sobota, 12 sierpnia 2017

"Klauni" - Odys J. Korczyński

Do moich rąk trafiła powieść “Klauni”, które na pierwszy rzut oka nie wygląda zbyt intrygująco. Na czarnej, prostej okładce widnieje szara nić DNA, nazwisko autora, nazwa wydawnictwa i tytuł, co raczej nie przyciąga oka. Jednak jako miłośniczka czerni, przeczytałam jej krótki, ale jakże zaciekawiający, opis. Wówczas wiedziałam, że muszę przeczytać książkę, pewna, że zdobędzie moje serce. Czy moje przeczucie mnie nie myliło?

Korporacja Gutrie zajmuje się nie tylko produkcją baterii, ale także czymś o wiele ciekawszym. Mianowicie bada tak zwane geny lustrzane, co pozwala jej na wytwarzanie “lepszych ludzi”. Są oni bardziej wytrzymali i zupełnie pozbawieni lęku przed śmiercią. Jednak czy eksperymenty na ludzkim DNA przyniosą oczekiwane korzyści? A może stworzą nie lada zagrożenie?

“Życie człowieka jest ciągłym balansowaniem między zapomnieniem o sobie, spowodowanym żmudnym wypełnianiem obowiązków wobec innych, a znoszeniem cierpienia, które jest efektem utraty tego, co udało się z tego obowiązku wyrwać dla siebie.”

Głównym bohaterem książki Odysa Korczyńskiego jest złodziej niedawno wypuszczony na wolność. Kiedy próbuje ukraść czerwoną alfę brerę, okazuje się, że na tylnym jej siedzeniu znajduje się nieoczekiwany pasażer, przez którego życie mężczyzny zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Jego dotychczasowa tożsamość bez jego zgody zostaje mu odebrana, a w zamian dostaje nową z domem, legalną pracą i żoną w gratisie. Jednak po roku wszystko znowu się zmienia, a bohater będzie musiał dowiedzieć się, kim jest. Przy okazji zdobędzie też wiedzę o innych, przerażających rzeczach.

“- Zawsze byłeś sobą. Jeżeli wiążesz bycie sobą z wiedzą o tym, jak się nazywasz albo nazywałeś, to grubo się mylisz. Twoja “sobość” znajduje się w duszy, której jeszcze nikt ci nie zabrał, chociaż może w dalszym ciągu do końca jej nie odkryłeś.”

źródło


Z racji tego, że jest to książka, w fabule której występują naukowe badania, zawarto w niej skomplikowane teorie na temat ludzkiej egzystencji czy duszy. Co za tym idzie wprowadzono nieco skomplikowane terminy oraz poruszono biologiczno-chemiczne zagadnienia. Być może wynika to z mojej natury biolchema, ale tak poprowadzona historia bardzo mi się spodobała. Mimo że czasami musiałam się mocno wczytać w to, co mówią czy wyjaśniają postacie lub też wcale tego nie pojmowałam, nie przeszkadzało mi to. Ponadto wszystkie wyniki badań opisywane przez bohaterów brzmiały na tyle realistycznie, że niemal byłam w stanie w nie uwierzyć. Dzięki tym elementom powieść zyskała niesamowitego klimatu.

Bohaterowie są dość prosto opisani, nie ma jakiegoś wybitnie wytworzonego profilu psychologicznego. Autor jednak dobrze ich wykreował i sprawił, że nie są tacy sami. Mamy tutaj prostego złodziejaszka, genialnego naukowca, szalonego klauna czy nietuzinkowego przedsiębiorcę. Wzbudzają sympatię, chociaż czasami wydawało mi się, że autor nie do końca osiągnął swoje zamierzenia w stosunku do swoich postaci. Na przykład widać było, że jedna z postaci miała być… typem dominatora, przed którym inni czują respekt i strach, jednak nie do końca to wyszło. Ogólnie jednak postacie były wystarczająco nakreślone chociaż niedosyt pozostał.

Książka zaliczana jest do gatunku science fiction, jednak według mnie zawarte są w niej również elementy thrillera, a nawet horroru. Autor nie poskąpił czytelnikowi przerażających opisów sytuacji, istot czy ludzi. Przez cały czas klimat powieści utrzymany jest w taki sposób, by wzbudzić niepokój, dreszczyk emocji. 
Przyznam szczerze, że bardzo mi się to podobało, szczególnie, że miałam ochotę ostatnio na coś w stylu lekkiego horroru. Co prawda nie jest to jakoś bardzo przerażająca historia, ale właśnie za takimi przepadam i myślę, że osobom nie lubiącym się bać, może się ona spodobać.

Ocena: 7/10
Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję wydawnictwu Novae Res.

Sara Chrzanowska

6 komentarzy:

  1. Za Si-fi nie przepadam, ale ta książka wybitnie mnie zaciekawiła.

    Pozdrawiam
    zakladkadoksiazek.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Też lubię takie biologiczne tematy, chociaż zastanawiam się w jaki sposób neurony lustrzane miałyby pomóc w stworzeniu lepszych ludzi. No i lekko makabryczny klimat, o którym piszesz, też mnie przyciąga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciekawie jest w książce opisane :D w sumie jest to trochę abstrakcyjne, ale napisane w taki sposób, że sama w to prawie uwierzyłam :D

      Usuń
    2. Starałem się, żeby użyta w fabule wiedza biologiczna pochodziła z naukowych źródeł. Najpierw są fakty, a później ich podkoloryzowanie. Może dlatego tak skonstruowana wizja zdaje się prawdopodobna...:)

      Usuń
    3. Całkiem możliwe! Niemniej świetna robota ^^

      Usuń