poniedziałek, 21 sierpnia 2017

"Przygody Kapitana Majtasa. Pierwsza wielka przygoda" - Dav Pilkey




Ponoć kiedy Dav Pilkey chodził do szkoły, ciągle miewał problemy z powodu swoich wiecznych figli oraz kawałów. Był też znany również z rysowania głupich komiksów.  Już w drugiej klasie powołał do życia okrytego wielką sławą (lub niesławą) bohatera wszechczasów – Kapitana Majtasa! Jeden z nauczycieli powiedział mu wtedy: „Lepiej się popraw, młody człowieku, bo inaczej będziesz do końca życia wymyślać te głupie komiksy. Na szczęście Dav go nie posłuchał!
W szkole podstawowej im. Jerome’a Horwitza ciągle panuje nuda. Jednak George i Harold wzięli na siebie obowiązek pozbycia się jej, przez co wszystkim znani są jako niesłychani figlarze. Niestety dyrektor Krupp nie docenia ich kreatywności i poczucia humoru, przez co jego życiowym celem stało się uprzykrzenie chłopcom życia. Nie pozostaje im więc nic innego, jak wymyśleć sposobu na pokonanie nieprzychylnego im mężczyzny. Dużą rolę w tym odegra pewien pierścień hipnozy.



„Są to bardzo dobrzy i mili chłopcy. Są też bardzo odpowiedzialni. Kiedy w szkole dzieje się coś złego, zazwyczaj to oni ponoszą za to odpowiedzialność.”

Na okładce widnieją dymki bardzo zniechęcające do przeczytania historyjki. Głoszą one bowiem, że zawiera ona „denną akcję”, „głupie dowcipy”, „antyzabawę”. Co do pierwszych dwóch ostrzeżeń zgadzam się całkowicie, jednak dzięki nim książka dostarcza czytelnikowi mnóstwo zabawy! Może opowieść nie jest zbyt mądra, ale zawiera multum opisów przezabawnych sytuacji, wypowiedzi czy sformułowań. Akcja naznaczona jest pełną gamą absurdów, jednak właśnie w tym tkwi jej urok. Przez to historia dwóch niesfornych chłopców bawi do łez i zapewnia chwilę bardzo dobrej rozrywki.
Dużą rolę w książce odgrywają obrazki. Są one jej uzupełnieniem . Nie tylko pomagają lepiej zobrazować sobie daną sytuację, ale także pełnią ważną  funkcję w fabule. Dodatkowo autor perfekcyjnie opanował słynną na całym świecie technikę dennej animacji! Wystarczy lewą ręką przytrzymać książeczkę w wyznaczonym miejscu, a prawym kciukiem i palcem wskazującym szybko przewracać nieparzystą stronę, by dwa obrazki wyglądały jak z filmu animowanego! Dodatkowo jeżeli dołożymy własne efekty dźwiękowe, będziemy mogli poczuć się jak w kinie! (Nie polecam robić tego w miejscu publicznym – ludzie dziwnie wówczas będą na Was patrzeć.)

„(Kapitan Majtas) Dniem i nocą czuwał nad miastem, walcząc o prawdę , sprawiedliwość i wszystko, co było z bielizny i nie kurczyło się w praniu.”

Może Wasze dziecko nic mądrego nie wyniesie z tej książeczki, ale czy literatura musi tylko i wyłącznie uczyć? Równie dobrze może sprawiać ludziom frajdę, dlatego polecam tę historię nie tylko najmłodszym, ale także osobom w starszym wieku. Będzie to dla Was naprawdę wspaniała zabawa!

OCENA: 10/10 

 Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Jaguar!

Sara Chrzanowska

2 komentarze:

  1. W związku z tym, że jestem przyszłą nauczycielką na takie pozycje dla dzieci szczególnie zwracam uwagę :) Oprócz nauki, odrobina zabawy zawsze się przyda

    OdpowiedzUsuń