe dla młodzieżówek schematy, akcja może czytelnika zaskoczyć w każdej chwili. W końcu tak oryginalne uniwersum daje pole do popisu, a autorka zdecydowanie to wykorzystała. Trzeba się tylko przygotować na odrobinę specjalistycznej terminologii, zwłaszcza w rozdziałach mających miejsce w kosmosie. Ogólnie te fragmenty przypominały mi stylem "Marsjanina" Andy'ego Weira.

"Powiedz im, że pierwsza miłość może człowieka złamać. Ale może go też uratować."

Tym, co mi nie przypadło do gustu, byli niestety bohaterowie. Przez większą część książki ich zachowania i charaktery mnie drażniły, zwłaszcza w przypadku Maxa, który wyjątkowo mnie irytował swoim sposobem bycia, a momentami wręcz głupotą. Na szczęście im dalej tym lepiej, bohaterowie przechodzą znaczną przemianę i pod koniec nawet Max dał się lubić. Niestety, ani z nim, ani z Carys nie poczułam żadnej szczególnej więzi i raczej szybko wylecą mi z pamięci. Przeszkadzało mi także, że ich historię poznajemy od końca i nie czułam takiej ekscytacji wczytując się w ich losy, jak to bywało w przypadku innych książek. Po prostu wiedziałam dokładnie dokąd to wszystko zmierza.
Źródło

Książkę polecam przede wszystkim fanom opowieści miłosnych, bo to jest właśnie główny wątek. Nieco żałuję, że autorka nie postawiła na większą ilość akcji, bo takie uniwersum aż się prosi o bohaterów walczących z ustrojem, jednak mimo to "Zatrzymać gwiazdy" wypadło bardzo dobrze w moich oczach. Nie przepadam za typowymi romansami dla nastolatków, ale ten przeczytałam z przyjemnością.

Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję wydawnictwu Zysk i spółka



Weronika Plichta        


8 komentarzy:

  1. Książka zapowiada się niezwykle ciekawie, szczególnie przez fabułę. Nie jestem wielką fanką książek opartych na wątku miłosnym, ale mimo to, chcę po nią sięgnąć.
    Pozdrawiam!
    Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam spróbować, mnie też wątek miłosny nie porwał, ale i tak czerpałam sporą przyjemność z lektury :D

      Usuń
  2. Książka może być bardzo interesująca!

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem bohaterowie w pewien sposób odzwierciedlali typową postawę ludzi w obecnych czasach, przez co łatwiej było mi zrozumieć każdego z nich. Książka wywarła na mnie ogromne wrażenie, tym bardziej, że jest to pierwsza powieść autorki. Oby takich więcej :)
    http://favouread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z niecierpliwością czekam na kolejną powieść autorki, jestem przekonana, że wszystkich nas zaskoczy :D

      Usuń
  4. Świetna recenzja, aż chyba dałam się namówić :D

    Fanpage obserwuję od daaaaawna, ale również podoba mi się Twój blog, zostaję na dłużej i daję obserwację.
    Zapraszam:
    iskraczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, bo zdecydowanie warto zapoznać się z tą powieścią! :D

      Usuń