środa, 23 sierpnia 2017

"Jeśli tylko..." - Karolina Klimkiewicz [RECENZJA PRZEDPREMIEROWA]

Ona jest tajemniczą dziewczyną z plaży.

On zakochał się w niej na zabój. 
Ich jedyne miejsce spotkań to plaża.
Ale czy happy end musi być zawsze? Czy ta historia skończy się dobrze?

Czy znacie to uczucie, gdy po przeczytaniu książki macie tak wielkiego kaca, że nie jesteście w stanie sięgnąć po żadną inną powieść? Ten moment, kiedy lektura wywarła na was tak silne emocje, że ciężko otrząsnąć się z nich?
Ja właśnie poznałam kolejną książkę, jedyną i niepowtarzalną, która sponiewierała moje serce, rozum, myśli, duszę, emocje. Czytałam ją z zapartym tchem, łzami w oczach, rozchwianiem emocjonalnym i nadzieją na lepsze jutro dla bohaterów. Te wszystkie tajemnice, problemy życia codziennego i niepewna przyszłość zrobiły ze mnie miękką kluchę. Z jednej strony czytałam książkę z zapartym tchem, a z drugiej płakałam.

"W takie noce nie tęsknię aż tak bardzo i czuję się bliżej niej, bo Leila to moja noc - mój księżyc."




Tajemnicza dziewczyna z plaży pojawiła się w życiu Leo, gdy był małym chłopcem. Ich historia rozpoczęła się od jednego żółwiego jajka, które rozzłoszczony chłopczyk wrzucił do wody. To właśnie ten moment spowodował połączenie tych dwoje.
I chociaż Leo bardzo lubi swoją przyjaciółkę, zaprasza ją na kolację, wspólne imprezy, ona ciągle odmawia i upiera się, że mogą spotykać się tylko na plaży. Ona jest tam zawsze, tak jakby czekała na niego.
W życie Leo wkrada się wiele sekretów, a jedną z ważnych ról odegrają tajemnice, plaża i księżyc, które rozdzielą tych dwoje i doprowadzą do tragedii.



Bohaterowie powieści rozbudzili we mnie najgłębiej skrywane emocje. Doprowadzali mnie na skraj nerwów, rozpaczy, radości. Wzbudzili we mnie burzę emocji. Pokochałam ich całym sercem. Leo oraz tajemnicza dziewczyna z plaży zyskali sobie moją sympatię. I chociaż czasami miałam chęć ukatrupić głównego bohatera za jego lekkomyślne zachowanie, to jednak całokształt sprawił, że moje spojrzenie na niego zmieniło się drastycznie. Na początku powieści był dla mnie zwykłym chłopcem, a na końcu współczułam mu całym sercem.

"- Wiesz, co mi się w tobie podobało, jak byłeś dzieckiem?
- Powiedz - poprosiłem.
- To, że mimo konsekwencji, wiedziałeś, czego chcesz. Nie zawsze to było słuszne i zazwyczaj nie zgadzałam się z tym, ale przynajmniej odczuwałeś skutki swoich własnych błędów, a nie cudzych, a to już dużo.- Zbliżyła swoją twarz, jej policzek przylegał do mojego. Poczułem dziwne ciepło, zamknąłem oczy i słuchałem jej w skupieniu.- Nie zmieniaj się tylko dlatego, że nie wiesz, czego pragniesz. Nie bój się czuć niepewności, nie bój się pytać, nie bój się, bo zostaniesz nikim, przezroczystą plamą i wtedy znikniesz.''


Jeśli tylko to wspaniała książka, która obrazuje problemy, z jakimi borykają się ludzie w codziennym życiu, takie, które bardzo często są błahe i spowodowane przez ludzką głupotę. Ale są też tutaj ukazane tragedie, jakie dotykają wielu ludzi, niewinne istoty. Każda strona przekazuje mnóstwo nowych doświadczeń, burzę emocji, napięcia. Z kartki na kartkę chłonie się coraz to wspanialsze słowa oraz wiele mądrości. Historia jest obrana w cudownie smakujące słowa i przedstawiona pięknym, melodyjnym językiem, przez który każde słowo spija się jak dobry owocowy mus.



Dawno żadna książka nie wywołała u mnie tak wielu emocji, a już na pewno nie łez. Bardzo rzadko ronię łzy podczas czytania, ale historia przedstawiona w Jeśli tylko rozerwała moje serce i wycisnęła ogromny potok łez. Te wszystkie wzruszające momenty oraz wszechogarniające problemy doprowadziły do tego, że szalałam z emocji. Pragnęłam więcej i więcej książki, nie mogłam oderwać się od niej i stanowczo zbyt wcześnie się skończyła. I chociaż czytałam ją trzy razy, to mogłabym to robić jeszcze i jeszcze, bo jest tak wspaniała, że na to zasługuje.
To, co autorka robi z czytelnikiem jest nie do opisania, a jej książka jest po prostu rewelacyjna i brakuje mi słów na oddanie tego, co czułam po jej przeczytaniu. Obłęd, po prostu obłęd. Uwielbiam i nienawidzę Karolinę za to, co zrobiła ze mną jej powieść. Koło tej książki nie można przejść obojętnie, to jest wręcz zakazane.

Jeśli więc nadal macie wątpliwości, czy sięgnąć po książkę, to porzućcie je w daleki kąt. Gwarantuję wam, że powieść skradnie wasze serce, a tajemnice do ostatnich stron będą trzymać was w napięciu. Będziecie chłonąć każdą stronę, brnąć do przodu, niecierpliwić się i czekać na rozwiązanie dawno skrytych sekretów. Nie zwlekajcie i zaopatrzcie się w swój egzemplarz.

Książka pod patronatem BookParadise.

Ocena 10/10
Za możliwość przeczytania i patronowanie tej wspaniałej książce ogromnie dziękuję cudownej autorce Karolina Klimkiewicz oraz wydawnictwu Novae Res.
Natalia Zaczkiewicz


7 komentarzy:

  1. Gratuluje patronatu :). Książka wydaje się być bardzo interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest niesamowita i zachęcam do jej poznania.

      Usuń
  2. Kac książkowy to jest coś, co wskazuje, że warto sięgnąć po tą pozycje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi interesująco. Szkoda, że taka dobra książka zginie w gąszczu innych, bardziej nagłośnionych medialnie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka na prawdę godna uwagi, a Twoja recenzja świetna. Ja również polecam, płakałam jak oszalała.

    OdpowiedzUsuń