niedziela, 20 sierpnia 2017

"Kot Prot" - Dr. Seuss



„Kot Prot” to kolejna przezabawna historyjka napisana i zilustrowana przez mistrza amerykańskiej literatury dziecięcej –  Dr. Seussa. Na język polski przetłumaczył ją wybitny poeta – Stanisław Barańczak, a wydawnictwo Media Rodzina wydało ją w pięknej, twardej oprawie.
Słynny Kot Prot postanowił wparować bez zaproszenia do domu nudzących się dzieciaków. Na zewnątrz padało, więc nie mogły wyjść się pobawić, toteż znany psotnik postanowił urozmaicić im dzień. Stanowczo sprzeciwiła się temu złota rybka, która znała jego szalony charakter. Niestety ten nie posłuchał jej, w wyniku czego mieszkanie dzieciaków zamieniło się w istne pobojowisko.

„Tajną wiedzę wyłożę, znaną mi jedynemu! Czyż wasza mama może mieć coś przeciwko temu?”

„Kot Prot” jest bardzo zabawną historyjką, która z pewnością rozbawi zarówno dzieci jak i ich rodziców. Napisana została w formie wierszowanej, dzięki czemu czyta się ją szybko i lekko. Co prawda moim zdaniem rymy zawarte w książeczce dużo lepiej brzmią w oryginalnej wersji, jednak także po polsku bawią młodego czytelnika. Słownictwo użyte w książce jest dość proste, jednak co jakiś czas występowały słowa, które pewnie nawet niektórych dorosłych wprawiłyby w konsternację. Raczej nie sądzę, by pięciolatek znał znaczenie wyrazu „stentorowy”, na szczęście jest bardzo mało takich trudnych słów.

Historyjka jest także pięknie zilustrowana. W zasadzie tekst i obrazki tworzą jedną, doskonałą całość. Bez tych drugich trudno byłoby wyobrazić sobie wszystko, co działo się w książeczce. Na dodatek są one momentami komiczne, dzięki czemu współgrają z całą resztą. Jedyne do czego mogę się przyczepić, jeśli chodzi o ilustracje to fakt, że złota rybka jest różowa!
Wspomniałam wyżej, że w oryginalnej, czyli anglojęzycznej, wersji historia brzmi dużo lepiej. Jeżeli chcielibyście sprawdzić prawdziwość moich słów, macie ku temu okazję, bowiem na końcu książki został umieszczony tekst w języku angielskim. Jest to świetny pomysł, który pozwoli starszym dzieciom podszkolić się w tym kierunku.

 „Co zrobię? Powiem prawdę? Tak, zgoda,
To najprostsza metoda,
Ale
Co się zdarzyło,
PROSTE
Wcale nie było!
Właśnie gdy zdradzę mamie
Prawdę – powie, że kłamię!”

Książeczka może być dobrym sposobem na zabicie nudy i rozweselenie dzieciaków. Mimo że „Kot Prot” nie jest niezbędną pozycją na dziecięcej półce, to z całą pewnością mogę go polecić rodzicom, którzy szukają czegoś lekkiego i prostego. 

OCENA: 6/10

 Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Media Rodzina!

Sara Chrzanowska

2 komentarze:

  1. Znałam to wyłącznie jako "Cat in the hat" - i nawet nie wiedziałam, że ma polską wersję. Lekkie czytadło dla dzieci, ale tak jak piszesz, żadna lektura obowiązkowa. Ja nie przepadalam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A dla mnie ta książka jest przyszłą inspiracją do pracy z dziećmi :D

    OdpowiedzUsuń