wtorek, 8 sierpnia 2017

Laurelin Paige - Ostatni pocałunek

Kolejny raz zaczynam czytać jakiś cykl od tomu drugiego. Ciężko jest wtedy wystawić opinię dotyczącą całości pracy autorki. Chciałabym zaznaczyć, że osoby które nie miały styczności z "Pierwszym dotykiem", mogą napotkać ogromne spoilery. Czytacie na własna odpowiedzialność ( pojawia się też słowo seks, wyuzdanie, stosunek oraz ich pochodne. Ostrzegałam)!

Amber odnaleziona. Poturbowana zostaje przywieziona na rancho na którym Emily i Reeve oddają się cielesnym przyjemnościom. Z retrospekcyjnych rozdziałów dowiadujemy się, że dziewczyny były nierozłączne, dzieliły swoje życie i łóżko pomiędzy mężczyzn z którymi się spotykały. Rozeszły się w mało przyjemnych okolicznościach i każda poszła w swoją stronę. Jednak tajemnicza wiadomość zmusiła Emily do wszczęcia poszukiwań przyjaciółki. I właśnie się znalazła. Niestety. Em zaczyna żywić do Reeva uczucia nie tylko podyktowane jej cielesnością i potrzebami. Zaczyna ufać mu na tyle, by czuć się bezpiecznie nawet w całej tej otoczce mafijnego półświatka. Kiedy w końcu myślimy, że wszystko może się ułożyć, Amber stwierdza, że chciałaby odzyskać byłego kochanka. Najpierw jednak trzeba uporać się z ludźmi Michaelisa, którzy depczą im po piętach mieszając w życiu naszych bohaterów. Czy mimo zapewnień pana Sallisa główna bohaterka nie będzie doszukiwała się płomiennego uczucia pomiędzy nim i Amber?

"Nienawidziłam go. Nienawidziłam wszystkich tych strasznych i cudownych uczuć, które we mnie wzbudzał. Nienawidziłam jego pełnej i doskonałej kontroli nade mną. Nienawidziłam tego, że traktując mnie tak brutalnie, jeszcze domagał się mojej zgody. Nienawidziłam tego, że nie potrafiłam przestać go kochać."

Nie mogę odnieść się do klimatu pierwszej części, jednak tutaj nie potrafimy oderwać się od kart powieści nawet na moment. Od pierwszych stron zostajemy rzuceni w wir mafijnych zatargów i kobiecej zazdrości. Nie odczuwałam jednak zachwalanego wszędzie napięcia thrillera erotycznego. Mimo specyficznych upodobań łóżkowych Reeva i Emily, powiewa romantyzmem. Spotykamy dużo przemyśleń bohaterki o jej uczuciach, o tym co zostawiła za sobą i jak wyglądało jej życie z Amber. Spotykamy tutaj bardzo wyraźnie zarysowane portrety psychologiczne poszczególnych bohaterów. Emily jak narrator dogłębnie analizuje swój niezdrowy związek z przyjaciółką i ślepe podporządkowanie kochankowi. Laurein Paige potrafi tworzyć wyraźnych i szczerych bohaterów. Potrafimy zrozumieć motywy ich zachowania i wizje na przyszłość. Powrót dawnej przyjaciółki wprowadza zamęt i niepewność w rodzące się uczucie dwojga ludzi. Reeve jest pewny, że chce dzielić swoje życie z Em, jednak ziarenko zazdrości kiełkuje bardzo szybko, zmuszając naszą bohaterkę do podejmowania głupich i naiwnych decyzji.

"Nadal jednak wzbudzał we mnie pewien lęk, głównie dlatego, że był tak nieprzewidywalny. Potrafi być podły, co jednocześnie w jakiś sposób czyniło go urzekającym."

Miałam do czynienia już z warsztatem autorki, jednak teraz czułam się jakbym czytała zupełnie kogoś innego. Pomimo bardzo wyuzdanych i odważnych scen seksu, które nie wszystkim muszą przypaść do gustu, nie czujemy niesmaku czy zażenowania. Sceny są nasączone erotyzmem i zmysłowością, co przyprawia o wypieki na twarzy. Toczący się w tle watek greckiej mafii utrzymuje ciągłe napięcie w trakcie lektury. Nie tylko na kolejne zbliżenie głównych bohaterów czekamy z niecierpliwością. Chcemy również dowiedzieć się jak rozwiąże się sprawa prześladowania Amber i kiedy w końcu poukładamy sobie wszystkie puzzle doznajemy szoku!  

[Źródło]
Ostatni pocałunek to powieść, która pobudzi wasze uśpione pragnienia, poruszy zmysły, a pełne napięcia sceny erotyczne wprawią was w namiętny nastrój. Nakreśleni w książce bohaterowie są tak autentyczni i ludzcy, że zatracicie się pomiędzy fikcją literacką a rzeczywistością. Mam do porównania dwie inne powieści autorki i wydaje mi się, że ta dylogia jest jednym z lepszych cykli powieściowych z pod pióra Laurelin Paige, które zostały wydane w naszym kraju.

Ocena: 10/10

Za gorące wieczory serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiece.

~Katarzyna Matlak

2 komentarze:

  1. Powiem szczerze, że nie miałam w planach pierwszego tomu, ale drugi każdy tak zachwala, że to aż dziwne :D Kto wie, może w końcu i ja się skuszę?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem po pierwszej części, więc dobrze, że chwalisz, z większa przyjemnością sięgnę po tę część :)

    OdpowiedzUsuń