wtorek, 15 sierpnia 2017

"Poszukiwana" - Dean Koontz



                Wbrew pozorom, rzadko w życiu zdarzają się sytuacje, które zmieniają wszystko o sto osiemdziesiąt stopni. Zdarzenia, które zmuszają do całkowitej zmiany sposobu myślenia i przewartościowania całego swojego życia. Marzenia i cele zmieniają się w jednym momencie. 

                Główna bohaterka powieści "Poszukiwana" Deana Koontza, Bibi Blair, jest odnoszącą coraz więcej sukcesów młodą pisarką. W swoim życiu wszędzie dostrzega inspirację do pisania, jak prawdziwie artystyczna dusza, która widzi w swoim otoczeniu coś, czym koniecznie trzeba się podzielić z innymi, ubierając w słowa i dopisując do tego wciągającą historię. Jednakże w jej życiu zdarza się coś niespodziewanego, ostatnia rzecz, jakiej kiedykolwiek by oczekiwała. Nagle cała lewa strona jej ciała odmówiła posłuszeństwa, a diagnoza lekarza była druzgocąca. Nowotwór mózgu miał na zawsze przekreślić jej wielkie marzenia, pozostawiając co najwyżej rok życia. Czy ktokolwiek jest w stanie wyobrazić sobie coś takiego? Jak bardzo taka wiadomość działa na dotychczas pełną sił dwudziestokilkulatkę? 

[źródło]
                I gdy wszystko zmierzało do nieuchronnego końca, w sali szpitalnej Bibi pojawili się przedziwni goście. Pies, którego dotyk języka na swojej dłoni czuła jeszcze wiele godzin później. I kilka znaczących słów, choć wtedy pozornie nieznaczących.

"Staraj się żyć." 

                Wtedy życie Bibi zmieniło się diametralnie, otrzymała od losu kolejną szansę, by zacząć życie od nowa. Kolejny dzień stał się cudem w świecie medycyny, a dla głównej bohaterki tajemniczą misją, bo przecież niemożliwym jest ozdrowieć z tak ciężkiej choroby w ciągu jednej nocy? W związku z tym, pojawia się jedno zasadnicze pytanie: dlaczego? 

                Odpowiedź na pytanie nadchodzi dość szybko za sprawą tajemniczej i lekko zwariowanej Calidy Butterfly i literek z gry w scrabble. Ocalić Ashley Bell. 

"Coś się zmieniło. Niekoniecznie na lepsze. Być może wcale nie przekonała się do swoich możliwości i nie odkryła w sobie pokładów odwagi, których wcześniej nie podejrzewała, być może łatwiej było jej pogodzić się z bezrozumem, niż stawiać mu opór."

                Rozpoczyna się historia pełna tajemnic i szaleńcza wręcz pogoń za własnym przeznaczeniem. Okazuje się, że odpowiedź na zasadnicze pytanie, jakie po ozdrowieniu zadawała sobie Bibi, ściągnęło na nią nie lada kłopoty. Jak jednocześnie uciekać, walcząc o życie, i odszukać Ashley Bell? I kim ona w ogóle jest? 

[źródło]
                "Poszukiwana" to moje drugie spotkanie z twórczością Deana Koontza. Pierwsze z nich, przyznam szczerze, było dość nieudane. I, niestety, niewiele się zmieniło. Ale o co dokładnie chodzi. Powieści nie można odmówić jej niewątpliwych zalet. A właściwie samemu autorowi. Ponieważ styl pisania Koontza jest wybitny. Operuje on słowem płynnie, jednocześnie opisując z pozoru zwykłe wydarzenia ze smakiem i stylem zmuszającym czytelnika do łaknięcia więcej i więcej. 

                Jeżeli chodzi o fabułę samą w sobie, również niewiele mam do zarzucenia. To historia fascynująca i przemyślana w stu procentach. Być może niezbyt oryginalna, to prawda, ale wszystko trzymało się tutaj kupy i po przeczytaniu powieści do końca odpowiednie puzzle układanki trafiły na swoje miejsce. 

                W czym więc problem? Dokładnie takie same odczucia miałam, czytając kilka lat temu inną z powieści tego autora. Historia przeraźliwie się ciągnie! Autor przesadnie rozpisuje się na tematy, na które moim zdaniem nie powinien. I owszem, część fragmentów służy odpowiedniemu zarysowaniu postaci, ale ileż można? Przez to właściwa akcja książki rozpoczyna się gdzieś po dwustu stronach na niecałe pięćset. No jak tak można? Przez to, mimo że historia jest fascynująca, to czytanie książki staje się wręcz... bolesne. 

                Podsumowując, dla fanów autora myślę, że będzie to prawdziwą gratką. Thriller na dobrym poziomie. Jednakże dla tych, którzy twórczości autora jeszcze nie znają... Spróbować można. Oczywiście, każdy musi wyrobić sobie własną opinię. Ale, szczerze mówiąc, znam lepsze thrillery. 


Ocena: 6/10

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję wydawnictwu Replika

http://www.replika.eu/
 ~Monika Majorke

2 komentarze:

  1. Jestem w podobnej sytuacji, gdyż przeczytałam jedną książkę autora, o ile dobrze pamiętam "Bez tchu", czy coś takiego i książka była całkiem spoko, ale faktycznie znam lepsze pozycje. Na półce zalegają mi 2 pozycje tego autora, więc na pewno dam mu szansę na lepsze poznanie. Pozdrawiam https://ksiazkowa-fantazja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze żadnej z książek autora, ale mam je w planach. Ciekawa jestem czy spodoba mi się ta książka.

    OdpowiedzUsuń